Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2014-04-26 20:33:44 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: inf. własna

Politechnika "górą" w tie-breaku

Fot.: Magdalena Kudzia

W akademickiej rywalizacji o piąte miejsce po pięciosetowej walce okazali się siatkarze Jakuba Bednaruka, którzy w decydującym secie wygrali do 11-tu. Tym samym Akademicy z Warszawy prowadzą 2-1 w walce o udział w europejskich Pucharach. W dniu jutrzejszym obie drużyny spotkają się o godz. 18 po raz czwarty.

W pierwszym secie spotkania olsztynianie objęli prowadzenie 4-2 po ataku Grzegorza Szymańskiego. Po walce 'punkt za punkt", na pierwszej przerwie technicznej 8-7 prowadzili goście. Atak Adamajtisa dał Politechnice 8 punkt (8-10), ale kolejne dwa punkty padły łupem olsztynian. Przy stanie 8-12 o czas poprosił trener Bednaruk, ale po przerwie kolejny punkt zdobyli przyjezdni. Uderzenie po prostej z prawego skrzydła dało "stołecznym" 11 punkt, ale po pomyłce bułgarskiego przyjmującego olsztynianie prowadzili różnicą pięciu "oczek' na czasie technicznym. Po udanym bloku warszawian o czas poprosił szkoleniowiec rywali, ale w dalszym ciągu olsztynianom udawało się zachować niewielką przewagę. po błędzie atakującego Indykpolu i skutecznym blokom gospodarzy na tablicy wyników pojawił się remis 18-18. W końcówce na prowadzenie 22-21 wyszli warszawianie, a o drugi czas w tej partii poprosił Krzysztof Stelmach. Pierwszą piłkę setową mieli jednak siatkarze z Warmii i Mazur i to oni po atomowej zagrywce Mattiego Oivanena wygrali 25-23.

Set drugi to prowadzenie Politechniki 2-1 po ataku ze środka Marcina Nowaka. Olsztynianie grali bardzo pewnie na siatce, zarówno w bloku, jak i w ataku i to oni prowadzili 8-7. Walka z obu stron była bardzo wyrównana, po ataku Szymańskiego olsztynianie prowadzili 11-10, ale chwilę później popełnili prosty błąd, a na tablicy wyników po raz kolejny pojawił się remis. Uderzenie Marcina Nowaka poza plac gry dało rywalom trzypunktowe prowadzenie 14-11, które utrzymało się również na czasie technicznym (16-13). 14 "oczko' dla swojej drużyny skutecznym blokiem na środku siatki zdobył Dawid Gunia (14-18). Chwilowa dekoncentracja w szeregach gości kosztowała ich utratę kilku punktów i przy stanie 22-17 o czas poprosił trener Stelmach. W końcówce seta AZS-iacy postawili twarde warunki gry i przegrywali już tylko 21-23. Ostatecznie "górą" w tej partii byli olsztynianie 25-23.

Pierwszy punkt dla "Inżynierów" w trzecim secie zdobył Maciej Pawliński (1-2). Chwilę później atak Pawła Kaczorowskiego. po bloku dał Politechnice remis 4-4. Pierwsza przerwa techniczna w tej odsłonie to prowadzenie gospodarzy 8-7 po skuteczny ataku Pawła Adamajtisa. Po powrocie na parkiet "stołeczni" utrzymywali niewielką przewagę punktową, 12 punkt atakiem "z krótkiej" zdobył Nowak, a o przerwę poprosił szkoleniowiec ekipy przeciwnej (12-8). Przewaga gospodarzy zaczęła rosnąć, po błędzie Bengolei w ataku Politechnika prowadziła już 15-9 oraz 16-11 na czasie technicznym. 17 "oczko" atakiem z lewego skrzydła zdobył Adamajtis, ale chwilę później równie efektownym zagraniem popisał się Pablo Bengolea. Do trzech punktów przewagę warszawskiego zespołu podwyższył Dawid Gunia (19-16), a po starciu na siatce, które wygrali gospodarze prowadzili już 21-16. 20 punkt dla Olsztyna zdobył Rafał Buszek, ale wciąż do odrobienia podopiecznym Krzysztofa Stelmacha pozostawały trzy punkty. Przy stanie 24-22 o przerwę poprosił Jakub Bednaruk i tuż po niej seta zakończył Paweł Kaczorowski, 25-22.

Kolejna partia to dwupunktowe prowadzenie Indykpolu na czasie technicznym. 10 "oczko" dla Akademików z Olsztyna atakiem po prostej zdobył bardzo dobrze dysponowany w dniu dzisiejszym Grzegorz Szymański. Po przerwie technicznej obie drużyny nie ustrzegły się prostych błędów z zagrywki, ale przewaga gości utrzymywała się nadal na poziomie dwóch-trzech punktów. politechnika mozolnie odrabiała straty i doprowadziła do wyrównania 13-13. Na drugiej przerwie technicznej w tym secie nieznacznie, bo jednym punktem prowadziła ekipa z Warszawy po mocnym uderzeniu Adriana Gontariu. Na dwupunktowe trzypunktowe prowadzenie wyprowadzili Politechnikę Gontariu i Kaczorowski (20-17). W końcówce olsztynianie wyrzucili w ataku trzy piłki w aut, co dało "stołecznym" pierwszą piłkę na wagę tie-breaka (24-18). 19 punkt dla Olsztyna zdobył Szymański, ale ostatnie słowo w tym secie należało do Marcina Nowaka, który zakończył te partię (25-19).

Piąta odsłona spotkania rozpoczęła się od błędu gospodarzy na siatce, ale chwilę później pomylił się również serwujący Matti Oivanen. Drugi punkt dla warszawian na kontrze zdobył Marcin Nowak, a kolejny punkt zagrywką "dołożył" Adrian Gontariu (3-1). Przy zmianie stron Politechnika prowadziła 8-6 po ataku Szymańskiego w aut. Po udanym ataku ze środka siatki w wykonaniu Marcina Nowaka warszawianie prowadzili 10-7. Skuteczny blok Politechniki dał im prowadzenie 12-9, ale o czas poprosił szkoleniowiec Olsztyna. Po przerwie 13 "oczko" po dłuższej akcji zdobył Adrian Gontariu, a dzięki czujności Nowaka na siatce udało się zablokować Piotra Haina, po której siatkarze Jakuba Bednaruka mieli pierwszego meczbola. Ostatecznie politechnika wygrała mecz przy drugiej piłce meczowej, 15-11.


AZS Politechnika Warszawska - Indykpol AZS Olsztyn 3-2
(23-25; 23-25; 25-22; 25-19; 15-11)

Składy zespołów:

Politechnika: Gunia, Adamajtis, Kolev, Zatko, Nowak, Pawliński, Potera (l) oraz Kaczorowski, Olenderek, Sacharewicz i Gontariu.

AZS Olsztyn: Dobrowolski, Bengolea, Oivanen, Szymański, Buszek, Hsin, Żurek (l) oraz Łukasik, Sobala, Pająk, Łuka i Napiórkowski.

MVP spotkania został wybrany Juraj Zatko

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane