Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2014-04-23 21:54:17 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

Skra zdominowała Mistrzów Polski

Fot.: Paweł Piotrowski

Hala na Podpromiu kolejny raz okazała się szczęśliwa dla zespołu przyjezdnego. Po wczorajszym zwycięstwie 3:2, dzisiaj zawodnicy PGE Skry Bełchatów pokonali Asseco Resovię 3:0. Rzeszowianie jedynie w pierwszym secie potrafili nawiązać wyrównaną walkę. W kolejnych dwóch dominowali już goście, którzy wygrali do 17 i 15. Teraz rywalizacja przenosi się do Bełchatowa.

Drugie finałowe spotkanie znakomicie rozpoczynają bełchatowianie, którzy dzięki dobrej zagrywce Kłosa uzyskują prowadzenie 0:4. Już w tym momencie trener Kowal prosi o czas. Złą passę Resovii atakiem ze skrzydła przerywa Penchev (1:5). As Conte sprawia, że zespoły schodzą na pierwszą przerwę techniczną (2:8). Punktowy serwis Nowakowskiego pozwala zmniejszyć Asseco straty do trzech "oczek" (5:8). Przez dłuży czas drużyny grają punkt za punkt, jednak w lepszej sytuacji są goście (8:11). Dzięki pojedynczemu blokowi Tichacka rzeszowianie są bliscy doprowadzenia do remisu (13:14). Po drugim regulaminowym czasie w ataku zostaje powstrzymany Wlazły, a na tablicy widnieje wynik 17:17. Chwilę później kapitan przyjezdnych popisuje się skutecznym zagraniem, dając swojemu zespołowi prowadzenie 18:20. Punktowa zagrywka Schoepsa pozwala gospodarzom odrobić straty (22:22). Zapowiada się więc ciekawa końcówka. Po kiwce Konarskiego Resovia ma pierwszą piłkę setową (24:23). Ostatecznie partia po kontrze Wlazłego pada łupem bełchatowian, którzy wygrywają 24:26.

Druga odsłona spotkania także lepiej rozpoczyna się dla przyjezdnych (2:6). Wrona wybija piłkę po bloku Nowakowskiego i mamy pierwszą przerwę techniczną (4:8). Gospodarze mają coraz więcej problemów z wyprowadzeniem skutecznego ataku (5:11). Kiwka Lotmana pozwala zniwelować Asseco straty do czterech "oczek" (7:11). Konarski obija ręce rywali, co sprawia, że przewaga bełchatowian znowu topnieje (10:12). Penchev mili się w polu serwisowym i mamy drugi regulaminowy czas (14:16). Znakomita dyspozycja Conte pozwala Skrze na zwiększenie prowadzenia do czterech punktów (15:19). Rozpędzeni goście nie dają szans przeciwnikowi i wygrywają pewnie 17:25.

Po dziesięciominutowej przerwie gra bardziej się wyrównała (4:4). Tuż przed pierwszym regulaminowym czasem blokowany zostaje Lotman, dzięki czemu Skra obejmuje prowadzenie 5:8. Gospodarze mimo wielu prób nie potrafią odrobić strat (8:12). As serwisowy Wlazłego sprawia, że trener Kowal prosi do siebie swoich zawodników (9:14). Nie przynosi to jednak oczekiwanego rezultatu, bo goście zwiększają prowadzenie do siedmiu "oczek" (10:17). Rozpędzeni bełchatowianie pewnie kroczą po zwycięstwo w tym meczu (13:19, 15:23). Ostatecznie spotkanie kończy się po skutecznym zagraniu atakującego przyjezdnych. Skra wygrywa 15:25, a całe spotkanie 0:3.


Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 0:3 (24:26, 17:25, 15:25)

Składy zespołów:

Resovia:
Tichacek, Konarski, Penczew, Lotman, Nowakowski, Perłowski, Ignaczak (libero) oraz Schoeps, Drzyzga, Kosok, Veres

Skra: Uriarte, Wlazły, Conte, Antiga, Wrona, Kłos, Zatorski (libero) oraz Maćkowiak, Brdjović

MVP: Mariusz Wlazły

Stan rywalizacji: 2:0 dla PGE Skry Bełchatów

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane