PlusLiga | 2014-04-22 21:09:21 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Zawodnicy Skry zrobili pierwszy krok do zdobycia Mistrzostw Polski. W dzisiejszym spotkaniu bełchatowianie, na wyjeździe pokonali Asseco Resovię Rzeszów 3:2. Najlepszym siatkarzem meczu został wybrany Mariusz Wlazły. Już jutro o 20 starcie numer dwa.
Pierwsze minuty finałowego spotkania to wyrównana gra po obu stronach siatki (2:2). Znakomity atak ze środka Nowakowskiego pozwala Resovii objąć prowadzenie 4:2. Identycznym zagraniem popisuje się Kłos i mamy remis 6:6. Podwójny blok bełchatowian zatrzymuje Konarskiego, co sprawia, że zawodnicy schodzą na pierwszą przerwę techniczną (7:8). Chwilowe problemy ze skończeniem pierwszego ataku przez rzeszowian pozwalają gościom na powiększenie prowadzenia (9:12). Ze skrzydła skuteczną kiwką popisuje się Antiga (11:15). Po drugim regulaminowym czasie gospodarze zaczynają odrabiać straty (15:17). Punktowa zagrywka Lotmana zmusza trenera Falasce o poproszenie do siebie swoich zawodników (16:17). W decydujących momentach Skra, po ataku Conte zwiększa przewagę do czterech "oczek" (17:21). Kiedy wydawało się, że set szybko zmierza ku końcowi gospodarze zmniejszają straty do jednego punktu (23:24). W aut atakuje Wlazły i mamy remis 24:24. Konarski obija ręce przeciwnika dając swojemu zespołowi pierwszą piłkę meczową (26:25). Po wielu emocjonujących akcjach, znakomita zagrywka Pencheva daje wygraną Resovii 31:29.
Druga partia rozpoczyna się bardzo wyrównanie (3:3). Do pierwszej przerwy technicznej wynik ciągle oscyluje w wokół remisu (7:7). Po powrocie na boisko sytuacja nie ulega zmianie. Zawodnicy po obu stronach siatki "wymieniają" się znakomitymi atakami (10:10). Atomowymi zagraniami ze środka popisują się zawodnicy Resovii. Lotman obija ręce rywali i mamy drugi regulaminowy czas (16:15). Błąd podwójnego odbicia piłki popełnia Tichacek, a Penchev posyła piłkę w aut. Tym samym Skra obejmuje prowadzenie 16:18. O przerwę prosi trener Kowal. Lepszy fragment gry "zaliczają" bełchatowianie, którzy odskakują przeciwnikowi na pięć punktów (16:21). W zespole Resovii Tichacka zmienia Schoeps, a Konarskiego Drzyzga. Dobra dyspozycja niemieckiego atakującego pozwala zmniejszyć część strat (18:21). Jest to jednak zbyt mało, żeby pokonać bełchatowian. Goście wygrywają 20:25.
Po dziesięciominutowej przerwie dobrą grę kontynuują goście, którzy obejmują prowadzenie 0:3. Błąd Schoepsa zmusza trenera Kowala o wzięcie czasu (1:5). Siatki dotykają rzeszowianie i bełchatowianie na przerwie technicznej zwiększają przewagę do pięciu "oczek" (3:8). Dwa razy myli się Antiga, co sprawia, że Resovia zmniejsza straty (6:8). Swojego ataku także nie kończy Wlazły (7:8). Czas dla szkoleniowca przyjezdnych. Kolejny przestój w grze rzeszowian wykorzystują zawodnicy Skry (9:13). Ze skrzydła skutecznie Conte i mamy drugą regulaminową przerwę (12:16). Siatkarze Asseco nie mogą znaleźć sposobu na odrobienie strat (14:19). W końcówce goście spokojnie kontrolują to co dzieje się na boisku (15:21). Zagrywka Drzyzgi pozwala aktualnym Mistrzom Polski na odrobienie kilku "oczek" (19:23). Seta atakiem ze środka kończy Wrona (20:25).
Znakomita dyspozycja w polu serwisowym Schoepsa pozwala jego zespołowi objąć prowadzenie 4:2. Blokowany atak Wlazłego sprawia, że trener Falasca prosi o czas (5:2). Zagrywkę w aut posyła Conte i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:5). Antiga popełnia błąd przyjęcia (11:6). Dobra dyspozycja Kosoka daje kolejne punkty rzeszowianom (14:9). Goście pojedynczymi zagraniami nie są w stanie odrobić strat (18:12). Efektownym bolkiem popisują się gospodarze (19:13). Lotman obija ręce rywali, a trener przyjezdnych prosi o czas. Za opóźnianie gry Falasca zostaje ukarany żółtą kartką. Błędy Veresa pozwalają bełchatowianom odrobić dwa "oczka" (23:18). W końcówce chwilowy przestój gospodarzy przekłada się na łatwe punkty zdobywane przez ich rywali (24:22). Ostatecznie seta zepsutą zagrywką kończy Maćkowiak. Resovia wygrywa 25:22.
Decydującego seta trzema skutecznymi blokami otwierają bełchatowianie (0:3). W tym momencie o czas prosi trener Kowal. Pierwszy punkt dla rzeszowian blokiem zdobywa Kosok (1:3). Goście z akcji na akcję powiększają swoje prowadzenie (2:7). Conte ze skrzydła i mamy zmianę stron (2:8). Schoeps obija ręce rywali, tym samym niwelując straty Resovii do trzech punktów (5:8). Asem serwisowym popisuje się Uriarte, dzięki czemu Skra ponownie ma cztery "oczka" przewagi (7:11). W kolejnej akcji niemieckiego atakującego Asseco blokują zawodnicy Skry (7:12). Bezpieczna przewaga gości umożliwia im kontrolowanie tego co dzieje się na boisku. Autowy atak Wlazłego daje Resovii cień szansy na odwrócenie losów spotkania (12:14). Wygraną bełchatowianom daje ich kapitan. Drużyna z województwa łódzkiego zwycięża 12:15, a całe spotkanie 2:3.
Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 2:3 (31:29, 20:25, 20:25, 25:22, 12:15)
Składy zespołów:
Resovia: Konarski, Tichacek, Lotman, Penchev, Nowakowski, Perłowski, Ignaczak (libero) oraz Schöps, Drzyzga, Kosok, Veres
Skra: Wlazły, Uriarte, Conte, Antiga, Wrona, Kłos, Zatorski (libero) oraz Brdjović, Tuia, Maćkowiak, Włodarczyk
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.