PlusLiga | 2014-04-19 13:04:36 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: indykpolazs.pl
— To są dwie równorzędne drużyny i żeby wygrać, będziemy musieli być skoncentrowani i zagrać tak jak przez pierwsze dwa sety - mówił na konferencji trener Stelmach. W pierwszym spotkaniu o 5. miejsce jego zespół pokonał AZS Politechnikę Warszawską 3-2.
Maciej Pawliński (kapitan AZS Politechniki Warszawskiej):
To był zacięty, pięciosetowy pojedynek. Moim zdaniem przespaliśmy pierwsze dwa sety. Nie weszliśmy dobrze w mecz, a drużyna z Olsztyna bardzo dobrze zagrywała co sprawiało, że mieliśmy duże problemy w przyjęciu. W kolejnych dwóch partiach zagraliśmy spokojniej i wzmocniliśmy własną zagrywkę. W połowie tie-breaka przydarzył nam się przestój i to zadecydowało, że to Olsztyn wygrał.
Cieszymy się ze zwycięstwa. To jednak o niczym jeszcze nie przesądza. Fajnie, ze było pięciosetowe widowisko i tak się ono potoczyło. Teraz będziemy odpoczywali i szykowali się do kolejnego starcia. Będziemy starali się wykorzystać atut własnego boiska.
Gratulacje dla Olsztyna, ponieważ wykonał pierwszy krok. Myślałem, że mamy ich już „leżących” i wystarczy ich „dobić”, ale się myliłem. Ten mecz podzieliłbym na dwie części. Jeżeli drużyna będzie wchodziła w mecz tak jak w tych pierwszych dwóch setach, to ja się nie zgadzam. Nie wiem czy wygramy czy przegramy, ale jeżeli przyjeżdżamy jak na wakacje, to ja na coś takiego się nie zgadzam. Pierwsze dwa sety były przespane i było tylko czekanie czy pójdziemy na Stare Miasto na kawkę. Kolejne trzy sety to była walka i to jest to czego oczekuję od moich zawodników. Przegraliśmy ale biliśmy się jak równy z równym i z tego jestem zadowolony. Jutro postaramy się zacząć mecz tak jak w trzecim secie. Jak dostaniemy, to im oddamy. 1:0 – nie ma co panikować. Jedziemy dalej.
Zagraliśmy identycznie jak ostatni mecz z Kielcami i ja się na to też nie zgadzam. Dwa pierwsze sety robiliśmy to co zakładaliśmy, a później wszystko się odwraca. Faktem jest, że drużyna z Warszawy zaczęła lepiej zagrywać i my nie radziliśmy sobie w przyjęciu. Szkoda końcówki w czwartym secie, ale muszę pochwalić drużynę, ponieważ w tie-breaku drugi raz wytrzymaliśmy. Poprzednio zdobyliśmy sześć punktów blokiem, a w tym meczu ani razu nie pomyliliśmy się w ataku. Jestem zadowolony, ale jutro jest kolejny mecz. To są dwie równorzędne drużyny i żeby wygrać, będziemy musieli być skoncentrowani i zagrać tak jak przez pierwsze dwa sety.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.