PlusLiga | 2014-04-13 09:33:12 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
- Straciliśmy gdzieś wiarę, którą mieliśmy w poprzednich meczach. Wcześniej kiedy przegrywaliśmy nawet czterema czy pięcioma punktami potrafiliśmy odrobić straty - powiedział Marcin Możdżonek, środkowy kędzierzyńskiej ZAKSY po porażce na własnym terenie z Asseco Resovią Rzeszów.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w półfinale play off PlusLigi w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadziła już 2:0. Podopieczni Sebastiana Świderskiego, aby świętować awans do finału potrzebowali zaledwie jednej wygranej. Wykonanie tego zadania okazało się jednak trudniejsze, niż się początkowo wydawało.
- W piątek mieliśmy finał na wyciągnięcie ręki, ale chyba sami schowaliśmy tę ręce. Z kolei w sobotę mieliśmy swoje problemy kadrowe, ale to nie jest żadne wytłumaczenie, ponieważ Resovia miała takie same. Wydaje mi się, że o porażce zadecydowało to, że źle realizowaliśmy założenia taktyczne. Straciliśmy gdzieś wiarę, którą mieliśmy w poprzednich meczach. Wcześniej kiedy przegrywaliśmy nawet czterema, czy pięcioma punktami potrafiliśmy odrobić straty. Graliśmy twardo i walczyliśmy do końca - powiedział Marcin Możdżonek.
Rzeszowianie w piątek i sobotę pokazali się z naprawdę dobrej strony. Pomimo trudnej sytuacji potrafili odrobić straty. Przedłużyli swoje szanse na awans do finału. Natomiast w szeregach ZAKSY w ostatnich dwóch meczach pojawiło się sporo błędów własnych.
- Za szybko traciliśmy punkty. Takie problemy pojawiły się już w piątek, kiedy w trzecim i czwartym secie prowadziliśmy, a w fazie końcowej partii przegrywaliśmy. Nie potrafiliśmy swojej przewagi utrzymać do końca. W sobotę ponieśliśmy tego największe konsekwencje - wyznał środkowy.
W czwartek, 17 kwietnia drużyny rozegrają decydujące spotkanie. Kto zdaniem środkowego aktualnego wicemistrza Polski będzie faworytem meczu?
- Trudno powiedzieć. Asseco Resovia wygrała dwa ostatnie mecze i teoretycznie można powiedzieć, że w takiej sytuacji jest uprzywilejowana. Aczkolwiek na ich terenie to my wygraliśmy dwa spotkania. Myślę, że czeka nas zacięty pojedynek - zakończył Marcin Możdżonek.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.