PlusLiga | 2014-04-11 23:02:38 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Asseco Resovia Rzeszów wygrała z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle trzeci półfinałowy mecz 3:2. - W kolejnym spotkaniu musimy przejąć inicjatywę na boisku, a przede wszystkim trzeba zagrać lepiej, niż w piątek w dwóch pierwszy setach - powiedział Piotr Nowakowski, środkowy mistrza Polski.
Po dwóch partiach trzeciego półfinałowego spotkania PlusLigi między ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a Asseco Resovią Rzeszów wiele wskazywało na to, że aktualni wicemistrzowie kraju zakończą rywalizację w trzech partiach. Nic bardziej mylnego. Podopieczni Andrzeja Kowala zdołali doprowadzić do remisu w setach 2:2, a chwilę później w tie-breaku przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.
- Siatkówka jest nieprawdopodobną dyscypliną, za co ją kocham. Pierwszy set całkowicie podciął nam skrzydła. Na drugą partię wyszliśmy nieco podłamani. Trudno mi powiedzieć, co sprawiło że z czasem zaczęliśmy lepiej grać. Być może ta dziesięciominutowa przerwa podziała na nas mobilizująco i budująco. Chwilę odpoczęliśmy i wzięliśmy się do roboty - wyznał Piotr Nowakowski, najlepszy zawodnik piątkowego meczu.
W rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą jeszcze zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla 2:1. W sobotę zostanie rozegrane czwarte spotkanie. Jeśli rzeszowianie wygrają ten mecz, rywalizacja o finał ponownie przeniesie się do Rzeszowa.
- Bardzo się cieszę, że udało się nam wygrać to spotkanie. Mam nadzieję, że w sobotę ZAKSA będzie grała pod większą presją, niż my i to im będą się trzęsły ręce. W kolejnym meczu musimy przejąć inicjatywę na boisku, a przede wszystkim musimy zagrać o wiele lepiej, niż w piątek w tych dwóch pierwszych set - zakończył środkowy Resovii Rzeszów.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.