PlusLiga | 2014-04-11 21:26:55 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf. własna
Mecz godny półfinału PlusLigi oglądaliśmy w Kędzierzynie-Koźlu. Po dwóch zwycięstwach w Rzeszowie ZAKSA potrzebowała jednego zwycięstwa do awansu do finału tych rozgrywek. Już pierwszy set pokazał, że gospodarze chcą sobie zapewnić to w dzisiejszym meczu. Pewnie wygrali go do 16. Duże emocje zaczęły się w drugiej partii.
Wprawdzie ZAKSA szybko odskoczyła na 5:2, ale za chwile było już 6:7. Jednak po ataku Możdżonka i bloku Ruciaka na Konarskim ZAKSA na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:7. Po niej skutecznością wyróżnił się Kooy i ZAKSA odskoczyła na 11:8. Kiedy 2 punkty z rzędu zdobył Perłowski, to zrobiło się 13:13. Od tego momentu oba zespoły zdobywały punkt za punt aż do stanu 25:25. Tej wymiany ciosów nie wytrzymał Konarski, po którego nieskutecznym ataku ZAKSA zdobyła zwycięski punkt.
Mając tak niekorzystną sytuację, 0:2 w meczach i 0:2 w setach, zawodnicy Resovii nie poddali się. W trzecim secie, mimo bardzo skutecznej gry w ataku Witczaka i Kooya, Resovia wygrała do 23. W tej partii w jej zespole skutecznością popisywał się Konarski.
Jeszcze większe emocje były w IV partii. W tym secie dało się zauważyć, że traci siły rewelacyjny do tej pory Witczak. Z kolei w Resovii bardzo dobrze funkcjonował duet Drzyzga – Nowakowski. Skuteczny był też Konarski. Zespół z Rzeszowa wygrał do 22 i doprowadził do tie-breaka.
W ostatniej partii długo trwała wyrównana gra. W końcówce nie wytrzymał Witczak i po bloku Nowakowskiego Resovia wygrała do 10 i cały mecz 3:2. Dominik Witczak zdobył w tym meczu 32 punkty. Trochę zaskakujące było to, że Sebastian Świderski w dwóch ostatnich setach nie zdjął nawet na chwile wyraźnie zmęczonego swojego atakującego. Jutro czekają nas dalsza rywalizacja tych zespołów.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Resovia Rzeszów 2:3 (25:16, 27:25, 23:25, 22:25, 10:15)
ZAKSA: Kooy, Wiśniewski, Zagumny, Ruciak, Możdżonek, Witczak, Gacek (l) oraz Ferens, Bociek, Pilarz
Resovia: Nowakowski, Tichacek, Lotman, Perłowski, Konarski, Veres, Ignaczak (l) oraz Drzyzga, Schops, Penczev, Filip
MVP meczu: Piotr Nowakowski
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.