PlusLiga | 2014-04-09 14:23:39 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
W półfinale mistrzostw Polski PGE Skra Bełchatów prowadzi z Jastrzębskim Węglem 2:0. – Musimy pamiętać, że to jeszcze nie koniec rywalizacji – mówi libero bełchatowskiej Skry, Paweł Zatorski.
Czy wygrana w drugim meczu z Jastrzębskim Węglem to była świetna gra PGE Skry Bełchatów, czy słabszy dzień jastrzębian?
Paweł Zatorski: - Myślę, że to był ich równie dobry mecz jak w niedzielę, tyle, że my się przeciwstawiliśmy dobrą grą w pierwszym secie na ich świetną grę. Myślę, że to ich mocno podłamało, bo mimo naprawdę dobrych zagrań i dobrego poziomu w tym secie, to my wyciągnęliśmy końcówkę. Rywale poczuli, że będzie ciężko, bo mieli w pamięci pierwszy przegrany pojedynek. Cieszymy się z dwóch wygranych meczów na własnym boisku, ale musimy pamiętać, że to jeszcze nie koniec rywalizacji.
W poniedziałek Jastrzębski Węgiel nie miał ani jednego bloku. Rzadko zdarza się taki mecz.
- Nicolas Uriarte zagrał koncert i cieszymy się, że całą drużyną pomogliśmy mu w tym zadaniu i wykorzystaliśmy jego świetne rozegranie. Oby było tak dalej.
Nie zdarzało się jeszcze, aby w play offach odwrócić losy walki. Jesteście pewni zwycięstwa w kolejnym meczu?
- Jestem przekonany, że Michała Kubiaka ciężko jest złamać przy jakimkolwiek wyniku. On w Jastrzębiu zrobi wszystko, by jednak wyrwać nam dwa zwycięstwa. Także my jedziemy tam się bić. Wiem, że kibice w pomarańczowych barwach pomogą im tak samo, jak nam pomogli nasi kibice i dzisiaj i wczoraj. I że będzie dużo trudniej niż w Bełchatowie.
* więcej w serwisie plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.