PlusLiga | 2014-04-05 16:15:10 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: skra.pl
Już tylko godziny dzielą nas od pierwszego pojedynku pomiędzy PGE Skrą Bełchatów i Jastrzębskim Węglem. Zwycięzca tej rywalizacji zapewni sobie co najmniej srebrny medal mistrzostw Polski.
- Do meczów z Jastrzębiem przygotowywaliśmy się normalnym tokiem. Przede wszystkim skupialiśmy się na ustawieniach taktycznych pod przeciwnika. Oczywiście nie będę zdradzał tajników, ale są to założenia pod najważniejsze ogniwa tej drużyny – mówi Paweł Zatorski, libero bełchatowian.
Najbliższego rywala PGE Skry przedstawiać nie trzeba. Jastrzębie to od lat topowa drużyna w PlusLidze. Dwa tygodnie temu podopieczni Lorenzo Bernardiego pokazali też klasę w Final Four Ligi Mistrzów. Zespół z Górnego Śląska pokonał rosyjskiego giganta Zenit Kazań i zdobył srebrny medal w najbardziej elitarnych rozgrywkach w Europie.
- Mają kilku bardzo dobrych graczy, zaczynając od rozgrywającego, atakującego przez Kubiaka, Gierczyńskiego. Praktycznie cała szóstka jest mocna i stanowi o sile tej drużyny – nie ma wątpliwości wychowanek PGE Skry.
Od ostatniego meczu o stawkę (z Politechniką) minęły już dwa tygodnie, ale Paweł Zatorski nie obawia się, że ta przerwa będzie miała negatywny wpływ na drużynę. – Graliśmy sparing z Effectorem Kielce (PGE Skra wygrała w nim 5:3 – przyp. red.) i potrzymaliśmy trochę ten rytm meczowy. Mamy nadzieję, że to nam pomoże w osiągnięciu dobrego wyniku.
Nikt nie ma wątpliwości. W niedzielę i poniedziałek czeka nas w hali Energia duża dawka siatkówki na najwyższym poziomie. Pierwszy mecz rozpocznie się o godzinie 13.30, drugi o 18.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.