Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2014-03-10 23:42:05 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: zaksa.pl

Michał Ruciak: Jeszcze jeden krok

Fot.: Magdalena Kudzia

Drużyna ZAKSY nie pozostawiła żadnych złudzeń rywalowi i po raz drugi pokonała w trzech setach Indykpol AZS Olsztyn. - Zrobiliśmy drugi krok na drodze do następnej rundy - mówił po meczu Michał Ruciak, kapitan ZAKSY.

W pierwszej rundzie play-off kędzierzynianie prowadzą już 2:0 z ekipą z Olsztyna. W sobotę nasz zespół potrzebował zaledwie 79. minut, aby udowodnić swą wyższość nad akademikami.

- W piątek zrobiliśmy pierwszy krok, a w sobotę drugi. Została nam jeszcze jeden, aby znaleźć się w najlepszej czwórce. Wynik rywalizacji wciąż jest otwarty. Teraz skupiamy się na Pucharze Polski, który jest przed nami - powiedział po meczu Michał Ruciak, kapitan ZAKSY.

Goście z Olsztyna w dwóch meczach rozegranych w hali „Azoty” nie pokazali się z dobrej strony i z taką formą trudno im będzie zatrzymać ZAKSĘ.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że ciężko będzie odwrócić wynik tej rywalizacji, ale dalej będziemy próbowali. Marzy mi się, aby wrócić do Kędzierzyna-Koźla na piąte spotkanie. Najpierw musimy jednak wygrać u siebie choćby seta, bo do tej pory nam się to nie udało, a później możemy myśleć o wygraniu meczu - przyznał po spotkaniu Maciej Dobrowolski.

Trener Indykpolu przyznał, że jest przepaść w poziomie gry zespołów z „wielkiej czwórki”, a pozostałymi drużynami PlusLigi.

- Im bliżej końca sezonu te drużyny pokazują swoją klasę. Widać to po wynikach pierwszych spotkań w play-off - stwierdził Krzysztof Stelmach. - ZAKSA w ogóle nie pozwoliła nam grać. W drugim pojedynku mieliśmy najsłabsze przyjęcie w całym sezonie, wręcz skandaliczne. Próbowałem coś zrobić, szukać w ustawieniach, ale jeśli ten element szwankuje, to w innych też nie będzie dobrze. Na razie nie urwaliśmy ZAKSIE nawet seta. Spróbujemy powalczyć o niego w Olsztynie - dodał szkoleniowiec AZS-u.

Trenera ZAKSY cieszą dwa zwycięstwa, ale podkreśla, że to jeszcze nie koniec zmagań i w Olsztynie może być ciężko.

- Nasza zagrywka ustawiła mecz. Dużo ryzykowaliśmy i choć popsuliśmy dużo piłek, to nam się opłaciło. To był klucz do zwycięstwa. Prowadzimy 2:0, jednak trzeba jeszcze zrobić ten najtrudniejszy ostatni krok. Wiemy doskonale, że w Olsztynie gra się nam bardzo ciężko. W ostatnich latach nie udało nam się tam zwyciężyć i mamy nadzieję, że wreszcie uda nam się tę passę przełamać - przyznał Sebastian Świderski.

* opracował Grzegorz Łabaj (zaksa.pl)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane