PlusLiga | 2014-03-09 13:09:32 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
21-letni przyjmujący Cerradu Czarnych Radom jest jednym z filarów swojej drużyny. W debiutanckim sezonie w PlusLidze zajmuje 8. lokatę wśród najlepiej zagrywających, a w klasyfikacji przyjmujących wyprzedza Achrema i Kooy’a. - Chciałbym grać tak, jak obecnie gra Michał Kubiak - mówi Jakub Wachnik.
W dwóch meczach rywalizacji play off z Jastrzębskim Węglem nie ugraliście nawet seta. To chyba boli, biorąc pod uwagę wyniki w rundzie zasadniczej?
Jakub Wachnik: - Dwie porażki i 0:6 w setach musi boleć. Z wyniku nie możemy być zadowoleni, ale cieszy, że walczyliśmy do końca. W drugim spotkaniu zagraliśmy znacznie lepiej, niż na inaugurację rundy play off. Zabrakło trochę szczęścia w pierwszym secie. Gdybyśmy wygrali tę partię, myślę, że mecz wyglądałby zupełnie inaczej, nabralibyśmy pewności siebie i nadziei na to, że jednak można w Jastrzębiu wygrać. Nie udało się, szkoda. Dajemy z siebie wszystko i na pewno rywalizacja jeszcze się nie zakończyła. Mam nadzieję, że w Radomiu, przed własną publicznością coś ugramy. To było moje marzenie, żeby jako debiutant wystąpić w play offach i ono powoli się spełnia.
Jesteście zespołem, którego wielką siłą jest zagrywka. W pojedynkach z Jastrzębiem tego atutu trochę zabrakło.
- Szczególnie w tym pierwszym spotkaniu. Nie mieliśmy też bloku, więc przed drugim meczem nastawialiśmy się na te elementy i trzeba przyznać, że się udało. To też dało nam sygnał do walki. Z taką drużyną, jak Jastrzębski Węgiel musimy ryzykować zagrywką i kiedy nam wychodzi, gramy dobrze, a kiedy popełniamy zbyt dużo błędów, przegrywamy.
W meczu otwarcia walki play off sparaliżowała was trema?
- Nie. Myślę, że zabrakło u nas trochę radości z gry. Chcieliśmy bardzo wygrać ten mecz, mimo że przeciwnik postawił poprzeczkę bardzo wysoko. Wydaje mi się, że powinniśmy inaczej podejść do tych konfrontacji, bardziej cieszyć się siatkówką, bo dla nas sukcesem jest fakt, że gramy w play offach. Nie musieliśmy wygrać za wszelką cenę, powinniśmy więc czerpać więcej radości z samej gry. Do drugiego spotkania tak właśnie podeszliśmy i były momenty, gdy graliśmy z Jastrzębiem jak równy z równym. Podsumowując te dwa pierwsze mecze, Jastrzębski Węgiel był zespołem lepszym i to trzeba im oddać.
* rozmawiała Ilona Kobus
** więcej w serwisie plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.