PlusLiga | 2014-02-18 19:24:28 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
W niedzielę PGE Skra Bełchatów pokonała AZS Politechnikę Warszawską 3:0 i zdobywając komplet punktów, uplasowała się na pozycji lidera PlusLigi. Jak podkreśla szkoleniowiec wielokrotnych mistrzów Polski, Miguel Falasca, jego zespół nic jeszcze nie wygrał, a przed nimi najważniejsze mecze w play offach, Pucharze Polski i Pucharze CEV. Najbliższe spotkanie PlusLigi PGE Skra Bełchatów rozegra z AZS Częstochowa w środę o godzinie 18.00 w Hali Energia w Bełchatowie.
Pierwszy raz od dawna pokonaliście warszawski zespół w trzech setach. Czy według Pana, można powiedzieć, że było to łatwe spotkanie?
Miguel Falasca: - O tym, czy mecz jest łatwy, czy nie można powiedzieć dopiero po jego zakończeniu, jeśli wygrywasz w trzech setach. Przed meczem nigdy nie powiem, że mój zespół czeka łatwy mecz. Jeśli tak podchodzilibyśmy to niektórych spotkań, szybko stracilibyśmy koncentrację i wtedy może już nie być tak łatwo. W niedzielę zagraliśmy z Politechniką bardzo dobrze, szczególnie w relacji blok-obrona, nasza zagrywka także była niezła. Z takim nastawieniem przystąpiliśmy do tego meczu. W momentach wyrównanej walki, traciliśmy trochę swoją skuteczność w ataku, ale po chwili wracaliśmy na właściwe tory. Wygraliśmy to spotkanie, co nas bardzo cieszy. Po takiej wygranej, można powiedzieć, że był to dość łatwy mecz, ale przed – nigdy tego nie powiem. W minionych kolejkach Politechnika Warszawska dobrze się spisywała. Pokonali przecież mistrzów Polski, Asseco Resovię Rzeszów. Z Politechniką nigdy nie ma łatwych spotkań, szczególnie kiedy grają u siebie.
Już w środę zagracie z AZS Częstochową. Po tym, co Pan powiedział, nie można uznać, że będzie to kolejny łatwy mecz, mimo że częstochowianie są niżej notowanym zespołem.
- Myślę, że jeśli uda nam się zagrać na podobnym poziomie, z taką dużą koncentracją, będziemy walczyli o kolejne zwycięstwo. Przed meczem nie mówimy sobie, że będzie on łatwy czy trudny. Chcemy go po prostu wygrać. Przed każdym spotkaniem zastanawiamy się nad tym, co jeszcze możemy poprawić w naszej grze i na treningach pracujemy nad tym. Będzie to procentowało nie tylko podczas kolejnego spotkania, ale także podczas walki w play-offach, w meczach Pucharu Polski czy Pucharu CEV. Do każdego treningu i meczu podchodzimy bardzo poważnie, zależy nam bowiem na wygranej. Czy tek się stanie, tego nigdy nie wiem. Najważniejsze jest, abyśmy przystępowali do każdej rozgrywki z chęcią wygranej.
W spotkaniu z AZS Politechniką Warszawską poza dwunastką znalazł się Aleksa Brdjović. Czy to jakaś poważna kontuzja?
- Nie. On jest po prostu trochę przeziębiony. Miał gorączkę, więc nie chciałem desygnować go do gry. Nie byłby w stanie rozegrać spotkania na dłuższym dystansie. Nie jestem jeszcze pewien czy także w środę nie będzie poza dwunastką. Musimy sprawdzić czy to nie wirus, czy nie będzie potrzebował więcej czasu na dojście do siebie. Jeśli wszystko będzie w porządku, na pewno znajdzie się w meczowym składzie. Przede wszystkim najważniejsze jest zdrowie.
* rozmawiała Dorota Szturm de Hirszfeld
** więcej w serwisie plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.