PlusLiga | 2014-02-16 18:20:02 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze Jakuba Bednaruka nie sprostali w hali warszawskiego Torwaru ekipie Skry Bełchatów. W każdym z setów bełchatowianie byli zespołem znacznie lepszym, który od początku spotkania grał bardzo konsekwentnie. W najbliższą środę warszawian czeka bardzo ważne i trudne starcie z Lotosem Treflem Gdańsk.
Spotkanie rozpoczęło się od dwupunktowego prowadzenia Skry po udanym bloku na Gontariu. Po kolejnych dobrych blokach zespołu z Bełchatowa ich przewaga na czasie technicznym wynosiła już pięć punktów (3-8). Przy stanie 5-11 Maciej Pawliński zaatakował poza plac gry, a chwilę później rywale skończyli długą akcję zdobywając 14 "oczko", a o czas poprosił trener Jakub Bednaruk (6-14). Druga przerwa techniczna to prowadzenie Skry 16-7 po uderzeniu Andrzeja Wrony ze środka siatki. W końcówce seta przy zagrywce Marcina Nowaka Politechnice udało się odrobić nieco straty do rywala, ale ostatecznie "górą" 25-18 była Skra.
Początek drugiej partii był bardziej wyrównany, oba zespoły nie ustrzegły się dość prostych błędów na zagrywce. Pierwsza przerwa techniczna to prowadzenie Skry 8-6. Po wznowieniu gry Skra wyszła na czteropunktowe prowadzenie po bloku Antigi i Kłosa na Adrianie Gontariu (6-10). Przy stanie 9-13 czas dla swoich podopiecznych wziął szkoleniowiec gospodarzy. Chwilę później po dobrej zagrywce Nowaka z piłki przechodzącej skutecznie zaatakował Artur Szalpuk (12-13), ale kolejne trzy punkty "padły łupem" Skry, która prowadziła 16-13 na drugiej przerwie technicznej. Końcówka tej odsłony toczyła się już pod wyraźne dyktando Skry, która wygrała 25-17.
Trzeci set to prowadzenie gości 5-2 po ataku Wrony "z krótkiej" oraz 8-3 na przerwie technicznej po świetnej zagrywce Facundo Conte. Piąte "oczko" dla Politechniki zdobył Przemysław Smoliński powstrzymując na środku siatki swojego vis a vis - Andrzeja Wronę (5-8). "Stołecznym" udało się zminimalizować przewagę Skry do jednego punktu (9-10), ale chwilę później przyjezdni mieli ponownie kilka punktów przewagi. W ataku zaczął mylić się atakujący gospodarzy, po kolejnym uderzeniu Gontariu poza plac gry bełchatowianie prowadzili już 19-8. Przewaga wypracowana przez Skrę okazała się być nie do odrobienia dla Akademików, którzy w żadnym z trzech setów nie potrafili się skutecznie przeciwstawić rywalowi. Ostatecznie Skra wygrała ostatnią partię 25-16.
AZS Politechnika Warszawska - PGE Skra Bełchatów 0-3
(18-25; 17-25; 16-25)
Składy zespołów:
Politechnika: Nowak, Pawliński, Zatko, Gntariu, Gunia, Szalpuk, Nowak, Potera (libero) oraz Olenderek, Adamajtis, Kolev, Smoliński i Stępień.
Skra: Wrona, Wlazły, Conte, Antiga, Kłos, Uriarte, Zatorski (libero) oraz Włodarczyk, Tuia, Maćkowiak.
MVP spotkania wybrany został Mariusz Wlazły
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.