PlusLiga | 2014-02-12 22:14:28 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: zaksa.pl
Środkowy Maciej Polański jest zawodnikiem Młodej ZAKSY, ale drugi sezon z rzędu został również zgłoszony do rozgrywek PlusLigi. W dwóch ostatnich meczach zagrał w podstawowym składzie i podzielił się wrażeniami z tych spotkań.
Pod nieobecność kontuzjowanych Jurija Gladyra i Łukasza Wiśniewskiego trener Sebastian Świderski powołał do składu Macieja Polańskiego z Młodej ZAKSY. Zawodnik pełny wymiar meczu rozegrał w Kielcach, gdzie ZAKSA przegrała z Effectorem. Młody środkowy zdobył pięć punktów - dwa blokiem i trzy atakiem. Podobnie zaprezentował się w zwycięskim pojedynku z Lotosem Trefl Gdańsk. Też uzyskał pięć oczek, w tym jedno blokiem. Co warte podkreślenia, w obu spotkaniach nie zepsuł ani jednej zagrywki.
- Koncentrowałem się na swojej grze i nad realizowaniem założeń taktycznych. Początek pierwszego seta nie był udany. Później narzuciliśmy rywalom własny styl. Skupiliśmy się na swojej dobrej grze i wszystko potoczyło się po naszej myśli - mówił po meczu Maciej Polański.
Środkowy ZAKSY mógł być zadowolony ze swojego występu. - Wiadomo, że zawsze można coś zrobić lepiej. Kilka piłek mogłem zagrać inaczej, ale ogólnie nie było źle - dodaje.
Zdaniem młodego siatkarza bez względu na to, kto stoi po drugiej stronie siatki, to nie myśli się o tym, czy ten przeciwnik plasuje się niżej, czy wyżej w tabeli. Do każdego rywala podchodzi się z takim samym szacunkiem. - Trzeba wyjść z bojowym nastawieniem i zaprezentować swoją siatkówkę - uważa.
Maciej Polański jest podstawowym graczem młodzieżowej drużyny ZAKSY, prowadzonej przez Michała Chadałę. Miał więc okazję porównać poziom w obu ligach. - Różnica między Młodą Ligą, a Plus Ligą jest kolosalna - stwierdził krótko.
Siatkarz pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego. Do Kędzierzyna-Koźla trafił przed sezonem 2012/2013. Czy właśnie nadszedł ten przełomowy moment, gdy zawodnik może pokazać swoje umiejętności, przekonać do siebie trenerów pierwszego zespołu, a nawet „wygryźć” starszych kolegów? - Nie chcę tak myśleć. Pech chciał, że dwóch kolegów, grających na tej pozycji, doznało kontuzji w tym samym czasie. Staram się zastąpić ich najlepiej jak umiem - stwierdził Maciej Polański.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.