PlusLiga | 2014-02-13 13:10:58 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: zaksa.pl
Bez dwóch środkowych musiała radzić sobie drużyna ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w dwóch ostatnich meczach ligowych. Łukasz Wiśniewski ma być już gotowy do gry w najbliższych dniach. Na powrót Jurija Gladyra trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.
Łukasz Wiśniewski może mówić o pechu. Zawodnik już wracał do swojej dobrej dyspozycji, a z powodu kontuzji znów musiał pauzować w treningach i meczach. W trakcie rozgrzewki przed pojedynkiem z Politechniką Warszawską, Wiśniewski doznał urazu mięśnia brzuchatego łydki. Mimo tego zagrał w tym spotkaniu, a nawet został wybrany MVP. - To początki naderwania mięśnia. To nie jest poważne, ale woleliśmy nie ryzykować. Kiedyś mieliśmy już podobną historię. Wtedy zaryzykowaliśmy i źle to się skończyło. Dlatego wolimy dmuchać na zimne - wyjaśnia Oskar Kaczmarczyk, drugi trener ZAKSY.
Większe problemy zdrowotne ma Jurij Gladyr. Środkowy ma problemy z rzepką - odnowiła mu się kontuzja kolana, które miał operowane dwa lata temu. Najgorsze jest to, że diagnozy lekarskie nie są jednoznaczne. - Wieści zmieniają się niemal z godziny na godzinę. Co lekarz, to nowa teoria. Czekamy na wyniki kolejnych badań. Trudno stwierdzić, kiedy zawodnik wróci do gry. Robimy wszystko, aby nastąpiło to przed rundą play-off - dodał Oskar Kaczmarczyk.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.