PlusLiga | 2014-02-01 22:06:33 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: skra.pl
- Chciałbym wrócić do normalnego treningu jeszcze w lutym, ale wszystko zależy od tego jak będzie przebiegać moja rehabilitacja - mówi Maciej Muzaj, która wraca do zdrowia po kontuzji barku. Młodemu atakującemu nastrój dopisuje i wierzy w to, że kilkumiesięczna przerwa wyjdzie mu tylko na dobre.
Maciej Muzaj przyznaje, że w pierwszych dniach po kontuzji miał chwile słabości. - Na początku byłem trochę podłamany, ale trener i doświadczeni zawodnicy szybko podnieśli mnie na duchu. Starsi koledzy powtarzali mi, że po takiej kontuzji można być tylko silniejszym. Oni też mieli urazy i teraz grają na najwyższym poziomie - patrzy z optymizmem w przyszłość. Jak dodaje ma teraz świetną okazję, aby podglądać zespół z boku i nie ukrywa, że jest pod dużym wrażenie tego, co w ostatnim czasie prezentują jego koledzy z boiska. - Przyjemnie ogląda się ich grę, robią naprawdę fajną atmosferę. Siedząc i oglądając te mecze jestem naprawdę pełen podziwu i nie ukrywam, że żałuję trochę, że nie jestem w dwunastce meczowej - mówi.
19-latek jest drugim po Mariuszu Wlazłym, atakującym w drużynie. Kapitanowi PGE Skry bardzo mocno kibicuje i… bacznie go obserwuje. - Oczywiście, że się cieszę z jego dobrej formy. Podglądam go i to mi wyjdzie tylko na dobre - dodaje.
Teraz Maciej cierpliwie wykonuje wszystkie ćwiczenia i odlicza dni do powrotu na boisko. - Oczywiście, że czuję ogromny głód siatkówki. Jak czasami podpatruję jak chłopaki trenują to strasznie mnie ciągnie do grania, ale niestety jeszcze nie mogę - żałuje. Na jego powrót czeka trener, koledzy z boiska i… fanki, których na pewno nie brakuje. - Nie wiem, czy tak czekają. Na pewno moja mama czeka z tej żeńskiej części - śmieje się młody atakujący PGE Skry.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.