PlusLiga | 2014-01-31 13:36:30 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: zaksa.pl
W poprzedniej kolejce rozgrywek PlusLigi siatkarze Politechniki Warszawskiej zdominowali mistrzów Polski z Rzeszowa grą blokiem, zdobywając 23 punkty. Z kolei podczas meczu w Kędzierzynie-Koźlu ten element był atutem ZAKSY, co podkreślił rozgrywający naszego zespołu Paweł Zagumny.
Zespół z Warszawy w pojedynku z Asseco Resovią Rzeszów imponował blokiem. W środę w hali „Azoty” gra na siatce nie była już atutem akademików. Zdobyli tylko pięć punktów. O jeden więcej miał na swoim koncie środkowy ZAKSY Łukasz Wiśniewski. Pozostałe cztery oczka dorzucili jego koledzy. O tym, co było atutem kędzierzynian w tym spotkaniu, mówił po meczu Paweł Zagumny. - Nieźle zagraliśmy blokiem. Poprawnie było też w obronie. Myślę, że te elementy były trochę lepsze, niż w poprzednich spotkaniach. Cały czas pracujemy też nad skutecznością ataku - mówił rozgrywający ZAKSY.
Pojawiły się opinie, że taki mecz był potrzebny drużynie, po porażkach z Transferem i Skrą, a w szczególności po słabym występie w Bełchatowie. - Nie wiem czy było to spotkania na przełamanie. Na pewno gdyby nastąpiły trzy porażki z rzędu w lidze, to nie ustawiłyby nas one w dobrej sytuacji przed rundą play-off. Dlatego może nie dodatkowa wola walki, ale pozycja w tabeli, zmusiła nas do zdobycia kompletu punktów. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach też tak będzie - stwierdził Paweł Zagumny.
Sympatyków ZAKSY martwią wahania formy drużyny, która na przykład po zwycięstwie w Jastrzębiu, w kolejnym meczu przegrała u siebie z przedostatnim w tabeli Transferem Bydgoszcz. - Brakuje tej pewności siebie. Dlatego stąd biorą się raz wyniki dobre, a raz złe. Staramy się ustabilizować naszą dyspozycję i formę. Mam nadzieję, że na najważniejsze mecze będzie już dobra - uważa rozgrywający wicemistrzów Polski.
* opracował Grzegorz Łabaj (zaksa.pl)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.