Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2014-01-22 13:47:04 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: plusliga.pl

Dirk Westphal: Czym byłoby życie bez wyzwań?

Fot.: Paweł Piotrowski

Dirk Westphal, niemiecki przyjmujący, zasilił szeregi tegorocznego beniaminka ekstraklasy – Cerrad Czarni Radom, z którym zajmuje piąte miejsce w tabeli. O swoich wrażeniach z gry na boiskach PlusLigi, o pobycie w Polsce i rozwoju niemieckiej reprezentacji, opowiedział po wygranej w ursynowskiej Arenie z AZS Politechniką Warszawską.

Gratuluję wygranego meczu, choć po pierwszym secie przez AZS Politechnikę Warszawską wasza wygrana nie była taka pewna. Jak ten mecz wyglądał z Pana perspektywy?

Dirk Westphal:
- Z warszawską drużyną zawsze gra się ciężko. Mocno się trzeba napracować, aby wygrać. Myślę, że po ostatnich trzech porażkach, straciliśmy trochę wiary we własne możliwości, we własną grę. Nie byliśmy pewni, jak zagramy z Politechniką, dlatego bardzo niepewnie rozpoczęliśmy, mimo że od początku spotkania bardzo zależało nam na wygranej. Tego nie było w naszych poprzednich meczach. Wcześniej nie zastanawialiśmy się nad wynikiem. To było naszą mocą stroną: gra na luzie, bez zastanawiania się nad rezultatem. Jestem bardzo szczęśliwy ze zdobycia trzech punktów. To dla nas bardzo ważne, szczególnie w perspektywie play-offów.

Czy o wygranej z Politechniką zadecydowała wasza dobra postawa w polu zagrywki?

- Z pewnością Piovarći zagrał w tym elemencie bardzo dobrze. Myślę, że to był jeden z ważniejszych elementów naszej dobrej gry. Poza tym w dobrym momencie udał nam się zmniejszyć ilość własnych błędów. Moim zdaniem to właśnie zadecydowało o naszej wygranej – popełniliśmy mniej błędów niż Politechnika.

To jest Pana pierwszy sezon w polskiej lidze. Co Pan o niej sądzi?

- Ogólnie to jest liga, w której bardzo dobrze się gra. Hale zawsze są pełne ludzi, wiele meczów jest transmitowanych przez telewizję. Dla mnie to bardzo miłe doświadczenie. Kiedy grasz mecz, często od publiczności dostajesz dużo energii w zamian, za to ty odwdzięczasz się dobrą grą na boisku. Dla porównania w Niemczech, nie ma aż tak wielkiego zainteresowania tą dyscypliną.

A czy czymś polska liga lub nasz kraj Pana zaskoczył?

- Przed przyjazdem do Polski zdawałem sobie sprawę z tego, że polska federacja w ostatnich latach, wiele zrobiła dla popularyzacji siatkówki w tym kraju. Dla mnie PlusLiga jest jedną z mocniejszych lig na świecie. Gra tutaj to dla mnie wspaniała przygoda. Do tego w Polsce wykorzystuje się nowinki techniczne, jest system wideoweryfikacji, który poza Polską wykorzystywany jest chyba tylko we Włoszech. Po tym widać, jak ludzie u was są zainteresowani siatkówką i jej ciągłym rozwojem.

A jak odnalazł się Pan w naszym kraju, w Radomiu?

- Kiedy decydujesz się na zmianę klubu, przyjazd do jednej z silniejszych lig na świecie, stajesz przed dużym wyzwaniem. Niestety, nie mówię po polsku, więc to dodatkowa komplikacja. Poza tym moim polscy koledzy nie za dobrze mówią po angielsku, więc nie zawsze łatwo znaleźć odpowiednie słowo, nie jest łatwo się komunikować. Z pewnością pobyt w Polsce jest dużym wyzwaniem, ale czym jest życie bez wyzwań?

* więcej na plusliga.pl
** rozmawiała Dorota Szturm de Hirszfeld

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane