PlusLiga | 2014-01-18 21:06:01 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Zespół Jastrzębskiego Węgla przybył do Bielska-Bialej, aby zmierzyć się z miejscowym beniaminkiem. Zawodnicy Lorenzo Bernardiego trzy dni wczesniej rozegrali ważne zwycięskie spotkanie we Francji w ramach Ligi Mistrzów. W sobotnim starciu przeciwko bielszczanom, siatkarze z Jastrzębia Zdroju, rozegrali aż pięć setów. Po ostatnim gwizdku sędziego z wygranej mogli cieszyć się zawodnicy przyjezdnych. Najlepszym zawodnikiem meczu został Mateusz Malinowski. Atakujący jastrzębian zapisał na koncie swojego zespołu aż 29 „oczek”.
Od udanej akcji na skrzydeł spotkanie w Bielsku-Białej rozpoczął Mateusz Malinowski (0:1). W kolejnej akcji atakiem ze środka odpowiedzieli zawodnicy gospodarzy (1:1). Po chwili, goście zrewanżowali się analogiczną akcją (2:3). Następnie atak Buniaka wyprowadził zepsół gospodarzy na prowadzenie (5:4). Słabszą passę gości w ataku przełamał Nicolas Marechal (7:5). Po przerwie na żądanie jastrzębianie zaczęli odrabiać straty (8:7). Po chwili skuteczną kiwka za potrójny blok rywala popisał Jose Luis Gonzalez (10:7). W kolejnych akcjach utrzymywał się trzypunktowy dystans między obydwoma zespołami (13:10). Po chwili Martin Vlk zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, zaś trener zespołu przyjezdnych poprosił o przerwę na żądanie dla swojego zespołu (15:11). Następnie o czas dla swojej drużyny poprosił trener Bułkowski, gdy przewaga jego zespołu nad drużyną jastrzębian zmalała do dwóch "oczek" (15:13). Po chwili, na tablicy wyników pojawił się punktowy remis (16:15). Po jednej z najdłuższych akcji tego spotkania punkt na wagę kolejnego wyrównania wyniku uzyskali zawodnicy z Jastrzębia (19:19). Następnie asem serwisowym popisał się atakujący BBTS-u, tym samym o przerwę na żądanie poprosił Lorenzo Bernardi (21:19). Po skutecznym ataku Malinowskiego, drugi czas wykorzystał trener Bułkowski (21:21). Z kolei, as serwisowy Martina Vlk, dał siatkarzom z Bielska-Białej pierwszą piłką setową (24:22). Błąd własny zawodników z Jastrzębia Zdroju sprowadził obydwie drużyny na drugiego seta (25:22).
Tomasz Klamebka atakiem ze środka otworzył kolejną odsłonę starcia w hali Pod Dębowcem (1:0). Następnie na tablicy wyników pojawił sie remis punktowy (2:2). W kolejnych akcjach żaden z zespołów nie był w stanie wyprowadzić przewagi więcej niż jednopuntkowej (5:5), po czym na pierwszej przerwie technicznej zawodnicy z Jastrzębia Zdroju uzyskali dwupunktowe prowadzenie (6:8). Po chwili, środkowy gości popisał się asem serwisowym, następnie o przerwę na żądanie poprosił trener Janusz Bułkowski (7:11). Niemoc w ataku bielszczan przełamał Tomasz Kalmebka (8:11). Następnie asem serwisowym popisali się jastrzębianie, tym razem za sprawa Krzysztofa Gierczyńskiego (9:14). Zaś Alen Pajenk sprowadził obydwa zespoły na druga przerwę techniczną (11:16). W kolejnych akcjach siatkarze gości utrzymali przewagę pięciu "oczek" (15:19). Za sprawą mocnych i skutecznych ataków Gonzaleza bielszanie zmniejszyli stratę do jastrzębian. Tym samym o przerwę na żądanie poprosił Lorenzo Bernardi (18:20). Argentyńczyk w barwach BBTS-u posłał asa serwisowego, po czym Martin Vlk zdobył kolejne "oczko" i na tablicy wyników pojawił się remis (21:21). Błędy własne siatkarzy gospodarzy ponownie dały prowadzenie przyjezdnym (21:23). Pierwszą piłkę setową obronił atakiem Gonzalez (22:24). Francuski przyjmujący jastrzębian zakończył drugą partię spotkania (22:25).
Po 10-minutowej przerwie obydwie drużyny powróciły na boisko. w czterech skutecznych zagraniach pokazał Alen Pajenk (0:4). Tym samym o przerwę na żądanie poprosił Janusz Bułkowski (0:4). W kolejnych akcjach gospodarze rozpoczęli odrabiać straty (4:6). Po chwili, kiwką popisał rozgrywający gospodarzy - Maciej Fijałek (5:7). Po wideoweryfikacji kolejne cenne "oczko" zostało przyznane zawodnikom miejscowego zepsołu (6:8). W nastepnych akcjach utrzymało się trzypunktowe prowadzenie jastrzebian (7:11). Po chwili, zatrzymany w ataku został zarówno Błoński jak i Kalembka (8:15). Zaś w kontrze udanym atakiem popisał się Jose Luis Gonzalez (10:15). Z kolei Mateusz Malinowski sprowadził obydwa zespoły na drugą przerwę techniczną (11:16). Po czasie w aut zagrywkę posłał przyjmujący jastrzębian Krzysztof Gierczyński (12:16). Następnie w kontrze zatrzymany został młody atakujący gości (13:16), po czym kolejny punkt odrobił zawodnik gospodarzy (14:16). Po kolejnym „oczku” zdobytym przez zespół gości o przerwę na żądanie poprosił trener Bułkowski (16:21). Zaś as serwisowym Macieja Fijałka zmniejszył dystans punktowy do rywala do dwóch punktów (19:21). Podobna akcją zrewanżował się Alen Pajenk (19:23). Z kolei, Mateusz Malinowski zakończył kolejnego seta spotkania mocnym zbiciem piłki na skrzydle (20:25).
Od skutecznego ataku Michała Błońskiego rozpoczął się kolejny set spotkania w Bielsku-Białej (1:0). Po nieudanej akcji w wykonaniu Malinowskiego, punkt trafił na konto bielszczan (4:2). Popularny "Pepe" zdobył kolejne "oczko” dla swojej drużyny |(6:4). Pomyłka Alana Pajenka w ataku sprowadziła obydwa zespoły na pierwszą przerwę techniczną (8:6). Po chwili, na tablicy wyników pojawił remis, za sprawą skutecznego ataku Nicolasa Marechala (11:10). W kolejnych akcjach trwała wyrównana walka punkt za punkt (11:11). Niezwykle mocna zagrywka Marechala, sprowadziła zawodników gospodarzy na przerwę na żądanie trenera Janusza Bułkowskiego (13:15). Po przerwie technicznej, skutecznie blok rywala ominął Michał Błoński. Po chwili, ten sam zawodnik mocnym serwisem doprowadził do wyrównania wyniku (16:16). Następnie Jose Luis Gonzalez posłał asa serwisowego w pole rywala, a Lorenzo Bernardi poprosił o przerwę na żądanie (20:18). Przewaga gospodarzy dalej się utrzymywała, tym samym po raz kolejny po przerwę sięgnął Lorenzo Bernardi (21:19). Po chwili, Grzegorz Kokociński zdobył kolejne „oczko” dla swojego zespołu, a autowy atak Malinowskiego dał gospodarzom piłkę setową (24:20). Udany blok BBTS-u, sprowadził obydwa zespoły na piątego seta (25:20).
Od asów serwisowych Nicolasa Marechala rozpoczął się tie-break, natychmiast na zaistniałą sytuację zareagował trener Bułkowski, prosząc o przerwę na żądanie (0:2). Po chwili, na skrzydle dobrze spisał się Mateusz Malinowski (1:3). Następnie Błoński mocno obił blok rywala (2:3). Po niezwykle długiej akcji, pełnej spektakularnych obron zatrzymany na skrzydle został przyjmujący BBTS-u (2:7). Po chwili, kiwką popisał się Maciej Fijałek (5:10). Następnie dobrze zafunkjconował blok gospodarzy (7:11). Pomyłka w ataku Malinowskiego dała 8 "oczko" podopiecznym trenera Bułkowskiego, zaś po chwili Klamebka zatrzymał na siatce Pajenka (9:11). Bontje dał pierwsza piłkę meczową swojej drużynie (11:14). Ten sam zawodnik zakończył spotkanie przy ulicy Karbowej w Bielsku-Białej (12:15).
BBTS Bielsko-Biała - Jastrzębski Węgiel 2:3 (25:22, 22:25, 20:25, 25:20, 12:15)
Składy zespołów:
BBTS Bielsko-Biała: Fijałek, Kalmebka, Vlk, Błoński, Gonzalez, Buniak, Swaczyna (L) oraz Kwasowski, Kokociński, Bućko
Jastrzębski Węgiel: Bontje, Marechal, Malinowski, Gierczyński, Masny, Pajenk, Wojtaszek (L) oraz Popiwczak, Van de Voorde
MVP: Mateusz Malinowski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.