Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2013-12-15 17:02:48 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

Wymęczone zwycięstwo Resovii

W meczu kończącym 10. kolejkę rozgrywek PlusLigi Asseco Resovia Rzeszów podejmowała u siebie Indykpol AZS Olsztyn. Aktualni Mistrzowie Polski, po bardzo nierównym meczu pokonali rywali 3:1. Po pierwszym, wysoko wygranym secie przez podopiecznych trenera Kowala, mogło się wydawać, że spotkanie będzie jednostronne. Przyjezdni kolejny raz pokazali charakter i nie dali szans wyżej notowanemu rywalowi, zwyciężając 25:16. Dopiero dwie kolejne partie okazały się bardziej wyrównane. Więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, dzięki czemu mogą cieszyć się z trzech punktów.

Mecz znakomicie rozpoczynają rzeszowianie, którzy dość szybko obejmują prowadzenie 5:2. Po przerwie technicznej zawodnicy z Olsztyna mają problemy ze skończeniem własnej akcji, więc przekłada się to na wynik (11:6). O czas prosi trener Stelmach. Przyjezdni w kolejnych minutach nie radzą sobie z przyjęciem, co wykorzystują zawodnicy Resovii. Blokowany atak Krzyśka, pozwala obu zespołom zejść na drugą regulaminową przerwę (16:8). Wysokie prowadzenie umożliwiło graczom Asseco na spokojne kontrolowanie gry (22:12). Końcówka do dla Mistrzów Polski tylko formalność. Set kończy się zepsutą zagrywką Łuki. Podopieczni trenera Kowala wygrywają 25:16.

Początek drugiej partii zdecydowanie należy do przyjezdnych. Dobra zagrywka sprawia, że olsztynianie obejmują prowadzenie 5:1. Rzeszowianie mimo trudnej sytuacji nie zamierzają się tak łatwo poddać. Dobra gra w obronie i błędy rywali pozwalają im na częściowe odrobienie strat (9:7). Taka sytuacja działa mobilizująco na podopiecznych trenera Stelmacha, którzy dość szybko odzyskują pięciopunktowe prowadzenie (13:8). Tym razem to Akademicy mogą spokojnie kontrolować grę i popisywać się efektownymi akcjami (17:10). W końcówce Mistrzowie Polski nie mają za wiele do powiedzenia, a po ataku przyjmującego AZS-u, przegrywają 25:16.

Podrażnieni wysoka przegraną rzeszowianie trzeciego seta rozpoczynają z "wysokiego C" (7:3). Niestety dla miejscowych kibiców, ich ulubieńcy zaczynają popełniać błędy z czego korzystają olsztynianie, niwelując straty do jednego"oczka" (7:6). Pierwszy raz w tym spotkaniu gra toczy się bardziej wyrównanie (12:12). Walka punkt za punkt trwa aż do drugiej przerwy technicznej. Po niej przewagę odzyskują siatkarze Resovii (18:16). Zawodnicy AZS-u bardzo szybko doprowadzają jednak do remisu 18:18. W końcówce lepiej zaczynają się spisywać podopieczni trenera Kowala, którzy odskakują rywalowi (23:19). Atak Veresa daje Asseco wygraną w trzecim secie 25:20.

Początek czwartej odsłony spotkania należy do przyjezdnych. Ich dobra gra sprawia, że na pierwszej przerwie technicznej prowadzą 8:4. Po powrocie na boisko miejscowi ekspresowo doprowadzają do remisu 8:8. Do stanu 11:11, walka toczy się punkt za punkt, później to rzeszowianie zaczynają dominować na boisku (14:11, 16:13). Mistrzowie Polski nie mogą długo cieszyć się z prowadzenia, ponieważ rywale całkowicie niwelują straty (18:18). Zapowiada się więc interesująca końcówka. W ważnym momencie piłki nie kończy Krzysiek i mamy 23:23. W kolejnej akcji atakujący olsztynian się nie myli, dając swojej drużynie piłkę setową. Rzeszowianie dzięki zagraniu Veresa przedłużają szansę na wygraną. Punktowa zagrywka Tichacka i piłkę meczową ma Resovia (27:26), którą ze skrzydła kończy przyjmujący gospodarzy. Mistrzowie Polski wygrywają 28:26.


Asseco Resovia Rzeszów - Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (25:16, 16:25, 25:20, 28:26)

Składy zespołów:

Resovia:
Drzyzga, Achrem. Nowakowski, Konarski, Penchev, Kosok, Ignaczak (libero) oraz Tichacek, Schöps, Veres, Grzyb

Indykpol: Dobrowolski, Bengolea, Hain, Krzysiek, Łuka, Oivanen, Żurek (libero) oraz Pająk, Sobala

MVP: Dawid Konarski

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane