Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2012-04-22 18:34:37 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna

Jastrzębski Węgiel powstrzymany; ostatni mecz o brąz w hali "Azoty"

Fot.: Sylwia Kuś

Po wczorajszym spotkaniu niewiele wskazywało na to, że ZAKSA będzie w stanie ograć Jastrzębski Węgiel. Dziś jednak była to zupełnie inna drużyna. Goście grali bardzo dobrze w ataku, zwłaszcza francuski duet Rouzier - Samica, który razem zdobył 36 punktów; doskonale odbierał Ruciak. Jastrzębianie nie potrafili przeciwstawić się ZAKSIE i przegrali 3:0. Statuetka MVP trafiła w ręce Pawła Zagumnego.

Mecz rozpoczęli dobrze kędzierzynianie od zablokowania Michała Łasko. Jastrzębski zrewanżował się i zdobywa pierwszy punkt. Świetnie uderzył Guillaume Samica. Goście utrzymywali się na prowadzeniu dzięki atakom Rouziera. Michał Kubiak zdołał zatrzymać Samikę (3:4). Zepsute serwisy po obu stronach siatki. Antonin Rouzier postanowił obić ręce przeciwników i zrobił to skutecznie, zdobywając szósty punkt. Doskonała krótka w wykonaniu Bartosza Gawryszewskiego. Michał Ruciak bardzo mocno zaatakował, a dodatkowo zagrywkę zepsuł Zbigniew Bartman. Na pierwszej przerwie technicznej ZAKSA prowadzia dwoma "oczkami". Po wznowieniu gry kapitalnym atakiem popisał się Michał Łasko. Szybko jednak odpowiedział mu uderzeniem ze środka Kaźmierczak. Pomyłka w ataku Michała Kubiaka - trzy punkty przewagi gości. Poprawili się szybko gospodarze (8:10). Kolejne "oczko" zdobył Zbigniew Bartman. Ponownie swoją przewagę zaczli powiększać kędzierzynianie - Rouzier sprytnie nabił piłkę na blok rywali. Perfekcyjnym blokiem popisali się siatkarze ZAKSY - Michał Kubiak nie dał rady przedrzeć się przez ścianę gości. Pomylił się na zagrywce Rouzier (10:12). Na szczęście błąd kolegi naprawił Guillaume Samica, który obił ręce Michała Łasko. Kubiakowi udało się zdobyć jedenasty punkt. Dodatkowo Rouzier pomylił się i zaatakował w aut. Zagumny jednak konsekwentnie rozgrywał do Francuza, ten w następnej próbie już uderzył skutecznie (12:14). Potrójny blok również nie stanowił większego kłopotu dla Antonina Rouziera. Zbigniew Bartman atomowym atakiem narobił dużo zamieszania w obronie gości. Ci jednak po krótkiej Wojciech Kaźmierczaka zdołali doprowadzić do drugiej przerwy technicznej (13:16). Trzy "oczka" zaliczki zostały utrzymane przez przyjezdnych po wznowieniu gry. Dwa świetne zagrania Russella Holmesa. Nie pomylił się także w ataku Guillaume Samica, dzięki czemu prowadzenie ZAKSY wzrosło do czterech punktów. Zepsuł serwis Rouzier, lecz niewiele później Samica posłał asa. Kędzierzynianie byli już o krok od doprowadzenia do piłki setowej. Pomogli im w tym Michał Łasko i Zbigniew, którzy nadziali się na blok przyjezdnych (19:24). Bronili się jeszcze jastrzębianie, jednak zagrywkę przestrzelił Łasko. ZAKSA wygrała pierwszą partię 20:25.

Autowy atak Michała Łasko rozpoczął drugą partię. Dodatkowo Antonin Rouzier posłał dwa asy serwisowe. ZAKSA błyskawicznie objęła prowadzenie 0:3, więc o czas poprosił Lorenzo Bernardi. Kolejny serwis francuskiego atakującego nie był już tak doskonały. Na szczeście dla kędzierzynian, kapitalnie zaatakował Michał Ruciak (1:4). Kubiak wykorzystał dłonie blokujących rywali. Guillaume Samica nie zawahał się ani przez moment w kolejnej akcji, co zaowocowało piątym "oczkiem" na koncie gości. Odwdzięczył mu się Michał Łasko. Russell Holmes pomylił się w polu zagrywki. Rouzier dał swojej drużynie siódmy punkt. Łasko nie był w stanie poradzić sobie z podwójnym blokiem kędzierzynian - ci na pierwszej przerwie technicznej prowadzili aż 3:8. Zbigniew Bartman także nie znalazł sposobu na kędzierzyński blok. Wreszcie Bartosz Gawryszewski zdobył czwarte "oczko" dla miejscowych po tym, jak uderzył piłkę po rękach Kaźmierczaka. Środkowy ZAKSY szybko się jednak zrehabilitował. Do tego asa serwisowego posłał Michał Ruciak (4:11). Vinhedo postanowił rozegrać do Gawryszewskiego, środkowy Jastrzębskiego Węgla w pełni wykorzystał szansę na zdobycie piątego punktu. Michał Łasko również powiększył dorobek punktowy gospodarzy. Gawryszewski zepsuł zagrywkę. Russell Holmes nie poradził sobie ze szczelnym blokiem przyjezdnych, jednak zrobił to Luciano Bozko (7:14). Tiago Violas posłał asa serwisowego. W tym momencie o czas poprosił Krzysztof Stelmach. Guillaume Samica zdecydował się kiwnąć i zrobił to bardzo dobrze. Świetnie zaatakował Russell Holmes.Na drugiej przerwie technicznej sześć "oczek" zaliczki mieli kędzierzynianie dzięki dobrej akcji Rouziera. Po wznowieniu wspaniale uderzył Michał Łasko. Szybko odpowiedział mu Kaźmierczak. Kolejny raz piłka do Łasko, ten ponownie skończył (12:16). Michał Ruciak został zatrzymany przez jastrzębian blokiem. Kędzierzynianie odwdzięczyli się rywalom identyczną akcją. Lorenzo Bernardi przy stanie 13:17 poprosił o czas. Niewiele on jednak dał, ponieważ tuż po powrocie na parkiet dwa punkty bezpośrednio z zagrywki zdobył Michał Ruciak. Do ośmiu "oczek" wzrosła przewaga kędzierzynian. Jastrzębianie ponownie nie zdołali przyjąć kąśliwej zagrywki Ruciaka - tak, jakby zupełnie się poddali. Gospodarze zdołali jeszcze odrobić pięć punktów, ale ostatecznie seta wygrała ZAKSA (19:25).

Trzeci set - podobnie jak dwa poprzednie - rozpoczął się od błędu Michała Łaski. Kędzierzynianie również nie byli bezbłędni i zepsuli zagrywkę. Drugie "oczko" zdobył dla swojej drużyny Michał Kubiak. Na 3:1 odskoczyli już jastrzębianie po tym, jak rywale dotknęli górnej taśmy. Kolejna pomyłka ZAKSY - tym razem Antonin Rouzier zaatakował bardzo mocno, lecz bez bloku w aut. Błąd atakującego naprawił za to Guillaume Samica jedną z wielu swoich technicznych kiwek. Kubiak pomógł rywalom, ponieważ zaatakował bezpośrednio w aut. Przyjmujący Jastrzębskiego Węgla szybko jednak naprawił swój błąd, obijając blok siatkarzy z Kędzierzyna. Zagumny do Patryka Czarnowskiego, ten pewnie skończył krótką (5:4). Na dwa "oczka" uciekli gospodarze po tym, jak serwis zepsuł Rouzier. Guillaume Samica skutecznie splasował. Odwdzięczył mu się atomowym atakiem Zbigniew Bartman. Michał Łasko przestrzelił zagrywkę, jednak Vinhedo dobrym uderzeniem doprowadził do pierwszej przerwy technicznej, na której miejscowi prowadzili 8:6. Na trzy punkty odskoczyli podopieczni Bernardiego dzięki świetnemu kiwnięciu Łasko. Kolejne punkty lądowały na koncie Jastrzębskiego Węgla dzięki Michałowi Kubiakowi. Kiedy Antonin Rouzier nie zdołał przedrzeć się przez podwójny blok rywali, o czas poprosił trener Stelmach (12:7). ZAKSIE po wznowieniu udało się zdobyć dwa "oczka". Utrzymywało się jednak prowadzenie gospodarzy, chociaż kędzierzynianie zabrali się do mozolnego odrabiania strat. Rouzier obił blok przeciwników (13:12). Identycznym zagraniem popisał się Michał Łasko. Na drugiej przerwie technicznej prowadził Jastrzębski Węgiel (16:13). Ruciak dobrze zaatakował, odpowiedział mu jednak Bartosz Gawryszewski. Ruciak nie poradził sobie z podwójnym blokiem jastrzębian. Kolejne akcje były popisem duetu Antonin Rouzier - Guillaume Samica. Francuzi bezlitośnie atakowali, również blokowali, dzięki czemu ZAKSA doprowadziła do remisu (19:19). W tej sytuacji do wykorzystania czasu został zmuszony Lorenzo Bernardi. Kubiakowi udało się wreszcie zapunktować. Odwdzięczył mu się Ruciak. Do tego dwudziesty drugi punkt dołożył Guillaume Samica. Jastrzębianie próbowali jeszcze dogonić gości i odwrócić losy tego seta, lecz kapitalnie uderzył Patryk Czarnowski i doprowadził do match-balla. ZAKSA zakończyła czwarty mecz o brąz asem serwisowym, zaś trzeciego seta wygrała 22:25.



Jastrzębski Węgiel - ZAKSA Kędzierzyn - Koźle 0:3 (20:25, 19:25, 22:25)

Składy drużyn:

Jastrzębski Węgiel:
Łasko, Vinhedo, Kubiak, Bartman, Gawryszewski, Holmes, Rusek (L) oraz Malinowski, Bontje, Bozko, Violas i Nemer

ZAKSA Kędzierzyn - Koźle: Rouzier, Samica, Ruciak, Zagumny, Czarnowski, Kaźmierczak, Gacek (L) oraz Witczak

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane