Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2012-02-10 20:30:27 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna

Kolejne zwycięstwo Delecty

Fot.: Magdalena Kudzia

Równa walka w dwóch pierwszych setach i zdecydowana dominacja gospodarzy w partii trzeciej - tak w skrócie można podsumować dzisiejsze spotkanie w bydgoskiej "Łuczniczce". To już szósta z rzędu wygrana podopiecznych trenera Piotra Makowskiego, a jednocześnie - siódma porażka podejmowanego nad Brdą Farta Kielce.

Skutecznym uderzeniem z lewego skrzydła otworzył spotkanie Sławomir Jungiewicz. Trzy razy z rzędu atakował Antti Siltala, 1:1. Zespoły walczyły punkt za punkt - obok skutecznych zbić pojawiały się też błędy. Dwie długie akcje padły łupem gospodarzy, 7:6. Gdy przy pojedynczym bloku nie poradził sobie Rafał Buszek, a z kolei swoją szansę wykorzystał Dawid Konarski, na pierwszą przerwę techniczną Delecta schodziła z dwupunktowym prowadzeniem, 8:6. Na potężny atak Kapfera odpowiedział z prawej strony Konarski, 10:8. Mimo dobrej obrony Stephane'a Antigi, punkt na koncie gości zapisał jego rodak, Xavier Kapfer, który już po chwili popisał się asem serwisowym, 11:11. Bydgoszczanie zakwestionowali decyzję sędziów, lecz wideoweryfikacja oddała słuszność arbitrom, przyznającym punkt siatkarzom Farta. Efektownie ze środka uderzył Grzegorz Kokociński, 12:13. Na lewym skrzydle, ręce rywali minął Antti Siltala, dając Delekcie jedno "oczko" przewagi podczas drugiego technicznego czasu, 16:15. Kolejne przyjęcie w ekipie Farta nie należało do najbardziej udanych, lecz w ataku pomylili się bydgoszczanie, 18:18. Trudną wymianę wygrali goście - ze środka punktował Grzegorz Kokociński. Kielecki blok zatrzymał na prawym skrzydle Dawida Konarskiego, 19:20. Grę swojego zespołu przerwał trener Piotr Makowski. Czas poskutkował - gdy na potrójnym bloku skutecznie zaatakował Dawid Konarski, to szkoleniowiec gości zmuszony był prosić o przerwę, 21:20. Na kontrze z szóstej strefy uderzył Stephane Antiga, 23:22, a po udanym bloku Wojciecha Jurkiewicza, bydgoszczanie mogli cieszyć się z pierwszej piłki setowej. O czas poprosił trener Grzegorz Wagner. Pierwszego setballa obronił Xavier Kapfer. Gospodarze podjęli kilka prób zakończenia następnej akcji - ostatecznie, dwudzieste piąte "oczko" zdobył Dawid Konarski.

Drugą partię rozpoczęły długie wymiany: przez ręce rywali przedarł się Dawid Konarski, jednak po chwili podobna próba Stephane'a Antigi zakończyła się punktem dla kieleckiego bloku, 1:1. Pojedynczym blokiem zatrzymał w ataku ze środka Andrzeja Wronę Grzegorz Kokociński, który po chwili sam trafił w boisko przeciwników. Doskonałym uderzeniem po prostej popisał się Dawid Konarski. Z lewego skrzydła odpowiedział po skosie Rafał Buszek, 5:6. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Grzegorz Kokociński. Z dobrej strony w polu serwisowym pokazał się również Antti Siltala - po jego asie, podopieczni trenera Piotra Makowskiego uzyskali jednopunktową przewagę podczas pierwszej przerwy technicznej, 8:7. Mimo ambitnych obron gospodarzy, "Farciarze" okazali się dwukrotnie lepsi na siatce. Już po chwili sytuacja się odwróciła - to bydgoszczanie punktowali w bloku. W pojedynkę zatrzymał Miłosza Zniszczoła Andrzej Wrona, 12:10. Minimalne prowadzenie udało się zawodnikom Delecty utrzymać po udanym ataku Dawida Konarskiego - mimo to, bydgoski atakujący kontynuował już za moment obustronną serię zepsutych zagrywek, 15:14. Kiedy o czas prosił trener Grzegorz Wagner, przewagę dwóch punktów gospodarze zwiększyli zaledwie o jedno "oczko", 18:15. Przerwa wystarczyła, by goście zaprezentowali doskonale rozegraną akcję, zakończoną z szóstej strefy przez Xaviera Kapfera. Podobnie z drugiej strony siatki atakował Antti Siltala, 19:16. Do wyniku 21:17 doprowadził as serwisowy Stephane'a Antigi. Przechodzącą po przyjęciu Michała Dębca piłkę wykorzystali kielczanie, ale skuteczne zbicie Andrzeja Wrony pozwoliło utrzymać się na trzypunktowym prowadzeniu Delekcie. Z lewego skrzysła minął blok Rafał Buszek, 23:21. Kiwka Michała Masnego, wykonana w trudnej sytuacji, przyniosła bydgoszczanom pierwszego setballa, 24:21. O przerwę poprosił trener Grzegorz Wagner. Długa, pełna obron akcja zakończyła się skutecznym atakiem Xaviera Kapfera, a asem serwisowym popisał się Marcus Nilsson, 24:23 - co zakwestionowali gospodarze. Challenge spowodował wyjątkowo długą przerwę w grze, a ostatecznie słuszność okazali się mieć sędziowie - i tym samym, kielczanie. Ale ostatnie słowo w drugim secie należało do Dawida Konarskiego - po jego udanym ataku, to podopieczni trenera Piotra Makowskiego schodzili z boiska prowadząc w całym meczu 2:0.

Od początku trzeciego seta, na pozycji rozgrywającego, Michała Kozłowskiego zastąpił Pierre Pujol. Tę partię otworzyły dwa kolejne autowe uderzenia Sławomira Jungiewicza. Na kontrze, kielecki atakujący zaprezentował się już z dobrej strony, 2:1. Bydgoszczanie, prosząc o challenge po kiwce Xaviera Kapfera, okazali się mieć rację, 4:1. I to właśnie gospodarze radzili sobie na początku trzeciej odsłony zdecydowanie lepiej, kończąc wyraźnie więcej ataków i popełniając mniej błędów, niż drużyna Farta Kielce. Potrójny blok zatrzymał Stephane'a Antigę, 7:5, ale na siatce bardziej czujny, niż Xavier Kapfer, okazał się Michał Masny, zapewniając swojemu zespołowi trzeci punkt przewagi podczas pierwszej przerwy technicznej, 8:5. Doskonałym blokiem popisała się para Wrona-Konarski, lecz po chwili "oczko" na koncie gości zapisał na prawym skrzydle Marcus Nilsson. Zarówno w ataku, jak i w bloku świetnie spisywał się Antti Siltala. Po nieudanej asekuracji "Farciarzy", trener Grzegorz Wagner poprosił o przerwę, 14:8. Kolejne uderzenia Marcusa Nilssona napotykały ręce bydgoskich blokujących i obrońców, a dobrą passę w ataku kontynuował Antti Siltala, 15:8. Wyraźną, siedmiopunktową przewagę gospodarze utrzymywali podczas drugiej przerwy technicznej, 16:9. Po powrocie na boisko, dwa kolejne ataki skończył Wojciech Jurkiewicz, a po tym, jak zagrywki Dawida Konarskiego nie przyjęli goście, o czas prosił trener Grzegorz Wagner, 19:10. Wiele niedokładności, głównie w przyjęciu, rekompensowała w pewnym stopniu dobra postawa Xaviera Kapfera w ataku - jednak Francuz nie był w stanie odpowiadać na wszystkie ofensywy bydgoszczan w pojedynkę. Z serwisem Anttiego Siltali nie poradził sobie Maciej Pawliński, 21:11. Autorem kolejnej zwycięskiej kontry gospodarzy był Stephane Antiga, a ponownie punktową zagrywką popisał się fiński przyjmujący Delecty. Pierwszą piłkę setową mieli bydgoszczanie po bloku na Kapferze w sytuacyjnej akcji. Antti Siltala uplasował swój serwis w siatce, a Pierre Pujol zdobył punkt w ataku, 24:13, lecz miało to być ostatnie "oczko" na koncie gości w tym spotkaniu, bowiem już po chwili, mecz zakończył autową zagrywką Xavier Kapfer, 25:13.


Delecta Bydgoszcz - Fart Kielce 3:0 (25:23, 25:23, 25:13)


Składy zespołów:

Delecta:
Antiga, Masny, Jurkiewicz, Konarski, Wrona, Siltala, Dębiec (libero) oraz Wika, Lipiński, Gradowski;

Fart: Jungiewicz, Zniszczoł, Buszek, Kapfer, Kokociński, Kozłowski, Żurek (libero) oraz Pawliński, Pujol, Kamiński i Nilsson.

MVP meczu: Dawid Konarski

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane