PlusLiga | 2012-02-04 18:15:46 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna
W bydgoskiej hali Łuczniczka siatkarze z Olsztyna byli bez szans. Gospodarze rozgromili ich w szybkich trzech setach, nie dając rywalom nawet cienia nadziei na nawiązanie jakiejkolwiek walki. Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany Fin Antti Siltala.
Gospodarze już od początku spotkania narzucili rywalom twarde warunki. Błędy własne olsztynian dały wynik 4:1. Po bloku uderzył Krzysiek. Udanym atakiem popisał się Konarski, ale po chwili zepsuł zagrywkę (5:3). Błąd Krzyśka w polu serwisowym doprowadził do pierwszej przerwy technicznej, na której Delecta miała cztery punkty przewagi. Prowadzenie znacznie powiększało się, dzięki atakom Siltali (9:4), Konarskiego (11:4) i Wrony (12:4). Passy bydgoszczan nie przerwał czas dla trenera Totolo, dopiero błąd Siltali na zagrywce zmusił ich do zmiany ustawienia (13:5). Po bloku punkt zdobył Ferens, chwilę później razem z Gacą zatrzymali atak Antigi (15:8). Francuz jednak momentalnie zrewanżował się rywalom, doprowadzając do drugiej przerwy technicznej. Po powrocie obu ekip na boisko, zablokowany został Ferens. Po autowym ataku Bartosza Krzyśka, w jego miejsce wszedł Winnik. Ferens popełnił kolejny błąd, tym razem przekraczając linię dziewiątego metra przy wykonywaniu zagrywki. Dwudziesty pierwszy punkt dla gospodarzy zdobył atakiem ze środka Jurkiewicz, co skłoniło trenera Totolo do wykorzystania drugiej przerwy. Po wznowieniu gry, błąd w ataku popełnił Antiga (21:12). W kolejnej akcji już się nie pomylił, natomiast rywale dotknęli górnej taśmy (23:14). Sytuację próbował ratować jeszcze Ferens, jednak potężnym atakiem ze środka Wrona zakończył tę partię.
Drugą odsłonę rozpoczęło jeszcze bardziej druzgocące prowadzenie gospodarzy. Przy stanie 4:0 grę przerwał trener Tomaso Totolo, ale bydgoszczanie zdobyli jeszcze jeden punkt. Dopiero minimalny błąd Antigi na zagrywce dał rywalom pierwsze "oczko". Na pierwszej przerwie technicznej w tym secie drużyna Delecty miała aż sześć punktów przewagi (8:2). Powiększył ją jeszcze błąd w ataku Siezieniewskiego. As serwisowy Konarskiego dał największe do tej pory prowadzenie zespołowi znad Brdy - 12:2. Jednak chwilę później minimalnie pomylił się na zagrywce. Po bloku na Siezieniewskim miała miejsce druga przerwa techniczna (16:4). Goście próbowali jeszcze walczyć, ale było już za późno na odrabianie tak dużych strat. Przy stanie 20:6 grę przerwał trener olsztynian. Nie zdeprymowało to jednak rywali, Antiga popisał się asem serwisowym. Do piłki setowej doprowadził atak Francuza z drugiej linii (24:9). Olsztynianie jednak nie poddawali się udało im się dwukrotnie obronić set-balla. Seta zakończyła zagrywka Kadziewicza, która wylądowała poza polem gry.
Początek trzeciej partii był nieco bardziej wyrównany. Olsztynianie poderwali się do walki, licząc na odwrócenie jeszcze losów tego spotkania. Z kolei po stronie zespołu z Bydgoszczy było coraz więcej błędów własnych. Błąd popełnił również Kadziewicz, serwując w siatkę. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Siltala, doprowadzając do przerwy technicznej (8:5) a po chwili powtórzył ten wyczyn. Stopniowo prowadzenie gospodarzy się powiększało. Po obiciu bloku przez Antigę, trener Totolo przerwał grę (10:6). Autowy atak Ferensa dał kolejny punkt rywalom. Dopiero Krzysiek przerwał dobrą serię gospodarzy (13:7). Jednak chwilę później piłka po jego ataku uderzyła w antenkę, dając szesnasty punkt bydgoszczanom (16:8). Na atak Kadziewicza ze środka, odpowiedział Antiga uderzeniem ze skrzydła. Również Konarski był skuteczny w ataku (19:10). Po błędzie Stelmacha, o czas poprosił jeszcze Tomaso Totolo. Jednak gospodarze pewnie zmierzali po zwycięstwo. Ze środka uderzył Jurkiewicz, po chwili zablokowany został Gunia. Grę zakończył atak Siezieniewskiego poza boisko.
Delecta Bydgoszcz - Indykpol AZS Olsztyn 3:0 (25:15, 25:11, 25:12)
Składy zespołów:
Delecta Bydgoszcz: Masny, Konarski, Wrona, Jurkiewicz, Siltala, Antiga, Dębiec (libero) oraz Lipiński
Indykpol AZS Olsztyn: Hernan, Krzysiek, Gunia, Gaca, Siezieniewski, Ferens, Mierzejewski (libero) oraz Winnik, Kadziewicz i Stelmach
MVP: Antti Siltala
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.