PlusLiga | 2011-10-31 20:03:57 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Sensacyjnie zakończył się ostatni mecz 6 kolejki PlusLigi. Faworyt spotkania, Resovia Rzeszów uległa w czterech setach niżej notowanemu AZS-owi Częstochowa. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Krzysztof Gierczyński.
Mecz skutecznym atakiem ze środka drugiej linii rozpoczyna Krzysztof Gierczyński. Punktową zagrywkę dokłada Łukasz Wiśniewski i AZS prowadzi 2:0. Resovia szybko doprowadza do remisu dzięki znakomitym atakom Mateusza Miki. W kolejnych minutach spotkania gra toczy się bardzo wyrównanie. Dopiero przed drugą przerwą techniczną podopiecznym Marka Kardosa udaje się odskoczyć rywalowi (14:16). Po powrocie na boisko gospodarze starają się odrabiać straty, jednak przeszkadza im w tym skuteczny blok akademików. W kocówce seta rzeszowianie trzykrotnie odpowiadają tym samym elementem powstrzymując dwukrotnie Bartosza Janeczka i raz Krzysztofa Gierczyńskiego. Dodatkowo punkty w ataku dokłada Gyorgy Grozer i mammy wynik 22:23. Jednak ostatnie akcje należą do Częstochowy. Najpierw atakiem po skosie popisuje się popularny "Gierek", a w kolejnej akcji Wojciech Sobala asem serwisowym. Pierwsza partia kończy się wynikiem 25:22, dla przyjezdnych.
Po dość nieoczekiwanej przegranej w pierwszej partii rzeszowianie do kolejnej przystępują bardziej skoncentrowani. Popełniają mniej błędów własnych co przekłada się na wynik. Na pierwszą przerwę techniczną po ataku blok-aut Paula Lotmana, podopieczni trenera Andrzeja Kowala, schodzą prowadząc 8:4. Po powrocie na boisko częstochowianie nie mogą znaleźć sposobu na zbliżenie się do rywala. Przy stanie 12:8 z przechodzącej piłki kończy Piotr Nowakowski, co pozwala Resovii na powiększenie przewagi o kolejne oczko. Widząc sytuację na boisku trener Marek Kardos wprowadza na boisko w miejsce Bartosza Janeczka i Fabiana Drzyzgi, Jakuba Oczko i Michała Kamińskiego. Zmiany nie zdołały jednak odmienić losów seta. W końcówce asem popisuje się Piotr Nowakowski (23:17) i wynik partii zdaje się być rozstrzygnięty. Set zepsutą zagrywką kończy Michał Kamiński. Resovia wygrywa 25:20.
Kolejna odsłona spotkania rozpoczyna się dość spokojnie. Oba zespoły początkowo grają "punkt za punkt". Dopiero ataki Dawida Murka i Krzysztofa Gierczyńskiego sprawiają, że AZS na pierwszą przerwę techniczną schodzą prowadząc 8:6. Przy stanie 8:9 w zespole z Rzeszowa w miejsce Mateusza Miki pojawia się Olieg Akhrem. Dobre akcje środkowych z Podkarpacia sprawiają, że Resovia doprowadza do remisu po 12. Gospodarze nie mogą długo cieszyć się z takiego wyniku. Kolejne znakomite zagrania Krzysztofa Gierczyńskiego i Dawida Murka sprawiają, że AZS zaczyna odskakiwać rywalowi. Trener Andrzej Kowal widząc niemoc swojego zespołu najpierw zmienia Gyorgy Grozera, wprowadzając w jego miejsce Adriana Gontariu. Kolejne blokowane ataki Oliega Akhrema zmuszają trenera Resovi o poproszenie do siebie swoich zawodników. Po powrocie na boisko skutecznymi atakami popisuje się leworęczny, rumuński atakujący. Pozwala to na minimalne zmniejszenie strat. W końcówce nadzieję rzeszowskim kibicom daje Lukas Tichacek (22:24). Taka sytuacja zmusza trenera Marka Kardosa o poproszenie, o czas. Po powrocie na boisko a polu serwisowym myli się czeski rozgrywający i AZS wygrywa 25:22, a w całym spotkaniu prowadzi już 2:1.
W czwartej partii na boisku po stronie Resovii pozostaje atakujący Adrian Gontariu. Początek zdecydowanie należny do gospodarzy. Tak jak w drugim secie szybko odskakują rywalom. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzą już 8:4. Słabszy moment gry ma Bartosz Janeczek, którego zmienia Michał Kamiński. AZS, mimo trudniej sytuacji stara się odrabiać straty. Resovia mimo sporej przewagi popełnia błędy w polu serwisowym. Lepiej w tym elemencie radzą sobie częstochowianie. Spore problemy w przyjęciu zagrywki Fabiana Drzyzgi i Krzysztofa Gierczyńskiego ma Mateusz Mika, co sprawia, że Resovia prowadzi już tylko 15:14. W końcówce skutecznym blokiem Piotr Nowakowski, zatrzymuje znakomicie spisującego się "Gierka". Dzięki temu Resovia prowadzi 21:19. Błędy własne i dobra gra częstochowian sprawia, że to oni mają w górze piłkę meczową. Mecz kończy się skutecznym blokiem zawodników ze Śląska. Goście wygrywają 25:22, a całe spotkanie 3:1.
Asseco Resovia Rzeszów - Tytan AZS Częstochowa 1:3 (22:25, 25:20, 22:25, 22:25)
składy zespołów:
Resovia: Lotman, Nowakowski, Tichacek, Grozer, Perłowski, Mika, Ignaczak (libero) oraz Akhrem, Grzyb, Gontariu
AZS: Gierczyński, Murek Drzyzga, Janeczek, Wiśniewski, Sobala, Stańczak (libero) oraz Oczko, Kamiński
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.