PlusLiga | 2010-02-09 09:27:42 | Nadesłał: Sylwia Kuś | Źrodlo: inf. własna
Dwa ciężkie pojedynki mają za sobą siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Po słodyczy zgarnięcia Pucharu Polski przyszedł czas na dwie przykre ligowe porażki. Jak twierdzi środkowy ekipy ze Śląska, Patryk Czarnowski, najwyższa pora, by poprawić nieco swój dorobek punktowy, o co jego drużyna powalczy już 20 lutego, w meczu z beniaminkiem ligi, Pamapolem Siatkarzem Wieluń.
Jak na razie, w sezonie 2009/2010, "patent" na zwycięstwo z Jastrzębskim Węglem znalazł jedynie aktualny ciągle jeszcze mistrz i wicemistrz Polski - PGE Skra Bełchatów i Asseco Resovia Rzeszów. Po sobotnim, rozegranym na Szerokiej meczu, do dwóch porażek ze Skrą, jastrzębianie musieli dopisać niestety kolejną ligową przegraną z Asseco. - To był trudny mecz. - przyznaje bez ogródek siatkarz JW, Patryk Czarnowski - Chcieliśmy powtórzyć to, co graliśmy na Pucharze Polski w Bydgoszczy, ale się nie udało. Resovia przyjechała mocno zmotywowana i w wielu elementach była od nas zwyczajnie lepsza. Walczyliśmy, ale to nie wystarczyło. Rzeszów miał na pewno przewagę na zagrywce, mieli ją wyjątkowo mocną i skuteczną. Nie ma co ukrywać, Resovia to naprawdę bardzo silny zespół, z potężnym zapleczem, a wiadomo jak ciężko gra się przeciwko takim właśnie drużynom. - dodaje.
Po definitywnym zakończeniu, trzeba sobie powiedzieć wprost, bardzo krótkiej przygody z Ligą Mistrzów oraz zdobyciu pierwszego w historii klubu Pucharu Polski, ligowa rzeczywistość to obecnie jedyne pole na jakim mogą i muszą wykazać się jastrzębianie. Muszą, jeżeli rzecz jasna, tak jak zapowiadali przed sezonem, chcą liczyć się w walce o tytuł Mistrza Polski. - Tak to prawda. Puchar za nami, Liga Mistrzów za nami, przed nami liga, teraz już tylko liga i dlatego do kolejnych naszych meczów musimy podejść podwójnie zmobilizowani. No cóż, straciliśmy właśnie trzy ważne punty, trzy punkty uciekły nam także w Bełchatowie i żeby jakoś wyglądać w tabeli musimy wygrywać już wszystkie te spotkania, które nam pozostały. No i do tego właśnie będziemy teraz dążyć. - zapowiada środkowy JW.
Jastrzębie, na skutek porażki z Resovią, spadło po tej kolejce z trzeciego aż na piąte miejsce w plusligowej tabeli. Jak szybko podopieczni Roberta Santilliego wrócą do pierwszej trójki? Na pewno nadzieję na taki rychły powrót daje kolejny rywal, którym będzie dowodzony przez trenera Damiana Dacewicza, Pamapol Siatkarz Wieluń - wystarczy tylko go pokonać. Zadanie to pozornie łatwe, ale czy faktycznie takie będzie? Pytanie to o tyle na miejscu, że w pierwszej rundzie wielunianie sprawili ekipie Jastrzębskiego Węgla naprawdę sporo kłopotów.. - Cóż, na pewno nie będzie to łatwe spotkanie. Jak pokazał mecz u nas, Wieluń to bardzo ambitny zespół. Absolutnie nie można podchodzić do tego, że to tylko beniaminek. Grają tam naprawdę doświadczeni zawodnicy i można się łatwo przeliczyć, a na niepotrzebną stratę punktów pozwolić sobie po prostu nie możemy. - kończy Czarnowski.
* Rozmawiała i opracowała Sylwia Kuś - przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.