PlusLiga | 2010-02-06 22:46:23 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. prasowa - Zaksa.pl
W 13 kolejce PlusLigi ZAKSA Kędzierzyn-Koźle gościć będzie PGE Skrę Bełchatów. Komplet publiczności w hali przy ul. Mostowej będzie z pewnością świadkiem nie małych emocji. Siatkarze z Opolszczyzny zapowiadają walkę o każdy punkt i chcą wygrać to spotkanie.
Niedzielny pojedynek będzie drugim w wykonaniu obu zespołów w obecnym sezonie. W pierwszej rundzie fazy zasadniczej w Bełchatowie lepsi byli mistrzowie Polski, wygrywając 3:1 - Naskoczyli na nas zagrywką, bardzo trudną, a przede wszystkim urozmaiconą. Część piłek serwowali z wyskoku, cześć flotem - tłumaczył wówczas Dominik Witczak.
Do Kędzierzyna-Koźla bełchatowianie przyjadą bez Stephana Antigi. Podczas jednego z treningów Francuz nabawił się kontuzji i w sobotę przejdzie zabieg artroskopii kolana w jednej z łódzkich klinik. Jego miejsce w szóstce zajmie prawdopodobnie powracający do zdrowia po długiej kontuzji Michał Winiarski. Na parkiecie z pewnością zobaczymy także Mariusza Wlazłego, który od kilku spotkań regularnie występuje w "szóstce".
O sile Bełchatowa doskonale zdają sobie sprawę kędzierzyńscy siatkarze. - Jest to bardzo trudny przeciwnik, zespół przede wszystkim kompletny. Ale wyjdziemy, będziemy walczyć i jak zawsze zostawimy dużo zdrowia na boisku. Co z tego wyjdzie, to zobaczymy - uważa kędzierzyński libero, Marcin Mierzejewski.
- Skra jest zdeterminowana na maksa i chce pokazać całej Polsce, że okres w którym przegrywali to był „wypadek przy pracy”. Będziemy walczyć o każdą piłkę, gramy z nimi o trzy punkty i zrobimy wszystko, żeby pozostały one w Kędzierzynie - zapowiada środkowy Jurij Gladyr.
Do dzisiaj kibice, jak i zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla pamiętają zeszłoroczne spotkanie przeciwko Skrze rozgrywane w hali przy ul. Mostowej. - Z wygranych meczów na pewno długo będę pamiętał spotkanie u nas z Bełchatowem. Przegrywaliśmy 2:0 i ostatecznie wygraliśmy 3:2 - wspominał w czerwcu Kaźmierczak. Tamten mecz utkwił także w pamięci Terenca Martina. - Było to dla mnie, jak i myślę dla całej drużyny, szczególne zwycięstwo. Nasz zespół, w przeciwieństwie do Skry Bełchatów, nie był złożony z żadnych gwiazd PlusLigi. Tamten mecz pokazał, że mieliśmy naprawdę dobrą ekipę, w której współpraca układała się poprawnie - mówił Kanadyjczyk. Sympatycy ZAKSY na pewno nie mieliby nic przeciwko, aby scenariusz z tamtego meczu powtórzył się w najbliższą niedzielę.
Jednego można być pewnym - atmosfera w hali przy ulicy Mostowej będzie na najwyższym poziomie. Od środy nie ma już wejściówek na to spotkanie. - Ostatnie kilka biletów sprzedaliśmy tuż przed meczem z Arkasem Izmir, tak więc hala będzie pełna. W zeszłym roku pojedynek ze Skrą Bełchatów również cieszył się sporym zainteresowaniem i tak też jest teraz - poinformowała osoba odpowiedzialna w klubie za sprzedaż biletów. Zadowoleni z tego faktu są także siatkarze. - Już wiemy, że mecz z Bełchatowem odbędzie się przy komplecie widzów. Jeżeli będzie taki doping jak podczas spotkania z Arkasem Izmir to na pewno ze Skrą będziemy walczyć do ostatniej piłki- zapewnia Jurij Gladyr.
Niedziele spotkanie można będzie obejrzeć w telewizji na kanałach TV4 i Polsat Sport.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.