PlusLiga | 2009-04-22 23:37:22 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: mostostal-azoty.pl
Po przegranym półfinale z Resovią Rzeszów podopiecznym Krzysztofa Stelmacha pozostała walka o brązowy medal. Przeciwnikiem w tej rywalizacji będzie drużyna Jastrzębskiego Węgla, która trzykrotnie przegrała ze Skrą Bełchatów. Michał Masny, rozgrywający ZAKSY Kędzierzyn-Koźle ma nadzieję, że wynik będzie zależał głównie od dyspozycji jego drużyny, a nie dyspozycji rywala.
Dominika Kwiek: Może zacznijmy od tego co było, czyli dwóch, ostatnich półfinałowych pojedynków z Resovią Rzeszów. Mieliście chwilę, żeby przeanalizować te spotkania?
Michał Masny: - Czy mieliśmy, czy nie, to już nieważne, nie ma co analizować. Teraz i tak jest na to za późno i nic by to nie zmieniło. Zagraliśmy w tych meczach najlepiej jak potrafiliśmy. Nie udało się… Cóż taki jest właśnie sport. Jedna drużyna musi wygrać, druga przegrać.
A czy Pan się zastanawiał nad przyczynami?
- W pierwszym meczu w Rzeszowie przyczyną porażki może być brak Jakuba Novotnego i Terence'a Martina. Kontuzje tych dwóch siatkarzy sprawiły trochę zamieszania i trudno nam było zagrać na tym samym poziomie. Ich zmiennicy i tak zrobili wszystko to, co do nich należało. Co do drugiego spotkania to czegoś nam zabrakło w tie-breaku i do końca sami nie wiemy czego.
Czy w drużynie nadal jest motywacja przed tymi ostatnimi spotkaniami z Jastrzębiem? Nie gracie przecież już o Mistrzostwo Polski, a o brązowy medal.
- Motywacja musi być, w końcu nasza walka z Jastrzębiem wciąż toczy się o wysoką stawkę. Brązowy medal jest również nagrodą i będziemy starali się go zdobyć.
W rundzie zasadniczej dwukrotnie przegraliście z Jastrzębskim Węglem i to była jedyna drużyna, z którą ani razu nie wygraliście.
- Na pewno chcielibyśmy się zrewanżować. Nie można sobie pozwolić, aby cały czas jedna i ta sama drużyna nas pokonywała. Przyszedł czas na rewanż i to lepszego momentu chyba nie mogliśmy sobie zażyczyć. Na pewno będziemy robić wszystko żeby wygrać.
Jastrzębie jest dość wyrównanym zespołem na przykład w ataku mają dwóch doświadczonych zawodników: Igor Yudin i Robert Prygiel.
- Tak i ciężko nam powiedzieć który z nich może zagrać w najbliższych spotkaniach. Jednak obojętnie, który z nich wejdzie na boisko to gra ma zależeć od nas. Nie możemy jej uzależnić tylko i wyłącznie od dyspozycji zawodnika. Wynik spotkania ma leżeć głównie w naszych rękach. To od nas ma zależeć jak będziemy sobie w tym spotkaniu radzili.
A w ilu meczach zakończy się rywalizacja?
- Ciężko mi powiedzieć w ilu i jakie będą wyniki… Mam nadzieję, że zakończy się ona jak najszybciej i to z rezultatem na naszą korzyść.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.