Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » TAURON Liga

TAURON Liga | 2010-01-15 15:28:44 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. prasowa

List otwarty Andrzeja Grzyba

Przepisy dotyczące kwestii transferowych są nieżyciowe. Z petycją o ich zmianę wystąpił więc menadżer m.in. Zbyszka Bartmana i Mileny Sadurek. - Czy ślusarz z bankrutującej w styczniu fabryki ma czekać do Nowego Roku na podjęcie kolejnej pracy? – zastanawia się Andrzej Grzyb w liście skierowanym do Mirosława Przedpełskiego.

Rzeszów,14.01.2010 r.

Szanowny Pan
Mirosław Przedpełski
Prezes PZPS

Szanowny Panie Prezesie,


dot. zmiany barw klubowych.



Zwracam się do Pana Prezesa osobiście, aczkolwiek temat dotyczy sytuacji całej polskiej siatkówki, gdyż liczę na osobiste zaangażowanie się Pana Prezesa w rozwiązanie problemu zawodników występujących pod auspicjami Polskiego Związku Piłki Siatkowej.


Piszę nie tylko w swoim imieniu, ale przede wszystkim w imieniu zawodników. Przyczynkiem do napisania tego pisma jest sytuacja podstawowej rozgrywającej reprezentacji Polski – Mileny Sadurek.
Apeluję do PZPS oraz do Plus Ligi Plus Ligi Kobiet o zniesienie ograniczeń czasowych oraz ligowych dotyczących zmiany barw klubowych.


Większość siatkarzy i siatkarek występujących od Plus Ligi do 2 ligi otrzymują za swoją grę wynagrodzenie. Tylko dla nielicznych jest to dodatek do nauki czy też kieszonkowego rodziców – dla większości jest to podstawowe lub nawet jedyne źródło utrzymania, po prostu praca.


Od dłuższego czasu nasila się problem zaległości finansowych klubów w stosunku do zawodników. Niestety, oprócz pozytywnego przykładu PLS – gdzie mamy spółki akcyjne, kluby nie wypłacające pieniędzy zawodnikom są bezkarne. Zawodnicy, niestety, nie mają oparcia w PZPS. PZPS jest w stanie wyegzekwować pieniądze z klubów lub je ukarać (vide 1-ligowe Międzyrzecze i Piła), ale odżegnuje się od pomocy zawodnikom, gdy im kluby nie płacą należności. Wymaga się od zawodnika tzw. „listu czystości” – ale dlaczego nie wymaga się tego od klubów??? PZPS pobiera opłaty za licencje zawodników i za zmiany barw klubowych – dlaczego więc nie czuje się odpowiedzialny za ich los. W Plus Ligach wymagany jest podpis zawodnika i klubu na deklaracji o poddaniu się decyzji Sądu Polubownego przy PZPS. A dlaczego nie wymagać tego od pozostałych klubów – w niższych ligach? Wtedy nie musiałby się osobiście angażować PZPS, ale decyzja Sądu byłaby wiążąca (np. o niedopuszczeniu klubu do rozgrywek bez uregulowania zaległości w stosunku do zawodnika.


W momencie gdy klub nie wypłaca pieniędzy zawodnikowi, ten ma prawo zerwać umowę (przeważnie po 30 do 45 dni). Ale co zrobić kiedy mija tzw. „okienko transferowe”? Mamy teraz najlepszy przykład – Milena Sadurek – podstawowe ogniwo reprezentacji Polski. Klub wypłacił 1 wypłatę i to na 2 dni przed terminem umożliwiającym zerwanie kontraktu. Gehenna się przedłużyła. Klub dalej nie płaci, ale w momencie gdy można prawnie zerwać kontrakt – skończyły się terminy rejestracji we wszystkich siatkarskich krajach Europy. Pytam więc – co ma robić zawodniczka reprezentacji Polski? Za co ma żyć? Gdzie ma trenować? Jak to wpłynie na przygotowania do Mistrzostw Świata? O mały włos, a to samo spotkało by mistrza Europy – Zbyszka Bartmana. Tylko zdecydowana decyzja pozwoliła na znalezienie mu nowego klubu, w momencie gdy rosyjski klub proponował najbliższą płatność po 20 stycznia, a zaległości sięgały 15 października.


Czy PZPS nie powinien pomagać zawodnikom za których transfery pozyskuje pieniądze? Czy odpowiedzialność PZPS i FIVB ma się kończyć na pieczątce i podpisie?


Tu poruszyłem tylko znanych reprezentantów. Ale taka sama sytuacja jest w dziesiątkach polskich klubów. W pismach przed tym sezonem wskazywałem do PZPS kluby, które nie rozliczyły się z moimi zawodnikami, ale uzyskałem odpowiedź, że mogę skierować sprawy do sądu, a nie do PZPS. Co z tego, że wygram sprawę ze stowarzyszeniem sportowym, gdy społeczni działacze nie ponoszą odpowiedzialności osobiście, a klubowy majątek sprowadza się do krzesła i maszyny do pisania? Jedynym „batem” na kluby jest decyzja o niedopuszczeniu do kolejnych rozgrywek i presja własnego środowiska.


Zawodnicy grają bez pieniędzy i bez „widoków na przyszłość”. Dopuszczając takie kluby do kolejnych rozgrywek, de facto, pomaga się złodziejom i oszustom.
Kolejny temat z tym związany, to przejście z klubu wyższej ligi do klubu niższej ligi. Czym uzasadnia się fakt niedopuszczenia zawodnika, który zagrał w jednym secie w 1 lidze i dalej „nie łapie się w składzie” swojego zespołu, do gry w zespole w 2 lidze, gdzie będzie miał możliwość grania w pierwszej szóstce i dalszego rozwoju? Myślę, że niczym.


Czy ślusarz z bankrutującej w styczniu fabryki ma czekać do Nowego Roku na podjęcie kolejnej pracy? Czy pracodawca musi utrzymywać słabego pracownika od października do maja, zamiast wymienić go na dobrego specjalistę?



Przepisy w PZPS pozostały po „starych dobrych czasach” i tak sobie z rozpędu funkcjonują.


Broń Boże nie piszę do Pana Prezesa z pretensją – piszę by rozpocząć dyskusję już teraz, przed kolejnym sezonem. Teraz jest na to czas. Za chwilę ruszą przygotowania do Mistrzostw Świata i ten temat zniknie z oczu – a po mistrzostwach będzie za późno na zmiany nieżyciowych regulaminów.

Pozwalam sobie potraktować ten list, jako list otwarty i kopie przesłać również do PLS, klubów i mediów – niech to będzie początek dyskusji dla dobra interesów wszystkich zawodników.

Z poważaniem

Andrzej Grzyb
Manager Sportowy

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane