Ligi polskie | 2018-10-24 19:37:54 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Pierwszy tytuł sezonu wywalczyli dziś siatkarze bełchatowskiej Skry. Walka na granicy Gdańska i Sopotu zapowiadała się niezwykle emocjonująco. Boisko zweryfikowało nieco oczekiwania zainteresowanych tą rywalizacją. Bełchatowianom wystarczyły tylko trzy sety, by rozprawić się z ekipą Trefla Gdańsk. Tym samym siatkarze PGE Skry Bełchatów zapisali na swoim koncie pierwszy mały sukces w tym sezonie PlusLigi.
Dobrą zagrywką w pierwszej akcji popisuje się Mijailović (1:0). Po kilku akcjach dwa punkty przewagi mają na swoim koncie gdańszczanie (4:2). Blokiem zatrzymany zostaje Muzaj, ale w polu serwisowym myli się Ebadipour (6:4). Po obu stronach siatki pojawiają się zepsute zagrywki (7:6). Do remisu doprowadza skuteczny blok bełchatowskiej Skry (7:7). Przy stanie 7:9 o przerwę dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Anastasi. Dobre akcje w wykonaniu Trefla zniweczone zostają błędami własnymi (9:11). Cztery punkty różnice na korzyść bełchatowian mocno deprymują szkoleniowca ekipy z Gdańska, który ponownie zmuszony jest do wykorzystania przysługującej mu przerwy (10:14). Nie zawodzi Mariusz Wlazły, obijając ręce lokującym nadmorskiej drużyny (11:16). Bełchatowianie nie zwalniają tempa i malutkimi kroczkami zbliżają się do zwycięstwa w tej partii (13:18). Z drugiej piłki punktuje Łomacz i zdaje się, że jego ekipa nie wypuści już końcowego sukcesu z rąk (16:22). Blok bełchatowian przynosi im piłkę setową (16:24). Partię wieńczy blok podopiecznych trenera Piazzy (17:25).
Drugą partię rozpoczynamy od walki punkt za punkt (2:1). Skutecznym atakiem popisuje się Muzaj, na co szybko odpowiada Kochanowski zagraniem ze środka siatki (3:3). Wreszcie dobrze do gry wprowadza się Schott, ale zagrywkę psuje Grzyb (5:5). W dalszym ciągu dobrą dyspozycję utrzymuje Wlazły (7:8). Błąd po stronie Trefla sprawia, że dwa oczka przewagi budują sobie bełchatowianie (9:11). Do remisu doprowadza zagranie blok-aut w wykonaniu Schotta (11:11). Dobra zagrywka ekipa z Gdańska sprawia, że na wydarzenia boiskowe zmuszony jest zareagować trener Piazza (13:11). Prowadzenie po stronie ekipy znad Bałtyku nie trwa zbyt długo (13:13). Obie ekipy prowadzą walkę punkt za punkt (14:14). Dwa oczka więcej an bełchatowskim koncie sprawiają, że swoich podopiecznych na krótką chwilę rozmowy przywołuje Andrea Anastasi (14:16). Sytuacja gdańszczan w tej partii robi się coraz bardziej nieciekawa i po kolejnym udanym zagraniu Wlazłego ponownie reaguje szkoleniowiec nadmorskiego teamu (16:20). Zdaje się, że bełchatowianie wygrają również drugą partię (18:23). Set kończy się ostatecznie atakiem w wykonaniu Wlazłego (20:25).
Trzeciego seta skutecznym atakiem otwiera Szalpuk (0:1). Od początku tego seta w lepszej sytuacji są bełchatowianie, ale gdańszczanie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa (3:4). Błędy w ekipie Trefla sprawiają, że po stronie PGE Skry powiększa się dorobek punktowy (4:7). Nie myli się Kochanowski, po czym kontrę wykorzystuje Mijailović (8:8). Team Trefla nie chce pozwolić rywalom na odskoczenie z wynikiem (9:9). Zaczyna funkcjonować blok gdańszczan i przy stanie 11:9 o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Piazza. Po powrocie na plac gry bełchatowianie błyskawicznie doprowadzają do remisu (12:12). Od pewnego momentu minimalnie lepsi na parkiecie są gdańszczanie (15:13). Atak Muzaja w aut daje oczko przewagi bełchatowianom (15:16). Blok dokłada Kochanowski i już niewiele brakuje przyjezdnym do zdobycia pierwszego trofeum w tym sezonie PlusLigi (15:17). As serwisowy Sasaka doprowadza do kolejnego w tym secie remisu (17:17). Znów włącza się blok bełchatowskiej Skry i o przerwę dla swoich podopiecznych prosi trener Anastasi (18:21). Przyjezdni pewnie zmierzają do szczęśliwego dla siebie końca (19:23). Spotkanie na granicy Gdańska i Sopotu wieńczy blok ekipy PGE Skry (20:25).
Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 0:3 (17:25, 20:25, 20:25)
Składy zespołów:
Trefl Gdańsk: Nowakowski, Janusz, Niemiec, Muzaj, Mijailović, Schott, Olenderek (L) oraz Kozłowski, Grzyb, Jakubiszak, Sasak;
PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Kłos, Ebadipour, Kochanowski, Szalpuk, Łomacz, Piechocki (L) oraz Katić, Teppan;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.