- Trzy lata temu przyjmując klub marzyłem o takich wydarzeniach, o takich momentach, kiedy siatkówka będzie miała swój moment. Gdzie będzie numerem 1 i wszyscy w sklepie, warsztacie, radiu, prasie, kinie będą mówili o tym, że wielkie święto szykuje się w Suwałkach. To jest potężne wydarzenie, którego miasto Suwałki, województwo podlaskie nie miało w swojej historii. Wierzę głęboko, że przy zachowaniu koncentracji, pokory, determinacji przez te kilka najbliższych dni, to święto zakończy się happy endem. A nasi zawodnicy i wynik przejdzie do historii siatkówki w naszym mieście i województwie - mówi Wojciech Winnik, atakujący MKS-u Ślepsk Suwałki o nadchodzących meczach ze Stalą Nysa.
[I Liga Mężczyzn]»