Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2013-11-30 23:54:27 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf. własna

Syn ograł ojca, czyli Stal - Camper 2-3

Fot.: Krzysztof Wilk

Zgodnie z oczekiwaniami mecz Stali Nysa z Camperem Wyszków dostarczył olbrzymich emocji. Pierwszego seta wyszkowianie wygrali przekonywująco. Już na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 3 punktami. Po niej już po 2 akcjach o przerwę prosił Krzysztof Wójcik, bo Stal przegrywała 5:10.

Przy stanie 7:14 trener Stali wykorzystał drugi czas. Wziął go, żeby powstrzymać Pietkiewicza, który zaserwował 2 asy. W poprzednim sezonie grał on w Stali. Po przerwie zaserwował w aut, ale i tak do drugiej przerwy technicznej Stal się nie poprawiła i było 8:16. Zespół Jana Sucha nie zmarnował tak dużej przewagi i wygrał pierwszą partię do 17.
W secie drugim Krzysztof Wójcik wymienił trzech zawodników. Na parkiecie pojawili się: Biernat, Rejno i Bułkowski. Ci zawodnicy ożywili grę i od początku seta gospodarze przeważali. Przy stanie 6:3 trener gości poprosił o czas. Nic to mu nie dało, bo na pierwszą przerwę techniczną oba zespoły schodziły przy stanie 8:3 dla Stali. Gdy po niej wyszkowianie zdobyli 2 punkty, to o czas poprosił Wójcik. Od tej pory nysanie grali koncertowo, co nie powinno dziwić, bo w tym czasie miejscowi kibice bardzo głośno śpiewali przez większą cześć seta. Jak zaczęli w czasie jego pierwszej połowy, to nie przerwali dopingu do ostatniej piłki, która zapewniła zwycięstwo do 20. Po meczu pod olbrzymim wrażeniem tego dopingu, a zwłaszcza postawy bębniarza, który nadawał rytm, był kapitan Stali, Patryk Szczurek.
W trzecim secie gospodarze stanęli. Od razu dali odskoczyć Camperowi na 1:5. Wówczas o czas poprosił ich trener. Po nim gra się wyrównała i przerwa techniczna była przy stanie 4:8. Po niej nysanie zaczęli odrabiać straty. Gdy doprowadzili do stanu 11:13, to trener Such poprosił o czas. Na drugiej przerwie technicznej było 14:16. I to wszystko, na co było stać gospodarzy w tym secie. Nie potrafili sobie poradzić z zagrywką Świrydowicza i przegrali do 19.
W początkowej fazie czwartego seta mecz był bardzo wyrównany. Na pierwszej przerwie Stal przegrywała 7:8. Potem goście odskoczyli na 12:16 i gdy wydawało się, że wywiozą z Nysy 3 punkty, to gospodarze zerwali się do walki. W jej wyniku wygrali do 22.
Początek tie-breaka był wyrównany. Przy stanie 7:8 zmieniano strony. Potem Camper odskoczył na bezpieczną odległość. Gdy wydawało się, że jest po meczu, to Stal doprowadziła do stanu 13:14, ale ostatni punkt zdobyli goście, którzy wygrali 3:2.
W zespole z Wyszkowa grał Sebastian Wójcik, który jest synem obecnego trenera Stali Nysa. Można więc powiedzieć, że syn ograł ojca.

Stal Nysa – Camper Wyszków 2:3 (17:25, 25:20, 19:25, 25:22, 13:15)

Stal: Szczurek, Kęsicki, Długosz, Stancelewski, Piórkowski, Nożewski, Biniek (l) oraz Bocianowski, Bułkowski, Biernat, Rejno

Camper: Pietkiewicz, Świrydowicz, Woroniecki, Wójcik, Kaczorowski, Szulik, Stańczak (l) oraz Rutecki, Zrajkowski, Główczyński

Krzysztof Wilk

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane