I Liga Mężczyzn | 2013-02-04 19:40:03 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf. własna
Mimo zwycięstwa z nyską Stalą, Energetyk nie uniknie walki w play-outach. Jak na razie nie wiadomo z kim zmierzy się w nich zespół z Jaworzna. - Kto by to nie był, chcemy zagrać trzy równe mecze i zagrać je jak najlepiej - wyjaśnia rozgrywający Energetyka, Kacper Popik.
Jak wrażenia po meczu ze Stalą? Nie spodziewałem się przed nim, że będę rozmawiał z Panem, jako kapitanem zwycięskiego zespołu...
Kacper Popik: - Na pewno jest fajnie. Dawno tego nie czuliśmy. Jeden mecz wygraliśmy, teraz drugi... Od początku pierwszego seta było widać, że Nysa może z nami przegrać - "cisnęliśmy" ich i widzieliśmy, że jesteśmy w stanie ich złamać.
Czy trener, jako były zawodnik Stali Nysa, szczególnie Was do tego meczu mobilizował?
- Nie wiem, czy szczególnie, bo trener podchodzi bardzo profesjonalnie do każdego meczu. Zawsze daje nam cenne wskazówki, a dzisiaj był taki dzień, że potrafiliśmy je w stu procentach wykorzystać. I broniliśmy, i atakowaliśmy, i zagrywaliśmy, wszystko tak naprawdę wychodziło.
Pana serwis, jak i serwis Szymona Romacia siał u rywali postrach - zwłaszcza w ostatnim secie...
- Moja zagrywka "postraszyła" faktycznie dopiero w czwartym secie, natomiast Romać cały czas dobrze zagrywał. Do tego doszedł Mateusz Wojtowicz, który parę razy również bardzo dobrze zaserwował.
Trener Gerymski powiedział, że jesteście realistami i pogodziliście się z tym, że zajmiecie ostatnie miejsce i czekacie na play-outy. Czy ma Pan jakieś życzenia co do przeciwnika? Czy mogłaby to być Stal Nysa, która też jest zagrożona tym dziewiątym miejscem?
- Nie mamy żadnych wymagań. Po prostu chcemy zagrać trzy dobre mecze w play-outach. Już wiemy na na pewno, że będziemy w nich grali. Przed meczami, które teraz gramy, trenujemy na sto procent, a nawet na sto piędziesiąt - wiemy, że musimy przygotować się do decydujących spotkań. Nie znamy jeszcze przeciwnika - w lidze jest bardzo "ciasno". Kto by to nie był, chcemy zagrać trzy równe mecze i zagrać je jak najlepiej. Może nawet więcej meczów, ale trzy z nich będą najważniejsze.
Czy to, że trener był kiedyś rozgrywającym Panu pomaga, czy może przeszkadza?
- Tylko pomaga. Zawsze daje mi rady, mówi co i jak mam robić. Jako trener widzi bardzo dużo, a że był rozgrywającym, to widzi jeszcze więcej. Jego rady są dla mnie bardzo ważne.
* Rozmawiał: Krzysztof Wilk, przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.