I Liga Mężczyzn | 2011-12-09 05:26:18 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna
Już w sobotę wielunianie podejmować będą u siebie beniaminka pierwszej ligi, Cuprum Lubin. W ostatnią niedzielę Siatkarz bez problemu pokonał Jaworzno. - Dopiero się rozkręcamy, stać nas na dużo więcej. Z meczu na mecz, jest coraz lepiej - zauważa środkowy wieluńskiej drużyny, Mariusz Schamlewski.
Tylko trzech setów potrzebowaliście, by uporać się z Jaworznem. Poszło wyjątkowo łatwo...
Mariusz Schamlewski: - Wiedzieliśmy, że potrzebne są nam punkty, dlatego od razu naskoczyliśmy na przeciwnika. Wszystko ułożyło się po naszej myśli. Nasza gra nie była idealna, ale zagraliśmy bardzo dobrze, nie daliśmy przeciwnikowi pograć, radziliśmy sobie lepiej. Wyszliśmy na boisko zmotywowani do walki. Wszystko szło zgodnie z planem, byliśmy pewni siebie. Można powiedzieć, że wiedzieliśmy, że wygramy to spotkanie.
Widać, że trener Wasilkowski ci ufa - na jaworznicki parkiet wyszedłeś w podstawowym składzie. Jak oceniłbyś swój występ?
- W szóstce gra ten, kto na dany moment jest lepszy. A co do mojej osoby - nie chciałbym się oceniać, co zrobiłem źle, co dobrze. Liczy się fakt, że pomogłem drużynie, że jako drużyna odnieśliśmy sukces. Mnie osobiście w Jaworznie grało się bardzo fajnie. Doping naszych kibiców motywował nas do jeszcze lepszej gry. Chciałbym bardzo podziękować klubowi kibica, że przyjechał do Jaworzna nas wspierać.
Wasz ostatni rywal, MCKiS Energetyk Jaworzno plasował się znacznie wyżej w tabeli jak wy, był czwarty. Jak generalnie gra się wam z rywalami z czuba tabeli? Macie jakiś plan minimum na ten sezon?
- Bez względu na to z kim gramy, na którym rywal znajduje się miejscu, zawsze przyjeżdżamy po to, aby wygrać. Szczerze mówiąc, dopiero się rozkręcamy, stać nas na dużo więcej. Na pewno potrzeba było nam troszeczkę zgrania. Teraz, z meczu na mecz, jest coraz lepiej. Nie mamy żadnych planów minimum. Po prostu - mamy wyjść i wygrywać mecze, a pozycja w tabeli będzie adekwatna do tego, jak gramy.
To dla ciebie pierwszy sezon w pierwszej lidze. Możesz powiedzieć, że gra w Wieluniu to spełnienie twoich marzeń? Jak układa ci się współpraca z rozgrywającymi?
- Tak, to spełnienie marzeń. Zawsze chciałem grać w pierwszej lidze. Jej poziom jest znacznie wyższy jak w drugiej lidze, grają tu dużo lepsi zawodnicy. To samo jeśli chodzi o różnicę między pierwszą ligą a Młodą Ligą, jest ogromna... A nasza współpraca? Zarówno z Bartkiem Matejczykiem, jak i Mateuszem Leszczawskim współpraca układa nam się znakomicie. Rozumiemy się bardzo dobrze. Widać to i na treningach, i na meczach.
Za nami dziesięć kolejek pierwszej ligi. Czego, jak dotąd, nauczyłeś się w nowym dla ciebie klubie - Wieluniu?
- Jeśli chodzi o moje postępy, sporo zawdzięczam kolegom - starszym, bardziej doświadczonym. Na treningach podpowiadają mi wiele rzeczy, motywują do jeszcze cięższej pracy. Wiele zawdzięczam też trenerowi oraz ludziom, którzy pracują wewnątrz drużyny. Moim zdaniem, lepiej trafić nie mogłem. Jeśli będzie taka możliwość, jeśli będę w Wieluniu dalej mile widziany, to chciałbym tu zostać na dłużej.
* Rozmawiała Sylwia Kuś - energetyk.mckis.jaw.pl / przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.