Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2008-05-14 06:55:13 | Nadesłał: Daria Berdowska | Źrodlo: inf.własna

Podsumowanie sezonu - Delecta Bydgoszcz

Po dwóch latach spędzonych w Polskiej Lidze Siatkówki, siatakrze bydgoskiej Delecty żegnają się z ekstraklasą, jednak zapowiadają,ze tylko na jeden sezon.

Po zakończeniu sezonu 2006/2007 przyszedł czas na transfery, zespół Delecty został ostro przemeblowany, klub opuściło aż 9 zawodników + trener. Nowe kluby znaleźli sobie:
trener Wiesław Popik (MMKS Dąbrowa Górnicza (K)), Adam Nowik (Jadar Radom)
Krzysztof Kocik (Trefl Gdańsk), Rafał Kwasowski(Hejnał Kęty), Marcin Olichwer, Tomasz Knasiecki (Pronar Hajnówka), Tomasz Borczyński (GTPS Gorzów Wlkp.), Stanisław Pieczonka (Toulouse Volley-Ball - FRA), Rafał Matusiak(GTPS Gorzów Wlkp.), Wojciech Kaźmierczak (Płomień Sosnowiec). Odejście Pieczonki, Nowika i Kocika było sporym osłabieniem zespołu, który w nadchodzącym sezonie miał walczyć o miejsca 1-8. Do drużyny w miejsce w/w doszli, Martin Sopko, Michał Cerven, obaj Słowacja, Michał Dębiec ( Inotel Poznań), Waldemar Kaczmarek ( SMS Spała / Skra Bełchatów ), Marcin Kozioł ( AZS Nysa) i trener Rostislav Chudik( Słowacja). W trakcie sezonu do zespołu dołączyli także Jakub Oczko i Rafał Matusiak.

Runda Zasadnicza

Rozpoczęcie sezonu zapowiadało walkę o najwyższe miejsce, przegrana dopiero po tie braku z Jastrzębiem dawała kibicom nadzieje, na dobra lokatę swoich ulubieńców. Kolejny mecz tym razem z AZS Olsztyn troszkę ostudził emocję, gdyż przyjezdni potrzebowali zaledwie 3 setów na skończenie dzieła. Wielką niespodzianką zakończył się mecz w Częstochowie, Chemicy pokazali, że nawet z potentatem do medalu da się wygrać. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 dla gości. Kolejne wyjazdowe spotkanie i kolejny punkt tym razem Bydgoszczanie wykorzystali halę Resovii, porażka 2:3 dała 1 punkt do ligowej tabeli. W 6 kolejce Delecta zmierzyła się z Jadarem Radom, czyli drużyną, z którą trzeba wygrać by liczyć się w czołówce. Niestety ten mecz był złego początkiem, kontuzji w drugim secie nabawił się podstawowy przyjmujący Kamil Kacprzak. Kolejne sety to pogrążanie bydgoskiego zespołu, zawodnicy nie potrafili odbudować się w ataku i spotkanie skończyło się porażką 1:3. Kolejny mecze z drużynami z „sąsiedztwa” tabeli zakończyły się kompromitującymi porażkami 0:3. Wielu fachowców zastanawiało się dlaczego zespół który potrafił grać i wygrywać z najlepszymi przegrywa ze słabszymi.
Po pierwszej rundzie dobrze zapowiadający się zespół stał się przysłowiowym chłopcem do bicia.
Runda rewanżowa zaczęła się źle porażki, porażki i jeszcze raz porażki. Największa sensacje sprawili w 4 kolejce, kiedy to pokonali na własnym parkiecie ZAKSĘ Kędzierzyn- Koźle 3:0. Zwycięstwo to dawało realne szanse Bydgoszczan na udział w play-offach, trzeba było pokonać Warszawską Politechnikę i beniaminka z Sosnowca. Marzenia o najlepszej ósemce rozwiała porażka u siebie z Politechniką 3:0. Pokonanie Sosnowca na własnym parkiecie było tylko gra o prestiż, gdyż po raz drugi z kolei Bydgoszczanom przyszło walczyć o utrzymanie.


Puchar Polski

Po zakończeniu rundy zasadniczej przyszedł czas na rozgrywki o Puchar Polski. Chemicy trafili w nim na zespół Jastrzębia i pomimo tego, że wszyscy uważali Jastrzębian za faworytów Ci nie mieli łatwo, Delecta postawiła im nie lada poprzeczkę udowadniając, że pierwszy mecz nie był dziełem przypadku. Mecz zakończył się wynikiem 2:3 dla gospodarzy i tym samym Jastrzębianie pojechali do Poznania na finały.

Walka o utrzymanie

Batalie o być albo nie być w Polskiej Lidze Siatkówki siatkarze Chemika rozpoczęli meczem z J.W. Construction AZS Osram Polietchniką Warszawską. Walka trwa do 4 zwycięstw, jednak jak można było się spodziewać obie ekipy nie odpuszczą i na pewno nie będzie tylko 4 meczy. Pierwszy mecz wygrali gospodarze jednak kolejny należał już do Bydgoszczan. Rywalizacja zakończyła się 13 kwietnia w Warszawie, kiedy to 7 mecz i ostatni wygrali Warszawianie i tym samym zepchnęli bydgoszczan do I ligi. Licznie zgromadzeni Bydgoscy kibice przeżyli tragedię ich ulubiony klub po dwóch latach pobytu w elicie opuszcza ją.

Podsumowanie

Początek sezonu nie zapowiadał tragedii, dobre mecze, walka jak równy z równym z lepszymi zespołami dawała nadzieje, na udział w play- offach. Jednak czarna seria rozpoczęła się od kontuzji Kacprzaka.
Wyróżniającymi zawodnikami bydgoskiej drużyny byli z pewnością Martin Sopko, Michal Cerven, Kamil Kacprzak i Michał Dębiec.
Bydgoski Libero pokazał się z bardzo dobrej strony, przyjęcie zagrywki i niesamowite obrony pokazały, że ten młody chłopak już jest w czołówce polskich Libero. Obaj Słowacy mogą poszczycić się bardzo trudną zagrywką, niejednokrotnie utrudniającą przyjęcie rywalom.
Specjalnie dla www.przegladligowy.com swoje podsumowanie sezonu przedstawiają dwaj zawodnicy Delecty Bydgoszcz:
Kamil Kacprzak przyjmujący:
"Niestety nie mogę się wypowiedzieć na temat założeń i ich realizacji, ponieważ najlepszych informacji udzieliłby trener. To on obserwuje cały zespół i wypowiedziałby się na ten temat najlepiej.
Ja tylko mogę powiedzieć, że jednym z założeń było utrzymanie się w PLS. Jak widać, nie udało się tego zrealizować. Cała drużyna starała się osiągnąć postawiony jej cel.
Zabrakło nam jedynie trochę szczęścia. Jest jeszcze za wcześnie by mówić o planach na przyszłość."
Jakub Oczko rozgrywający:
Ogólnie to wszyscy wiedzą, że spadliśmy z PLS i bardzo szkoda, że nie będzie siatkówki na najwyższym poziomie w Bydgoszczy, bo jest to miasto, które na to zasługuje. Tradycje siatkarskie w tym mieście są bardzo duże i tym bardziej żałujemy, że nie udało nam się utrzymać w lidze. Z tego co wiem, klub bardzo szybko chce wrócić do PLS-u, mam nadzieję, że będzie to już w następnym sezonie, jestem w tej sprawie optymistą. W następnym sezonie Delecta zagra w I lidze, ale mimo wszystko włodarze klubu będą chcieli zbudować mocny zespół.
O przejściu z Kędzierzyna: Powiedziałem działaczom, że gdyby drugi raz nadarzyła się okazja do zmiany barw klubowych to moja decyzja o przyjściu do Bydgoszczy byłaby taka sama. Nie żałuję podjętej decyzji, bardzo szybko nawiązałem kontakt z chłopakami z zespołu i współpraca nam się dobrze układała. Wiadomo początki były trudne, zmieniłem otoczenie i klimat, ale po kilku treningach wszystko było już dobrze.
O barażach z Warszawą: Zabrakło nam wszystkiego po trochę by rozstrzygnąć na swoją korzyść tę rywalizację, mimo że walczyliśmy z całych sił. Jednym słowem można powiedzieć, że Politechnika była lepsza o ten jeden mecz, bo w sezonie zasadniczym nie udało nam się z nimi wygrać choćby seta.

Wypowiedzi zebrały: Weronika Grabowska i Anna Gumowska

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane