I Liga Mężczyzn | 2011-08-02 22:07:48 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna
W poniedziałek, 1 sierpnia siatkarze KA Wandy Instal Kraków rozpoczęli przygotowania do sezonu 2011/2012. Na pierwszym, otwartym dla mediów i kibiców treningu zjawił się komplet zawodników oraz trenerzy: Grzegorz Silczuk i Mateusz Mielnik.
Po niezwykle udanym dla krakowian sezonie 2010/2011, KA Wanda Instal Kraków powróciła na parkiet. Pierwszy trening beniaminka odbył się w hali przy ul. Odmogile. To właśnie tutaj krakowska drużyna wywalczyła sobie awans do wyższej klasy rozgrywek. Wkrótce obiekt ten Wanda zamieni na byłą halę Hutnika. - Jesteśmy w trakcie odremontowywania hali Hutnika, żeby można było z niej spokojnie korzystać. Porządkujemy cały obiekt i jeszcze chwilkę to potrwa - mówi Grzegorz Silczuk.
Nowy sezon to zawsze nowe nadzieje i oczekiwania. Na co stać będzie Wandę? Wszystko zależeć będzie od jej zawodników. Choć trzon drużyny z poprzedniego sezonu pozostał, w Krakowie pojawiło się także kilka nowych twarzy. - Z zeszłego sezonu zostało siedmiu zawodników: Bartek Soroka, Maniek Syguła, Jarek Tepling, Jacek Pić, Kuba Blachura, Michał Dzierwa i Mateusz Mrozowski. Nowych zawodników mamy pięciu. Testować będziemy jeszcze jednego: Doriana Poinca - informuje trener.
Pięciu nowych zawodników krakowskiego beniaminka to: Adam Łukasik, Bartosz Mischke, Łukasz Szablewski, Damian Domonik i Krzysztof Ferek. - Adaś Łukasik pochodzi ze Starych Jabłonek. To człowiek o wielkiej sile i wielkim sercu do grania - twierdzi Grzegorz Silczuk. - Następny nasz nowy zawodnik - Bartosz Mischke, ma za sobą występy w GTPSie Gorzów Wielkopolski. Kolejny - Damian Domonik, nie wiedzieć czemu występował ostatnio w niższych ligach. Myślę, że u nas się odbuduje.
O pozycję pierwszego rozgrywającego, dotychczasowy - Mariusz Syguła rywalizował będzie z Łukaszem Szablewskim. - Łukasz ma za sobą występy w młodej Skrze Bełchatów, wcześniej był zmiennikiem Pawła Zagumnego - podkreśla Silczuk. Syguła czy Szablewski? - który z nich rozegra więcej spotkań, przekonamy się niebawem. Jak zapewnia trener: - Żaden z zawodników nie może spocząć na laurach, żaden nie może powiedzieć: miałem dobry sezon, więc będę grał w szóstce. Będą grali najlepsi.
Konieczność walki o miejsce w wyjściowym składzie to zdaniem Silczuka wielki atut Wandy. - Wydaje mi się, że nasz skład jest bardzo wyrównany - zaznacza trener. - Nasz zespół to swoista "mieszanka". Choć mamy kliku młodych zawodników, z niejednego pieca jedli już chleb. Myślę, że da nam to odpowiedni poziom, przyniesie odpowiednie wyniki. A tylko odpowiedni poziom, odpowiednie wyniki sprawią, że na mecze przychodzić będą kibice, że będą przy nas sponsorzy, że nasza gra będzie wyglądała tak, jak trzeba.
Obecna kadra Wandy liczy dwanaście osób. Czy trzynastym zawodnikiem będzie Dorian Poinc? - Rok temu było nas właśnie trzynastu. Dorian ma dwa tygodnie, żeby udowodnić swoją przydatność - wyjaśnia Grzegorz Silczuk, po chwili dodając: - Czeka nas długi sezon - będziemy grać nie tylko w lidze, chcemy grać także w Pucharze Polski. Na razie, odpukać, omijają nas kontuzje, ale musimy być przygotowani na każdą ewentualność - kończy swoją wypowiedź szkoleniowiec KA Wandy Instal Kraków.
* Rozmawiała i opracowała Sylwia Kuś - przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.