Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2011-02-08 11:49:49 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna

Kaczorowski: Pekpol nie wykorzystał swojej szansy

Fot.: Magdalena Kudzia

- Może chłopaki z Ostrołęki myśleli już, że ten mecz "sam się wygra", a może po prostu - niewykorzystane sytuacje się mszczą? - zastanawia się atakujący Ślepska Suwałki - Łukasz Kaczorowski po sobotnim, okupionym pięciosetową walką, zwycięstwie nad Pekpolem Ostrołęka.

Za wami drugie w tym sezonie starcie z Pekpolem Ostrołęka. Drugie, w którym o waszym zwycięstwie zadecydowała dopiero piąta partia...

Łukasz Kaczorowski: - Tak, zresztą w sumie wszystkie mecze z Pekpolem, czyli zarówno te, które rozegraliśmy w okresie przygotowawczym, jak i oba ligowe, były bardzo wyrównane. W sobotę, wychodząc na boisko sprawialiśmy wrażenie "ospałych", rywale przeciwnie. Można powiedzieć, że robili z nami, co chcieli. Po tych dwóch pierwszych setach, kiedy wydawało się już, że to wszystko zakończy się szybciej niż byśmy sobie tego życzyli, coś w naszej grze "zaskoczyło", przebudziliśmy się. Zaczęliśmy grać wreszcie "swoją" siatkówkę. Tę siatkówkę, jaką pokazywaliśmy w pierwszej rundzie. Wszystko to, co nie "działało" nam w pierwszym i drugim secie, w trzecim funkcjonowało, jak trzeba...

A gra Pekpolu nie była już tak skuteczna... Jak myślisz, dlaczego?

- Może chłopaki z Ostrołęki myśleli już, że ten mecz "sam się wygra", a może po prostu - niewykorzystane sytuacje się mszczą? U siebie, mieli pierwszą szansę - nie wykorzystali jej. Teraz drugą - znów jej nie wykorzystali. Ten mecz miał analogiczny przebieg do meczu z Jadarem Radom. Z Jadarem także przegrywaliśmy 0:2, by doprowadzić do tie-breaka i ostatecznie wygrać całe spotkanie. Fakt faktem, mamy przestoje, ale jeśli udaje nam się "złapać" dobry rytm gry, ciężko jest nas powstrzymać. Co ważne, nie popełnialiśmy już tylu błędów. W meczu, który graliśmy tydzień wcześniej w Będzinie - popełniliśmy ich ponad 40. Tym razem, w meczu z Pekpolem, było ich o połowę mniej.

Ostatni punkt w meczu zapisał wasz środkowy - Sławomir Gołębski, który jeszcze do niedawna zmagał się z grypą. Powiedz, jak czuje się na dzień dzisiejszy i jak ogólnie prezentuje się aktualna sytuacja zdrowotna w waszym zespole?

- Ja akurat nie narzekam na żadną dolegliwość, ani na przeziębienie, ani jakiekolwiek bóle, czy urazy. Jest dobrze i oby tak było. A Sławek? Sławek powraca do zdrowia. Z pozostałych zawodników, z przeziębieniem zmaga się Wojtek Dziurkowski, ale na chwilę obecną, nie przeszkadza mu to trenować. Na inne problemy - z plecami, narzekają: Bartek Krzysiek, Tomek Łuczka i Łukasz Rudzewicz. "Rudego" nie było na kilku treningach, ale jest już lepiej. Duża w tym zasługa naszego masażysty... Łukasz, zaledwie po dwóch zabiegach i otejpowaniu pleców, czuł bardzo dużą różnicę, jest duża poprawa. Ogólnie rzecz ujmując, mimo tych drobnych problemów, mamy pełną dwunastkę, gotową do gry.

Wracając jeszcze do meczu z Pekpolem... Choć nie zacząłeś tego spotkania w podstawowym składzie, stosunkowo szybko pojawiłeś się na boisku...

- To prawda, wszedłem w końcówce pierwszego seta i zostałem już do końca. Tak jak stwierdził to po ostatnim meczu nasz trener, zaczynamy jednym składem, a kończymy innym. Nie ukrywam, że cieszę się z szansy, jaką dostałem, tym bardziej, że w tym spotkaniu z Ostrołęką, grało mi się dobrze. To nie jest pierwszy mecz, w którym wchodząc w trudnej sytuacji, udaje mi się jakoś sprostać temu, co dzieje się na boisku. Generalnie, nie odczuwam presji, nawet kiedy gramy akurat jakąś nerwową końcówkę. Po prostu - wchodzę i staram się grać to, co umiem, grać jak tylko najlepiej potrafię.

20. kolejka - pod względem rozstrzygnięć, była, krótko mówiąc, niezwykle zaskakująca. Wynik, którego ze spotkań był dla ciebie największą niespodzianką?

- W tej kolejce były dwie takie spore "niespodzianki". Pierwsza - mecz Jaworzna z Będzinem, wygrany przez Jaworzno 3:0. My z Będzinem zagraliśmy ostatnio bardzo słaby mecz. Myślę, że jeśli zagralibyśmy tak samo słabo ze wspomnianym Jaworznem, to Jaworzno także z nami wygrałoby 3:0. Ten zespół musiał kiedyś zacząć zdobywać punkty, odbić się od przysłowiowego "dna". Jak widać, z meczu na mecz grają coraz lepiej, ich gra robi się coraz bardziej poukładana. Zostało sześć kolejek i nie są wcale na straconej pozycji - nie jest powiedziane, że muszą spaść, mają ciągle szansę na dziewiąte miejsce...

A jeśli chodzi o tę drugą niespodziankę? Co jeszcze cię zaskoczyło?

- Mecz Bielska z Gdańskiem, zakończony wynikiem 3:1 dla siatkarzy z Bielska. Takiego wyniku nie typowali chyba nawet bukmacherzy (uśmiech). Dla wszystkich faworytem był Gdańsk, tym bardziej, że Bielsko nie prezentowało się ostatnio najlepiej - w ostatnich meczach wygrali tylko ze Spałą, a nie oszukujmy się - ze Spałą, każdy zdobywa komplet punktów. Wiem, że niedawno doszedł do tej drużyny trener Wiktor Krebok, chociaż nie sądzę, że akurat to ten fakt aż tak na nich wpłynął. Jeden człowiek, w ciągu niecałego tygodnia, nie jest w stanie "od ręki" zamienić wyników na... fenomenalne.

Waszym kolejnym rywalem będzie, wspomniana już Spała. Przypomnij jak wyglądało wasze pierwsze starcie i zdradź, jak z waszą motywacją przed drugim meczem? Jak wiadomo, Spała nie jest wymagającym przeciwnikiem...

- Jadąc do Spały, w pierwszej rundzie musieliśmy się na ten mecz podwójnie koncentrować. W dniu spotkania byliśmy rozluźnieni, brakowało tego... właściwego skupienia. Raz: nie było dla kogo grać, trzeba było grać przy pustych trybunach, a dwa: Spała to młodzi zawodnicy. W ich grze widać było braki. Mieliśmy świadomość, że "podpatrują" nas, że chcą się czegoś od nas nauczyć. Mogliśmy zagrać w tym meczu na 70-80 procent, a i tak zwyciężylibyśmy 3:0. Nie da się ukryć, że Spała, w tym sezonie nikomu nie urywa punktów, to najsłabsza drużyna, dlatego oczywiście - będziemy chcieli wygrać to spotkanie za trzy punkty. A te trzy punkty, dadzą nam już pewne utrzymanie.


* Rozmawiała Sylwia Kuś - przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane