I Liga Mężczyzn | 2011-01-31 13:05:47 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna
- Dawno już nie wygraliśmy u siebie i dlatego, tym bardziej chcieliśmy w tym meczu wygrać. Ślepsk to rywal wymagający, ale jak widać, rywal który nam "leży" - powiedział tuż po zakończeniu meczu z suwalczanami, siatkarz MKS-u MOS Będzin - Marcin Kantor.
Dopiero po pięciu setach walki rozstrzygnęło się sobotnie spotkanie Ślepska Suwałki z gospodarzem hali przy ul. Jedności - ekipą z Będzina. Choć przyjezdni wygrywali już 2:1 i wydawało się pewnie kroczą do zwycięstwa za trzy punkty, nic bardziej mylnego. W dwóch ostatnich partiach lepsi na parkiecie byli podopieczni Rafała Legienia. Jak skomentował ten pojedynek przyjmujący Będzina - Marcin Kantor? - Na pewno mieliśmy w tym meczu zarówno wzloty, jak i upadki. Uważam, że spotkały się dwie dobre drużyny, mimo, że dzieli nas spora różnica w tabeli. Ślepsk to rywal wymagający, ale jak widać, rywal który nam "leży" - stwierdza zawodnik, po chwili dodając: - W pierwszym meczu, który graliśmy z nimi - w Suwałkach, to oni mieli trochę więcej szczęścia. Tym razem trochę więcej mieliśmy go my.
Co jeszcze, oprócz szczęścia, dopomogło będzinianom dopisać kolejne dwa cenne punkty do ligowego konta? Zdaniem Marcina Kantora: chęć wygranej na własnym parkiecie, który dodajmy, ostatnio nie był dla będzińskiej drużyny, najszczęśliwszy... - My akurat, teoretycznie lepiej gramy na wyjazdach. Dawno już nie wygraliśmy u siebie i dlatego, tym bardziej chcieliśmy w tym meczu wygrać. Wygrać dla siebie i dla naszych kibiców, którzy nas tutaj wspierali - tłumaczy przyjmujący bardzo zgranego, trzeba przyznać, beniaminka. Fakt "dobrej chemii" w zespole, która ułatwia niezwykle pracę na boisku, podkreśla także Kantor: - Jesteśmy drużyną, która gra ze sobą już kolejny sezon, a więc było kiedy się "dotrzeć". Z nowych ogniw mamy tylko dwa: Kubę Kazimierskiego i Krzyśka Antosika - zauważa 22-latek.
A jak, po 19. kolejkach, Marcin Kantor podsumowałby dotychczasowe występy swojej drużyny? - Gramy dobrze, ale na pewno możemy grać jeszcze lepiej - nie ukrywa siatkarz. - Liga jest wyrównana i każdy może wygrać z każdym. W każdej kolejce zdarzają się zresztą jakieś niespodzianki, nie ma właściwie "murowanych" faworytów. My, niezależnie z kim walczymy, walczymy o trzy punkty, o dwa punkty, o wygraną. Nawet kiedy przyjeżdżają do nas rywale z czuba tabeli, zawsze gramy o zwycięstwo - zapewnia ze zdecydowaniem w głosie. Szansę na kolejny komplet punktów, będzinianie będą mieli już wkrótce, kiedy to zmierzą się na wyjeździe z Energetykiem Jaworzno... - Takie mecze jak z Jaworznem, to spotkania za tzw. sześć punktów. Po prostu "trzeba" je wygrywać - kończy swoją wypowiedź Marcin Kantor.
* Rozmawiała i opracowała Sylwia Kuś - przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.