Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2010-11-07 23:10:45 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: Trefl Gdańsk

Michał Kaczmarek: Tkwimy w marazmie

Fot.: Anna Gumowska

W obecnym sezonie drużyna Trefla walczy o PlusLigę, jednak ostatnie występy coraz bardziej oddalają gdańszczan od upragnionego awansu. - Zespół jest budowany na awans, a my nie gramy tego, co ludzie od nas oczekują. Sami widzimy, że gra w naszym wykonaniu jest tragiczna i trzeba coś zmienić - powiedział po meczu z Bielskiem Michał Kaczmarek.

Przemysław Michalczyk (trener BBTS-u):

- Myślę, że jednym z problemów Trefla jest to, że nie gra Hiszpan - de la Fuente, który na pewno jest bardzo doświadczonym zawodnikiem i bardzo pomógłby w przyjęciu. Uważam, że Trefl dysponuje na razie nierówną grą i to gubi zawodników, zwłaszcza na początku setów. My lepiej rozgrywaliśmy piłkę, kończyliśmy dużo na skrzydłach, walczyliśmy. Na początku na dużym procencie skuteczności grał Jarek Lech. Odskakiwaliśmy w tych setach wygranych na kilka punktów, a później wracaliśmy na ziemię po dobrej grze Trefla. Początek ligi nie rozpoczął się dla nas tak dobrze, przegraliśmy pierwszy mecz. Ale to jest dopiero 7. kolejka. Wygraliśmy bitwę, a czeka nas jeszcze cała wojna i będzie bardzo ciężko. Trudno też ocenić jak to wszystko będzie wyglądało na dalszym dystansie. Po poprzednim sezonie podchodzę do tego z dużą rezerwą, ponieważ wtedy też zaczęliśmy dobrze a później było już nerwowo aby załapać się do tej ósemki.


Dariusz Luks (trener Lotosu Trefl):
- Zabrakło nam po prostu wszystkiego, trochę zagrywki, trochę przyjęcia, trochę ataku... W szczególności zabrakło nam kontrataków, to było najważniejsze. Współpraca blok-obrona była momentami dobra, bo mieliśmy te piłki w górze, ale nie kończyliśmy ich w kontrze, a wiadomo, że wtedy 'liczy się' to jako dwa. Czym zniszczyli nas bielszczanie? Na pewno radością z gry. Może mocniej chcieli... Na pewno dobrze zagrali zagrywką, mieli ogromną determinację w obronie i ataku. W środę gramy z Międzyrzeczem. Zarówno oni jak i my jesteśmy w ciężkiej sytuacji. My musimy po prostu wygrać spotkanie aby odbudować się mentalnie, psychicznie, by móc przygotować się do kolejnych spotkań.


Maciej Kusaj (rozgrywający BBTS-u):
- Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa za trzy punkty na wyjeździe. Dla nas każdy punkt się liczy, tak jak i następne spotkania. Dlatego ważny jest dla nas każdy mecz. Czeka nas teraz dwunastogodzinna podróż, ale za to w dobrych humorach (śmiech). Słyszałem od chłopaków, że zeszłoroczne mecze były bardzo zacięte i kończyły się w tie-breakach. Tym bardziej cieszy nas to, że przełamaliśmy tę liczbę setów. Szczególnie na tej hali, na której nie gra się łatwo. Jeżeli chodzi o halę jako obiekt to oczywiście wygląda super. Na pewno do udanych nie możemy zaliczyć tego pierwszego meczu, wyjazdu do Suwałk. Tam przegraliśmy za trzy punkty. Można zaliczyć go do falstartów, ale myślę, że z biegiem czasu gramy coraz lepiej, zgrywamy się. Szkoda jeszcze tego meczu z Ostrołęką, wygrywaliśmy 2:0 a przegraliśmy 2:3. Uważam, że od początku byliśmy nastawieni na walkę z każdym przeciwnikiem. Twierdzę, że można pokonać każdego. Oczywiście wiadomo, że nie nastawiamy się na awans, nie ma aż tak bardzo skonkretyzowanych celów. Po prostu chcemy wygrywać. Mamy pewność siebie, ale przede wszystkim wierzymy w nasze umiejętności. Nie ma presji, nie tak jak tutaj w Gdańsku. Jest presja, doszły kontuzje, teraz jest coraz ciężej... U nas na spokojnie, może nawet trochę na wesoło (uśmiech) i to jest najważniejsze.


Michał Kaczmarek (środkowy Lotosu Trefl): -
Myślę, że o przegranej zadecydowało wiele elementów. Nie tylko zagrywka czy przyjęcie... Praktycznie każdy element. Tak naprawdę bielszczanie niczym nas nie zaskoczyli. Widzieliśmy na materiale video co grają, pokazali naprawdę to samo, a my... My chyba cały czas tkwimy w tym marazmie... Może jak w końcu wygramy mecz, ten w Międzyrzeczu, to coś zaskoczy. Powiedzmy sobie szczerze, zespół jest budowany na awans, a my nie gramy tego, co ludzie od nas oczekują. Sami widzimy, że gra w naszym wykonaniu jest tragiczna i trzeba coś zmienić. Pytanie tylko - w jakim kierunku należy poczynić te zmiany? Ciężko wyciągnąć zespół z takiej serii przegranych.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane