I Liga Mężczyzn | 2010-11-04 23:29:30 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: sosnowiec.info.pl
W drugiej lidze na siatkarzy MKS-u MOS Interpromex Będzin nie było mocnych. Kroczyli od zwycięstwa do zwycięstwa, rozkładając na łopatki kolejnych rywali. Teraz tak łatwo już nie jest, a kibice wciąż oczekują zwycięstw. Na zapleczu Plus Ligi trzeba jednak uważać na każdego, od Suwałk do Świdnika.
Trener MKS-u Rafał Legień podchodzi mimo wszystko spokojnie do tego, co prezentuje jego drużyna w tegorocznych rozgrywkach. – Przyzwyczailiśmy kibiców do zwycięstw w poprzednim sezonie – śmieje się Legień. – Zdaję sobie sprawę, że nasi fani wymagają od nas dużo, ale wszyscy muszą zdać sobie sprawę, że gramy na wyższym poziomie. Wskoczenie o jeden szczebel wyżej to nie jest wielki przeskok, ale jest mimo wszystko ciężej.
- Trzeba się maksymalnie koncentrować i grać na sto procent swoich możliwości nie raz na jakiś czas, ale regularnie, tydzień za tygodniem. Powinniśmy sobie jednak dać radę w I lidze – dodaje szkoleniowiec.
Na razie będzinianie poczynają sobie w I lidze ze zmiennym szczęściem. Trzy zwycięstwa i trzy porażki, to jak na beniaminka całkiem niezły wynik. Mimo to trener Legień, który jeszcze za czasów gry w Płomieniu Sosnowiec potrafił kończyć beznadziejne piłki po bloku, czuje lekki niedosyt. – Płacimy frycowe za to, że dopiero dołączyliśmy do szeregów pierwszej ligi – twierdzi grający szkoleniowiec MKS-u. – Mamy małe ogranie na tym szczeblu rozgrywkowym, chłopcy muszą się przyzwyczaić. Tutaj każdy jest groźny, a my niepotrzebnie przegraliśmy dwa mecze u siebie (z Orłem Międzyrzecz i BBTS-em Bielsko-Biała po 1:3 – przyp. red.), w których mieliśmy naprawdę duże szanse na zwycięstwo. Zespół jest dobrze przygotowany do sezonu, ale musimy wyeliminować z naszej gry przestoje i wtedy będzie o wiele lepiej – wyjaśnia Legień.
Już w najbliższą sobotę kolejny pierwszoligowy sprawdzian. Będzinianie zmierzą się na własnym parkiecie w prestiżowym, regionalnym boju z MCKiS-em Energetyk Jaworzno (17:00). To będzie nie tylko wielkie starcie na boisku zawodników obu drużyn, ale także niesamowity pojedynek trenerski dwóch kolegów po fachu, a wcześniej z boiska, Rafała Legienia i Sławomira Gerymskiego. – Spokojnie, spokojnie, trenujemy normalnie jak do każdego meczu – studzi emocje szkoleniowiec będzinian. – [i]Potrzebujemy punktów i nasze nastawienie do tego meczu jest pozytywne, ale nie lekceważymy nikogo. Młoda drużyna z Jaworzna jest nieobliczalna i może wygrać z każdym, dlatego musimy zagrać poprawnie we wszystkich elementach. Woli walki na pewno nam jednak nie zabraknie – dodaje opanowany niczym Paweł Zagumny legendarny przyjmujący Płomienia i MKS-u MOS Będzin.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.