I Liga Mężczyzn | 2010-10-01 20:13:27 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: aspsaviaswidnik.pl
W inauguracyjnym meczu pierwszej ligi siatkarze ze Świdnika przegrali z beniaminkiem 0:3. W spotkaniu miał okazję zaprezentować się nowy zawodnik Avii - Łukasz Staniewski.
Jesteś w Świdniku już kilka tygodni, za wami jeden mecz ligowy. Jak ocenisz po tym okresie Avię? Jakie są różnice w porównaniu do Hajnówki?
- Jest bardzo dużo różnic, oczywiście na plus. U nas było dziesięciu zawodników do gry, w Avii mamy trzynastu siatkarzy. W razie kontuzji któregoś z graczy jest go kim zastąpić.
A warunki do treningów?
- Warunki są podobne. Hala co prawda jest mniejsza i starsza, ale boisko wszędzie jest przecież takie same, ma 9 na 9.
Masz już opinię o składzie?
- Na pewno jest bardziej doświadczony. W Hajnówce byłem najstarszym graczem. Tutaj jest więcej doświadczonych chłopaków.
Za wami pierwszy mecz, spodziewałeś się takiego wyniku z beniaminkiem?
- Każdego meczu zawodnik się obawia, szczególnie gdy gra się z beniaminkiem, który ma podwójną mobilizację. Najbardziej boli jednak ten drugi set przegrany do 9.
Zdarzyło ci się kiedyś przegrać w takich rozmiarach?
- Nie przypominam sobie takiego wyniku.
Jakie były przyczyny takiej porażki i co trzeba poprawić przed meczem ze Spałą? Może motywację?
- Motywacja zawsze jest potrzebna, bez względu na to z kim się gra. Jej na pewno nie zabrakło w Ostrołęce i nie zabraknie ze Spałą. Zabrakło kilku piłek skończonych więcej. Jako zawodnik nie będę oceniał meczu, choć pewne spostrzeżenia mam.
Macie ciężki terminarz, bo na początek czekają was mecze z trudnymi przeciwnikami. Myślisz, że to dobrze, że już na początku trzeba się zmierzyć z czołowymi zespołami ligi?
- Najlepszym terminarzem byłoby mieć mocnych przeciwników rozbitych na cały sezon, a nie pod rząd. Ale może to dobrze, że zagramy z nimi na początku i będziemy mieli to za sobą.
Przychodząc do Avii spodziewałeś się, że tak szybko wywalczysz sobie miejsce w pierwszym składzie?
- Na pierwszy mecz wskoczyłem do pierwszego składu, ale nie jest powiedziane, że nie zacznę kolejnego meczu z ławki. Cieszę się jednak, że trener mi zaufał, a ja wykorzystałem szansę, szkoda tylko, że w przegranym meczu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.