I Liga Mężczyzn | 2010-09-24 21:14:32 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: gorzow24.pl
- Ten rok będzie dla nas przełomowy. Chcemy odbudować wizerunek klubu, rozpocząć dyskusję o siatkówce w Gorzowie - mówi Zenon Michałowski.
Liga rusza za niespełna tydzień. Podtrzymuje pan przedsezonowe deklaracje? Walczymy w tym roku o PlusLigę?
- Chłopcy mają to wpisane w kontraktach i z tego będziemy ich rozliczać pod koniec sezonu. Z myślą o Plus Lidze wzmocniliśmy drużynę Pawłem Maciejewiczem i Maciejem Kordyszem. To będą dwa bardzo mocne punkty naszego zespołu. Zresztą wszystkie przedsezonowe mecze, sparingi, turnieje utwierdziły mnie w przekonaniu, że awans jest w naszym zasięgu.
Po memoriale Ryszarda Świątkiewicza na portalu rozgorzała dyskusja. Kibice zastanawiają się czy organizacyjnie jesteśmy gotowi na grę w elicie?
- Sytuacja finansowa klubu jest stabilna, spłacamy długi. Mamy też zapewnienie ze strony władz miasta, że w przypadku awansu, możemy liczyć na dodatkowe pieniądze. Gra w najwyższej klasie rozgrywkowej to nie jest dla nas żadna nowość.
Ale miasto coraz głośniej rozważa zmianę sposobu finansowania klubów sportowych. Mówi się, że środki z miasta będą stanowić tylko 30% budżetu klubu. Nie obawia się pan, że to trochę skomplikuje waszą sytuację?
- Jestem zdziwiony tym, że władze miasta chcą przyjąć taką uchwałę. GTPS to nie jest jedyny klub w Gorzowie, który zabiega o miejskie pieniądze. Taka uchwała skrzywdziłaby też innych. Do tej pory współpraca na linii miasto – klub układała się bez zarzutu. Liczę na to, że tak pozostanie.
Wracając do obecnej sytuacji w GTPS. Marketingowo zostaliście daleko w tyle za innymi gorzowskimi klubami. Będą zmiany na lepsze?
- Oczywiście. Ten rok będzie dla nas przełomowy. Chcemy odbudować wizerunek klubu, rozpocząć dyskusję o siatkówce w Gorzowie. Mamy w planach różne działania marketingowe. Znaleźliśmy osobę, która będzie odpowiadała za klubową stronę internetową. Mamy też nadzieję, że z urzędu pracy otrzymamy pozwolenie na zatrudnienie dwóch dodatkowych osób, które będą zajmowały się kreowaniem wizerunku i pozyskiwaniem nowych sponsorów. W tym sezonie planujemy otworzyć też punkt sprzedaży gadżetów. Mogę zdradzić, że wypuścimy między innymi specjalny kalendarz z naszymi zawodnikami. Z tego gadżetu z pewnością ucieszą się panie (śmiech).
Panie prezesie, nie sposób nie poruszyć tego tematu. W kuluarach mówi się, że już teraz, na starcie sezonu, macie zaległości finansowe w stosunku do zawodników.
- To są wyłącznie plotki. Nasze opóźnienie wynikało jedynie z faktu, że miasto nie przelało nam w terminie obiecanych środków. Wypłaciliśmy zawodnikom 70% ich pensji. Teraz nie zalegamy im żadnych pieniędzy. Zresztą tylko raz zdarzyło się, że klub obniżył siatkarzom wynagrodzenie. W ubiegłym sezonie, po tym jak zawodnicy na rozgrzewkę założyli koszulki z napisem „GERYM”, otrzymali 50% należnej im pensji.
Chłopcy pewnie w ten sposób chcieli podziękować trenerowi za dwa lata pracy. Czemu za to ukaraliście zespół?
- Nikt nam o tym pomyśle nic wcześniej nie powiedział. Gdyby ktoś do nas przyszedł i wyjaśnił, że tak chcą pożegnać Sławka, sprawa wyglądałaby inaczej. Zawodnicy mają wpisane w kontraktach, że wszelkie działania negatywnie wpływające na wizerunek klubu, będą karane. Musieliśmy zareagować.
Na koniec chcemy zapytać o inaugurację sezonu. GTPS jedzie do Jaworzna. Wygramy z zespołem trenera Gerymskiego?
- Mam nadzieję! Ale chcę zaznaczyć, że nie traktuję tego pojedynku jakoś emocjonalnie. Życzę Sławkowi powodzenia, bo jest wspaniałym trenerem. Nasze drogi się rozeszły, ale rozstaliśmy się w zgodzie, podaliśmy sobie ręce i nadal potrafimy ze sobą rozmawiać. GTPS prowadzi teraz Andrzej Stanulewicz i jestem głęboko przekonany, że zaprowadzi w tym roku naszą drużynę na szczyt.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.