I Liga Mężczyzn | 2010-09-16 01:04:54 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna
- Turniej pokazał, że jest szansa powalczyć ze wszystkimi, że w lidze będzie się działo - twierdzi po zakończonym w niedzielę Memoriale Gajewskiego, Łukasz Jurkojć, siatkarz Ślepska Suwałki.
Porażką Trefla z Pekpolem w pięciu setach i Jadaru ze Ślepskiem w czterech partiach - tak zakończyły się sobotnie mecze faworytów I Memoriału Józefa Gajewskiego, z pozornie słabszymi rywalami. Pozornie, bo zarówno siatkarze Pekpolu, jak i Ślepska, swoimi występami udowodnili, że w przyszłym sezonie mogą jeszcze wiele razy zaskoczyć. Na niespodzianki na ligowych parkietach liczy m.in. Łukasz Jurkojć, rozgrywający Suwałk: - Spodziewałem się, że zarówno Jadar, jak i Trefl będzie odstawać od pozostałych dwóch zespołów, ale po tym turnieju widzę, że liga będzie naprawdę wyrównana - mówi "Jurij" - Może się tak zdarzyć, że te dwa zespoły, będą tracić punkty czy to u nas, czy to w Ostrołęce. Ten turniej pokazał, że jest szansa powalczyć ze wszystkimi, że w lidze będzie się działo - dodaje zawodnik.
Do Suwałk Jurkojć trafił z Jokera. Łukasz nie ukrywa, że klub polecił mu jego kolega, (warto podkreślić - rodowity suwalczanin), Wojciech Winnik. - Tak, można powiedzieć Wojtek wziął mnie pod swoje skrzydła. Dzięki niemu czuję się tutaj jak w domu. Zarówno on, jak i jego rodzice i znajomi zaopiekowali się mną, czyli krótko mówiąc - przygarnęli tzw. "Kropka" - śmieje się Jurkojć. - Czuję się tutaj bardzo dobrze, super współpracuje mi się także z kolegami z drużyny, tak więc oby tak dalej. Myślę, że Ślepsk naprawdę sprawi wiele niespodzianek w tym sezonie. Wierzę, że popsujemy sporo krwi nie tylko tym najlepszym, jak i tym "średniakom", którzy myślą, że łatwo będzie im się utrzymać. Wszystkie zespoły będą musiały na nas uważać - zapowiada odważnie Łukasz.
* Rozmawiała Sylwia Kuś - przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.