Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2009-03-21 13:18:11 | Nadesłał: Anna Gumowska | Źrodlo: inf. własna

Mateusz Gorzewski: Trener Kłos pomógł nam się przełamać

Fot.: Anna Gumowska

Po dziewięciu porażkach z rzędu w drugiej fazie rundy zasadniczej I-ligowa EnergiaPro Gigawat Gwardia Wrocław w zeszły weekend w końcu wygrała mecz. Zwycięstwo pojawiło się w najważniejszym momencie, bo podczas pierwszego meczu o utrzymanie przeciwko AZS-owi Nysa. Dziś w hali przy ul. Krupniczej dojdzie do kolejnych rozstrzygnięć.

Jak widać zmiana trenera służy wrocławskim ‘gwardzistom’, którzy w zeszły weekend zaprezentowali naprawdę ładną siatkówkę. Zgromadzeni kibice mogli oglądać odmienioną drużynę, która w końcu uwierzyła w swoje możliwości i przypomniała sobie, że jest w stanie wygrywać. - Prawdą jest, że byliśmy strasznie przybici spotkaniami przegranymi w drugiej rundzie. Ze meczu na mecz wyglądało to coraz gorzej. Nie mogliśmy znaleźć sposobu, żeby na nowo poczuć radość z grania, którą gdzieś zatraciliśmy – opowiada przyjmujący ‘gwardzistów’ Mateusz Gorzewski. – Wygraliśmy pierwsze spotkanie z Nysą i myślę, że dużą rolę odegrał właśnie nasz nowy trener – Ireneusz Kłos. Pomógł nam przełamać złą passę. Wprowadził coś nowego do zespołu i przypomniał nam, że siatkówką można się bawić i grać jednocześnie. To było nam bardzo potrzebne.

Mimo porażki w pierwszym secie siatkarze ze stolicy Dolnego Śląska we wszystkich elementach prezentowali się dość dobrze. Czym zatem Nysa będzie ich w stanie zaskoczyć podczas dzisiejszego pojedynku? - Myślę, że Nysa zagra dzisiaj zupełnie inny mecz, niż zrobiła to na swoim parkiecie. W pierwszym spotkaniu prezentowali się zdecydowanie słabiej niż zazwyczaj. My to na swój sposób wykorzystaliśmy – opowiada Mateusz Gorzewski. – Przede wszystkim zaprezentowaliśmy się dobrze w elemencie zagrywki i bloku. Nie pozwoliliśmy nysanom „wstrzelić” się w grę. Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani na dzisiejszy mecz. Świetnie znamy ten zespół i jeśli zagramy tak, jak przed tygodniem, możemy to spotkanie przechylić na naszą korzyść.

W składach obu drużyn można znaleźć wielu młodych zawodników. Właśnie oni będą decydowali o obliczach swoich drużyn. Podopiecznym Ireneusza Kłosa na pewno sprzyjać będzie fakt obecności kibiców oraz gry na własnym boisku. Niemniej jednak z meczami o utrzymanie w lidze wiążą się zdecydowanie większe nerwy, niż ze spotkaniami rundy zasadniczej. - Myślę, ze wynik zależy od gry naszej i Nysy oraz od tego, który zespół lepiej zniesie stres. Jak wiemy, ranga spotkania jest naprawdę duża – mówi przed spotkaniem Mateusz Gorzewski. – Gra na własnym boisku, z własnymi kibicami na pewno bardzo pomoże nam, a będzie przeszkadzała przeciwnikowi. Myślę, że to wsparcie doda nam także pewności siebie i ułatwi choć trochę wygranie tego spotkania.

Jeżeli ‘gwardzistom’ uda się wygrać dzisiejszy mecz, czekają ich trzy tygodnie przerwy w rozgrywkach. Zwycięzcy tego dwumeczu przyjdzie się bowiem zmierzyć z drugim zespołem II. ligi. Taka przerwa w grze pozwala jednak zastanowić się nad kolejnym sezonem i planami dotyczącymi barw klubowych. - Oczywiście, że myślałem już o przyszłym sezonie. Przyznam się szczerze, że zrobiłem to z dużym wyprzedzeniem. W tym sezonie byłem „wypożyczony” do Gwardii z Jastrzębskiego Węgla. Najpierw więc będę musiał wyjaśnić sprawy w tamtym klubie – opowiada Mateusz Gorzewski. – Jeśli padnie propozycja pozostania w Gwardii i dostanę możliwość negocjowania takiego rozwiązania, to nie ukrywam, że rozważę to bardzo poważnie. Wszystko zależy jednak od mojej postawy na boisku i tego, czy klub będzie chciał przedłużyć kontrakt ze mną o kolejny rok.

*z Mateuszem Gorzewskim rozmawiała Anna Gumowska, przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane