Klubowe Mistrzostwa Świata | 2017-12-15 11:51:59 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Dziś najważniejszy mecz Klubowych Mistrzostw Świata w Łodzi. O godzinie 20:30 rozpocznie się starcie PGE Skry Bełchatów i Zenitu Kazań. Jak dotąd obie ekipy nie przegrały meczu - Na pewno czeka nas interesujące spotkanie – zapewnił Maksim Michajłow.
PLUSLIGA.PL: Jak dotąd wasze spotkania wygraliście bez straty seta. Wydaje się, że Zenit jest naprawdę dobrze przygotowany do całego turnieju...
MAKSIM MICHAJŁOW: To się dopiero okaże. Do tej pory nie spotkaliśmy się z poważnymi zespołami – wczorajszy mecz z Szanghajem wszystkich nas zaskoczył, bowiem zakładaliśmy, że wystąpią w nim zagraniczne gwiazdy, jednak ani Conte ani Lyneel nie pojawili się na boisku. Z tego powodu zwycięstwo przyszło nam naprawdę łatwo. Uważam, że ocena po dotychczasowych meczach byłaby niemiarodajna, bo jeszcze nie zmierzyliśmy się z trudnymi rywalami.
Przed Klubowymi Mistrzostwami Świata kontuzja łokcia dokuczała Wilfredo Leonowi. Jak czuje się teraz?
- Leon ma jeszcze niewielkie problemy zdrowotne, ale jest już lepiej. Pracuje nad nim sztab medyczny więc myślę, że jego dyspozycja będzie z dnia na dzień coraz lepsza.
Ostatnie dwa finały klubowego czempionatu przegraliście z Sadą Cruzeiro. Co zmieniło się waszej drużynie od czasu ostatniego spotkania w meczu o złoto?
- Każdy mecz to nowa historia, dlatego ciężko jest wskazać główną zmianę w naszym zespole. Choć jesteśmy dobrze przygotowani, nie wiemy jak ułoży się ten turniej. Czasem decyduje dyspozycja dnia, dlatego ciężko powiedzieć czy nasza tegoroczna praca zmieniłaby wynik potencjalnego finału z Sadą. Trzeba jednak pamiętać, że zespół z Brazylii w tym roku nie jest głównym faworytem turnieju.
* rozmawiała Anna Daniluk (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.