Najnowsze newsy

Siatkówka » Igrzyska Olimpijskie

Igrzyska Olimpijskie | 2019-08-11 17:11:31 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

Kwalifikacje do IO: Polacy z awansem

Fot.: Anna Jabłczyk

Podopieczni Vitala Heynena po wczorajszym znakomitym spotkaniu z reprezentacją Francji potrzebowali do pełni szczęścia tylko jednego wygranego seta w pojedynku ze Słowenią. Dzisiejsze starcie zaczęło się dla Polaków bardzo źle. Mocno zdeterminowani słoweńscy siatkarze maksymalnie utrudniali grę biało-czerwonym i w bardzo dobrym stylu wygrali pierwszą partię. Awans Polaków na igrzyska olimpijskie w Tokio dopełnił się jednak w drugiej partii. Po wywalczeniu awansu trener Heynen desygnował do dokończenia spotkania graczy, którzy nie mieli jeszcze okazji pokazać się w większym wymiarze na parkiecie. Całe spotkanie zostało zakończone wynikiem 3:1.

Spotkanie rozpoczyna się od udanej akcji w wykonaniu Słoweńców. W kolejnej zablokowany zostaje Muzaj i Polacy tracą na początku seta dwa oczka do rywali (0:2). Błędy w polskiej ekipie nie pozwalają na razie na prowadzenie wyrównanej walki (1:4). W ataku nie radzi sobie Muzaj, ale błąd kolegi naprawia Leon. Dobrze do gry wprowadzają się Słoweńcy i pokazują, że choć Polakom tak niewiele brakuje do pełni szczęścia, to nie będzie łatwa przeprawa (4:8). Po powrocie na plac gry po pierwszej przerwie technciznej w dalszym ciągu w niemocy pozostają biało-czerwoni (4:9). Przechodzącą piłkę wykorzystuje Bieniek, co pozwala na zniwelowanie nieco strat punktowych (6:9). Do remisu nie pozwala doprowadzić zepsuta zagrywka Drzyzgi (8:10). Blokiem zatrzymany zostaje Leon i rywale znów uciekają z wynikiem (10:14). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to utrzymana przewaga po słoweńskiej stronie siatki (13:16). Po powrocie na plac gry z lewego skrzydła punktuje Kubiak (14:16). Przy stanie 14:18 o czas dla swoich podopiecznych prosi trener Heynen. Bardzo ciężko idzie Polakom gra w partii inaugurującej to spotkanie (16:21). W końcówce seta biało-czerwoni robią jeszcze co mogą by przedłużyć losy rywalizacji (20:22). Ostatecznie zmagania wieńczy jednak Pajenk atakiem ze środka siatki (21:25).

Drugą partię skutecznym atakiem otwiera Leon (1:0). Ostre ciosy wyprowadzają dziś Słoweńcy, co znacznie utrudnia grę polskiej ekipie (2:3). W ataku myli się Leon i rywale powiększają swój dorobek punktowy (3:5). Na prowadzenie wyprowadza wreszcie Polaków skuteczny blok (7:6). Pierwsza przerwa techniczna to minimalne prowadzenie po polskiej stronie siatki po zepsutej zagrywce Ropreta (8:7). Polakom nie udaje się na razie odskoczyć z wynikiem (9:9). W polu serwisowym mylą się rywale, a po polskiej stronie siatki trudną piłkę kończy Leon i wreszcie na polskim koncie są dwa oczka przewagi (12:10). Na niewiele jednak wystarcza ta przewaga, gdyż rywale błyskawicznie odrabiają straty (14:14). Na drugiej regulaminowej przerwie w nieco lepszej sytuacji są Polacy po udanym zagraniu Muzaja (16:15). Z krótkiej na środku siatki atakuje Bieniek, na co szybko odpowiada Stern (18:17). W najważniejszej fazie seta punkt przewagi zyskują Słoweńcy (18:19). Na szczęście słoweński team nie wystrzega się własnych błędów (20:20). Zagrywkami popisuje się Leon i Polakom brakuje już tylko trzech oczek do awansu na Igrzyska Olimpijskie (22:20). Piłkę na wagę awansu olimpijskiego dla polskiej ekipy przynosi zepsuta zagrywka Ropreta (24:22). Druga partia kończy się zepsutą zagrywką Urnauta i upragnionym awansem biało-czerwonych (25:23).

Trzecią partię od dwóch punktów przewagi rozpoczynają Polacy (2:1). Po obu stronach siatki pojawiają się błędy własne (4:4). Pierwsza przerwa techniczna to dwa oczka przewagi po słoweńskiej stronie siatki (6:8). Przez blok Kłosa nie przebija się Pajenk i na tablicy wyników pojawia się remis (8:8). As serwisowy Konarskiego pozwala polskiej ekipie na uzyskanie punktu przewagi nad rywalami (13:12). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to minimalna przewaga po stronie Słoweńców po skutecznym bloku na Śliwce (15:16). W bardzo wysokiej dyspozycji jest dziś Stern i raz za razem dokłada oczko do swojego dorobku punktowego (18:19). Od pewnego momentu na parkiecie trwa walka punkt za punkt (20:20). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są polscy siatkarze po dobrym zagraniu Szalpuka (24:22). Partię wieńczy as serwisowy polskiego przyjmującego (25:23).

Obie drużyny nie szczędzą sobie ostrych wymian punktowych na początku partii numer cztery (1:2). Przy stanie 1:5 o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Heynen. Na pierwszej przerwie technicznej dwa oczka przewagi mają Słoweńcy po bloku na Szalpuku. Mylą się słoweńscy siatkarze i na polskim koncie jest oczko przewagi (10:9). Ambitnie walczą Słoweńcy, ale to gospodarze całego turnieju budują sobie przewagę i o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić włoski szkoleniowiec rywali (14:11). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to utrzymanie po polskiej stronie siatki wcześniej wypracowanej przewagi (16:12). Różnica punktowa pomiędzy ekipami pozwala Polakom na swobodne kontynuowanie gry (18:14). Widowiskowym blokiem popisuje się Kwolek (19:14). Mylą się Słoweńcy, co mocno przybliża polski team do zakończenia turnieju w Gdańsku kolejnym zwycięstwem (22:15). Piłka meczowa dla Polaków przychodzi wraz z udanym zagraniem w wykonaniu Kwolka (19:24). Rywalizacja w Gdańsku kończy się zepsutą zagrywką rywali (25:21).



Polska – Słowenia 3:1 (21:25, 25:23, 25:23, 25:21)

Składy zespołów:

Polska: Muzaj, Drzyzga, Kubiak, Leon, Nowakowski, Bieniek, Zatorski (L) oraz Wojtaszek (L), Konarski, Łomacz, Śliwka, Szalpuk, Kłos, Kwolek;

Słowenia: Cebulj, Kozamernik, Urnaut, Pajenk, Stern, Ropret, Kovacić (L) oraz Stern Z., Stalekar, Sket;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane