Igrzyska Olimpijskie | 2016-08-17 20:31:45 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Pomimo słabego początku turnieju Amerykanie meldują się w półfinale. Podopieczni Johna Speraw'a bez straty seta pokonali dzisiaj Polaków. Spotkanie od samego początku toczyło się z lekkim wskazaniem na Jankesów. Biało-czerwoni mogą żałować drugiego seta, gdzie prowadzili już pięcioma punktami, by ostatecznie ulec 25:23. Tym samym polscy siatkarze kolejny raz olimpijską rywalizację kończą w ćwierćfinale.
Spotkanie rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (2:2). Dobra kontra w wykonaniu Polaków i błąd Amerykanów sprawia, że Biało-czerwoni odskakują na dwa "oczka (2:4). Jankesi szybko odrabiają straty, doprowadzając do remisu 4:4. O tego momentu trwa zacięta walka po obu stronach siatki (7:7, 10:10). Punktowa zagrywka Russell'a daje graczom USA prowadzenie 13:11. W kolejnych minutach mistrzom świata udaje się zniwelować prowadzenie do rywali do zera (14:14), jednak podopieczni Johna Speraw'a po chwili odbudowują przewagę (16:14). Czas dla trenera Antigi. Po powrocie na boisko polskim siatkarzom ponownie udaje się doprowadzić do remisu (16:16). Kolejne dwie akcje należą do Amerykanów i mamy 18:16. W decydującej fazie seta, dzięki swojej przewadze Amerykanie mogą spokojnie kontrolować grę (21:18, 23:20). Autowy atak Kubiaka daje Jankesom pierwszą piłkę setową (24:20). Polacy mimo trudnej sytuacji nie tracą nadziei i próbują odmienić losy partii (24:22). Pojedynczy blok Kubiaka sprawia, że trener Speraw prosi o czas (24:23). Ostatecznie po zagraniu Russell'a zawodnicy USA wygrywają 25:23.
Drugą odsłonę spotkania od prowadzenia 0:2 rozpoczynają Polacy. Kolejne minuty to festiwal zepsutych zagrywek po obu stronach siatki (3:5). Kiedy potrójnym blokiem zostaje zablokowany Anderson trener Speraw prosi o czas, a prowadzenie mistrzów świata wzrasta do czterech "oczek" (4:8). Punktowa zagrywka Christenson'a pozwala Amerykanom znacznie zniwelować straty (8:9). Przerwa na żądanie trenera Antigi. Przekazane uwagi szybko przynoszą efekt, bowiem Biało-czerwoni zwiększają prowadzenie (8:11). Polacy grają jak w transie kończąc niemal każdy atak (10:14). Dodatkowe "oczka" swoim rywalom dokładają Amerykanie (12:17). Sytuacja zmienia się kiedy w polu serwisowym pojawia się Christenson. Jego zagrywki sprawiają problemy polskim przyjmującym, dlatego na tablicy mamy wynik 16:18. Kiedy w ataku powstrzymany zostaje Mika o czas prosi trener Antiga (18:19). As serwisowy Sandera i mamy remis 19:19. Po chwili przyjmujący wyprowadza swój zespół na prowadzenie 20:19. Pojedynczy blok Kłosa wyrównuje stan seta (22:22). To jednak nie wystarczyło do zwycięstwa, gdyż ostatnie akcje lepiej rozgrywają Amerykanie, którzy wygrywają 25:22.
Pierwsze minuty trzeciej partii to zacięta walka po obu stronach siatki (2:2, 4:4). Skuteczni atak Russella daje Amerykanom prowadzenie 6:4. Długą akcję kończą gracze USA, po której o czas prosi trener Antiga (9:6). Kolejne minuty, to gra punkt za punkt, jednak w zdecydowanie lepszej sytuacji są Jankesi (11:9). Polakom niestety przydarza się fatalna seria błędów własnych (14:9). Druga przerwa dla szkoleniowca mistrzów świata. Po wznowieniu gry sygnał do obrabiania strat dają Kubiak i Bieniek (14:11). Niestety swoich ataków nie kończy Kurek (16:11). Jankesi mając taką przewagę spokojnie kontrolują wydarzenia na boisku (19:13). W końcówce Polacy nie mając nic do stracenia starają się jeszcze poprawić wynik (20:16, 22:18). To było jednak za mało, aby odczarować klątwę ćwierćfinału. Amerykanie wykorzystując kontrę wygrywają 25:20, a całe spotkanie 3:0 i tym samym meldują się w półfinale Igrzysk Olimpijskich.
USA - Polska 3:0 (25:23, 25:22, 25:20)
składy zespołów:
USA: Russell, Anderson, Sander, Holt, Lee, Christenson, Shoji (libero)
Polska: Nowakowski, Kurek, Kubiak, Mika, Bieniek, Łomacz, Zatorski (libero) oraz Kłos, Drzyzga, Konarski, Buszek
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.