Igrzyska Olimpijskie | 2012-08-12 17:15:55 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Brązowy medal Igrzysk Olimpijskich to ogromny sukces włoskich siatkarzy, ale także i trenera. Mauro Berruto nie bał się postawić w Londynie na graczy, za powołanie których niejednokrotnie był krytykowany. Dziś, kiedy potwierdziło się, że dokonał dobrych decyzji, nie dziwi fakt, że szkoleniowiec na każdym kroku podkreśla, jak bardzo jest dumny ze swoich podopiecznych.
Niekwestionowanym liderem włoskiej ekipy w meczu z Bułgarią był Cristian Savani. Zawodnik zapisał na swoim koncie 23 punkty, z czego aż 7 było wynikiem piekielnie mocnej zagrywki. Nie gorzej zaprezentował się Alessandro Fei, dla którego jest to już trzeci medal olimpijski w czterech występach na Igrzyskach. Włoch ma w swojej kolekcji dwa brązowe krążki i jedno srebro. Ważną rolę odegrał również szkoleniowiec Italii, Mauro Berruto, który nie bał się postawić na młodych zawodników i pomimo płynącej niekiedy krytyki ufał swoim podopiecznym. - W takim sporcie jak siatkówka, gdzie w skład światowej federacji wchodzi 220 drużyn, znalezienie się w trójce jest ogromnym osiągnięciem. To maksimum tego, co mogliśmy zrobić. Od 2005 roku nasza reprezentacja nie stała na podium, najwyższy czas zaatakować wyższy poziom, przyzwyczaić się do takich osiągnięć. Ten medal będzie paliwem napędowym dla nas, pozwoli nam zdobywać wyższe lokaty - powiedział sympatyczny trener. O swoim zespole Berruto powiedział krótko: - Jestem bardzo dumny z tej drużyny, ponieważ pokazaliśmy sobie i naszym rodakom, że upadek nie jest powodem do wstydu. Liczy się to, żeby umieć się podnieść. Jestem wzruszony i dumny z tej włoskiej ekipy.
Szkoleniowiec Italii nie omieszkał pogratulować także rywalom, którzy pomimo ogromnych problemów rozegrali w Londynie wspaniałe zawody. - Zważając na wszystkie problemy wewnątrz drużyny z jakimi mieli do czynienia, Bułgaria zagrała bardzo dobrze podczas tych Igrzysk - podkreślił Berruto. - Możemy być zadowoleni. Przegraliśmy, ale zagraliśmy dobry mecz. Straciliśmy zbyt wiele punktów w kontrataku, Włosi zagrywali dzisiaj świetnie - powiedział trener siatkarzy z Bałkanów. - Mamy naprawdę młody zespół. Dla wielu z moich podopiecznych są to pierwsze Igrzyska, dlatego jesteśmy zadowoleni z wyniku - dodał Nayden Naydenov. Podobnego zdania był libero, Teodor Salparov: - Bardzo chcieliśmy wygrać ten mecz. W fazie grupowej zwyciężyliśmy 3-0, jednak dzisiaj było inne spotkanie. Kiedy jechaliśmy na Igrzyska ludzie w nas nie wierzyli, nie dawali nam szans na wysoką pozycję, ale my zagraliśmy dobrze i pokazaliśmy światu, że jesteśmy nowym zespołem.
Za wspomnianego wcześniej multimedalistę Alessandro Feia w Londynie kciuki trzymała córeczka, która towarzyszyła mu także w mix-zone podczas udzielania wywiadów. - Trudno jest porównać cztery turnieje, w których brałem udział. Miałem ogromne szczęście, że mogłem w nich uczestniczyć, każdy jest wyjątkowy i zajmuje osobne miejsce w mojej pamięci. Możliwość bycia częścią drużyny, która zdobywa trzy medale olimpijskie jest niezapomnianym przeżyciem. Zawsze z radością i wdzięcznością będę wspominał wyjazdy na Igrzyska z reprezentacją Italii - przyznał doświadczony Włoch. O swojej przyszłości Fei mówi: - Spędziłem całe życie na boisku, teraz mam zamiar wziąć urlop i wykorzystać resztę wakacji na wyjazd z żoną i dziećmi. Byłem częścią wielu wspaniałych włoskich zespołów i naprawdę nie mogę powiedzieć co będzie dalej. Środkowy na chwilę wrócił także do wydarzeń z początku turnieju w stolicy Anglii, kiedy to jego team okazał się być gorszy od Bułgarii. - Nie graliśmy wtedy tak dobrze, jak byśmy chcieli. Dzisiaj wiedzieliśmy, że możemy ich pokonać, nawet wtedy, gdyby mecz nie zaczął się po naszej myśli. Pragnęliśmy stanąć na podium i udało nam się. To piękne - powiedział.
Radości z sukcesu w Londynie nie ukrywali także pozostali gracze z Półwyspu Apenińskiego. - Nie każdy jest w stanie wygrać medal olimpijski. Dzisiejszy mecz był bardzo wyrównany, ale teraz możemy cieszyć się z brązu - przyznał Cristian Savani. - Nie było łatwo. Musieliśmy się podnieść po porażce z Brazylią w półfinale, kiedy nic nam nie wychodziło. To bardzo ważne, że wracamy do kraju z medalami na szyjach - dopowiedział Luigi Mastrangelo, a Dragan Travica dodał na zakończenie: - To był bardzo trudny mecz dla nas. Wszyscy byliśmy bardzo zdenerwowani, ale trzymaliśmy się razem i walczyliśmy twardo o zwycięstwo. Igrzyska są bardzo specyficzne, wyjątkowe. Teraz, kiedy mogłem wziąć w nich udział, widzę różnicę. Atmosfera jest inna, niż podczas normalnego, sportowego życia, a także inny jest klimat w samym Londynie.
* na podstawie FIVB opracowała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.