Igrzyska Olimpijskie | 2012-07-31 22:22:27 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
W spotkaniu teoretycznie dwóch najsłabszych drużyn w grupie A lepsi okazali się podopieczni trenera Uriarte, którzy nie dali szans gospodarzom olimpijskiego turnieju. Brytyjczycy przysporzyli Australijczykom nieco problemów w drugim secie, ale w ostatecznym rozrachunku to siatkarze z kraju kangurów mogli cieszyć się ze zwycięstwa bez straty seta.
Pierwszy punkt w tym spotkaniu zdobywa White, ale kontrę w drugiej akcji wykorzystuje French. Kolejne akcje to popis gry Australijczyków, którzy wykorzystują każdą nadarzającą się okazję, dając do zrozumienia swoim rywalom, że zmierzają do wygranej w tym spotkaniu. Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni trenera Uriarte osiągają kolosalną przewagę nad gospodarzami olimpijskiego turnieju (1:8). Po powrocie na boisko obraz gry nie ulega zmianie i Brytyjczycy w dalszym ciągu nie są w stanie odrobić tak dużej różnicy punktowej. zawodnicy trenera Brokkinga nie tracą jednak nadziei i w dalszym ciągu próbują ze wszystkich sił dogonić rywala. Po skutecznym zagraniu McGiverna dystans punktowy nieco maleje (7:12). Atak Yudina ze środka drugiej linii daje Australijczykom komfort prowadzenia gry na drugiej przerwie technicznej (9:16). Pierwsza partia przebiega jednak pod pełną kontrolą Australijczyków, którzy pewnie wygrywają po ataku Edgara po bloku (16:25).
Drugi set zaczyna się od wyrównanej walki po obu stronach siatki. Po kilku zmianach dokonanych przez Brokkinga gra Brytyjczyków zaczyna wyglądać lepiej. Na pierwszej przerwie technicznej w lepszej sytuacji są jednak Australijczycy, którzy po błędzie Bakare prowadzą 6:8. Po powrocie na plac gry przyjezdni z kraju kangurów kontynuują swoją dobra grę aż do momentu, w którym błąd popełnia Yudin. Skuteczne zagranie Brytyjczyków zmusza trenera Uriarte do przywołania swoich zawodników do siebie (10:10). Czas na nic się jednak zdaje, gdyż to gospodarze złapali nieco "wiatru w żagle", dając sygnał, że nie są tylko chłopcami do bicia. Dobra gra nie trwa jednak długo, gdyż już po chwili Australijczycy wracają do statusu quo, wychodząc ponownie na prowadzenie. Po punktowym bloku rywali o czas dla swojej ekipy prosi trener Brokking (18:21). Australijczycy są jednak bezlitośni i wygrywają kolejną partię, kończąc ją asem serwisowym Zingela (18:25).
Trzecią partię punktowym blokiem rozpoczynają Brytyjczycy. W kolejnej akcji serwis psuje Haldane. Po stronie australijskiej dobrze radzą sobie Yudin i Edgar. Na pierwszej przerwie technicznej nieznaczna przewagę, w postaci dwóch oczek, wypracowują sobie siatkarze trenera Uriarte (6:8). Po powrocie na plac gry kontynuują swoją dobrą grę, a as serwisowy posłany na drugą stronę siatki przez Yudina sprawia, że przerwę wykorzystuje Harry Brokking 6:10). Nie wybija to Australijczyków z rytmu i skutecznie powiększają swój dorobek punktowy, głównie dzięki skuteczności Edgara. Atak blok-aut White'a sprawia, że na drugiej przerwie technicznej większy ból głowy mają Brytyjczycy, tracąc do rywali sześć oczek (10:16). Ta różnica punktowa była na tyle bezpieczna, by australijski team mógł spokojnie kroczyć do zwycięstwa w tej partii, jak i całym meczu. Jeszcze w końcówce gospodarze olimpiady próbowali odmienić losy tego seta. W ostateczności to Australijczycy cieszyli się z wygranej po zepsutej zagrywce Miller'a (20:25).
Wielka Brytania - Australia 0:3 (16:25, 18:25, 20:25)
Składy drużyn:
Wielka Brytania: Pipes, Bakare P., Plotyczer, McGivern, French, Lamont, Hunter (L) oraz Miller, Pink, Haldane, Bakare O., O'Malley;
Australia: Zingel, Passier, Yudin, Peacock, White, Edgar, Tutton (L);
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.