Liga Mistrzyń | 2016-05-13 23:28:48 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: chemik-police.com
- Liga Mistrzyń jest jednak bardzo prestiżowym turniejem, w którym zawodniczki mogą zebrać doświadczenie, pokazać klasę i udowodnić swoją wartość. Każde zwycięstwo w tak elitarnych zawodach pomaga rozwojowi polskiej siatkówki - przyznał dyrektor zarządzający Chemika Police, Radosław Anioł
Media jak jeden mąż uznały, że miniony sezon był udany w kontekście polskich rozgrywek i nieudany w kontekście Ligi Mistrzyń. Czy można na sytuację spojrzeć inaczej?
Radosław Anioł: - Można. Zgadzam się, że sezon w Polsce był dla nas bardzo udany. Zdobyliśmy potrójną koronę, czyli wszystko, co można zdobyć w naszym kraju. Przegraliśmy zaledwie dwa spotkania. Mieliśmy najmocniejszy skład w lidze, nie ulega to wątpliwości. W Lidze Mistrzyń zaważyło grupowe spotkanie z Pomi Casalmaggiore. Wiele osób mówiło, że na własne życzenie utrudniliśmy sobie życie, ale później okazało się, że Pomi zdobyło złoty medal. Wyszliśmy z grupy śmierci, dotarliśmy do play offów. Losowanie nie było dla nas korzystne, trafiliśmy na Fenerbahce, późniejszego uczestnika turnieju finałowego i brązowego medalistę. Turczynki okazały się silniejsze. Być może to nie był jeszcze nasz czas. Jednak nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że rozgrywki europejskie były dla nas porażką. Media idą o krok za daleko.
Przed rozpoczęciem sezonu medale wisiały już na szyjach siatkarek Chemika?
- Wiele osób właśnie tak myślało. Nakładanie presji jeszcze przed sezonem na pewno trochę ciążyło, ale mamy zbyt doświadczone siatkarki, aby nie potrafiły sobie z tym poradzić. Grają u nas gwiazdy europejskiej siatkówki i najlepsze zawodniczki z Polski, które z presją mają do czynienia od wielu lat. Wiedzą, jak sobie z nią poradzić. Ponadto mamy również bardzo kompetentny sztab szkoleniowy i medyczny, który pomaga dziewczynom w wielu kwestiach, nie tylko tych sportowych. Wiadomo było, że walka rozegra się pomiędzy Chemikiem, Atomem i Impelem. Ja byłem przekonany i często powtarzałem, że żadna drużyna w Polsce nie jest w stanie wygrać z nami trzech spotkań w play offach.
PGE Atom Trefl Sopot i Impel Wrocław wycofali się z rozgrywek Ligi Mistrzyń. Chemik nic takiego nie planuje?
- Chemik złożył już wszystkie wymagane dokumenty do Polskiego Związku Piłki Siatkowej. PZPS przesłał dokumenty do CEV, więc karuzela ruszyła. Teraz czekamy na losowanie, które odbędzie się w czerwcu w Rzymie.
Czy dla Chemika zmienia coś fakt wycofania się Atomu i Impela z Ligi Mistrzyń?
- Oba zespoły będą miały więcej okazji na spokojny trening. My w tym czasie będziemy podróżować i grać mecze. Liga Mistrzyń jest jednak bardzo prestiżowym turniejem, w którym zawodniczki mogą zebrać doświadczenie, pokazać klasę i udowodnić swoją wartość. Każde zwycięstwo w tak elitarnych zawodach pomaga rozwojowi polskiej siatkówki, a na tym zależy wszystkim – trenerom, działaczom i kibicom.
*więcej na: chemik-police.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.