Liga Mistrzyń | 2016-04-11 18:21:18 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl
Turniej finałowy Ligi Mistrzyń w Montichiari miał również polski akcent. Wspólnie z drużyną Fenerbahce brązowy medal wywalczyła Katarzyna Skorupa, która po raz trzeci stanęła na podium Ligi Mistrzyń. - Przegrałyśmy ten najważniejszy mecz, który zamknął nam drogę do walki o złoto - podsumowała turniej polska rozgrywająca.
Kończycie tegoroczną edycję Ligi Mistrzyń na trzecim miejscu i wracacie do Turcji z brązowym medalem. Czy ten wynik należy rozpatrywać w kategorii sukcesu?
Katarzyna Skorupa: - Zależy jak na to spojrzeć. Osobiście nie odbieram tego jako sukcesu. Być może z perspektywy czasu za parę lat będę mogła spojrzeć na to inaczej, ale na chwilę obecną brązowy medal nie jest dla mnie satysfakcjonujący. Czasu nie da się niestety cofnąć. Przegrałyśmy ten najważniejszy mecz i to zamknęło nam drogę do walki o złoto.
Wracając pamięcią do wczorajszego półfinału chciałbym zapytać, czy udało wam się znaleźć przyczynę porażki i czy padły po półfinale ostre słowa?
- Ostre słowa nie padły, bo w tej sytuacji niczego by to nie zmieniło. Przyczyną porażki była przede wszystkim słaba zagrywka z naszej strony oraz słabe przyjęcie.
Nawiązując do wspomnianego przez panią przyjęcia, widać było poprawę tego elementu w meczu o trzecim miejscu. Czy na ten element szczególnie uczulał was szkoleniowiec zespołu?
- Zawsze staramy się dobrze przyjmować, bo mamy świadomość, jak ważny jest to element. Wczorajszy mecz nam pod tym względem nie wyszedł. Każda drużyna dąży oczywiście do jak najlepszego przyjęcia, bo inna sytuacja byłaby nienormalna. Dzisiejsze spotkanie rozpoczęłyśmy w innym ustawieniu, bo chciałyśmy przygotować się jak najlepiej do zbliżającej się walki o mistrzostwo Turcji. To jest teraz dla nas kluczowe.
*więcej na: pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.